Samej definicji asertywności nie będę przytaczał, bo zapewne jest znana a nawet jeśli nie to łatwo sięgnąć do słownika i sprawdzić owo pojęcie. Asertywność w czasach dzisiejszych, umiejętność powiedzenia „nie” gdy coś nie zgadza się z naszym wewnętrznym kodeksem, kręgosłupem moralnym.

W dwudziestym pierwszym wieku z każdej strony jesteśmy kuszeni aby porzucić swoją asertywność.

Porzucamy naszą wrodzoną ostrożność i trzeźwość umysłu kosztem wygody.

Obecny wiek w którym żyjemy przyzwyczaił nas do wielu wygód. Możemy zapłacić rachunki przez Internet, zrobić zakupy, załatwić urzędowe sprawy , ba! Dochodzi do tego że nie musimy wcale uruchamiać komputera aby połączyć się z Internetem. Obecna technika wychodzi naprzeciw naszemu lenistwu i chęci wygody, oferując Internet w telewizorze. Dostęp do Świata za pomocą pilota w dłoni i to bez ruszania się z kanapy. My, współcześni homo sapiens zapomnieliśmy czym jest słowo „nie” , czym jest czynny bunt wobec powolnych ale niebezpiecznych kleszczy uległości.

Nie chodzi tutaj o wygodę i swobodę np. w rozrywkach. W ramy owych kleszczy można wpisać z powodzeniem używki które uzależniają nas np. narkotyki, hazard, alkohol. Czym to jest spowodowane? Współcześni ludzie są istotami słabymi. Biorą pod opiekuńcze skrzydła społeczeństwa jednostki które w dawnych czasach nie miały prawa bytu i zostały by odrzucone w procesie selekcji naturalnej. To że ktoś jest niestabilny emocjonalny czy nie potrafi sobie poradzić w życiu niczemu nie przeszkadza, społeczeństwo naszego wieku bierze je w ramiona i tuli niczym matka swoje dziecko. Ludzi którzy nie okazują takie zrozumienia dla jednostek słabszych, uważa się za gruboskórnych i nieczułych. Ludzie uciekają w te używki, nie potrafiąc powiedzieć otoczeniu czy przede wszystkim samemu sobie słowa „nie”. Pomimo wszystko jest jeszcze postawa agresywna również często spotykana w współczesnych czasach. Zdarza się że ludzie za pomocą agresji próbują coś osiągnąć i w niektórych przypadkach udaje się im to. Postawa agresywna ma na celu użycie agresji słownej czy fizycznej w celu osiągnięcia swoich celów. Każdy z nas spotkał się z taką postawą i nie często, sami ją stosowaliśmy.

Zadajmy sobie pytanie: czy na co dzień jesteśmy asertywni? A może współczesny Świat wymaga od nas dostosowywania się do zaistniałych sytuacji poprzez zmianę postaw z asertywnej na bierną lub agresywną. Co prawda, takie dostosowywanie się do zmieniającej się rzeczywistości jest dobrą cechą, gdyż nasza asertywności może zostać odebrana jako pewien rodzaj oportunizmu oraz zastoju i zacofania, ciemnogrodu. Szczególnie w wciąż zmieniającym się i coraz bardziej kosmopolitycznym społeczeństwie. Zatracamy postawę w której stawiamy się temu co nie odpowiada naszemu kręgosłupowi moralnemu. Można polemizować na modyfikacji takowego, jednak mówimy tutaj o sytuacji gdy ludzie nie potrafią powiedzieć „nie”. Nie odróżniają tego co jest dla nich dobre a co złe.

Przykładem niech będzie film V jak Vendetta, reżyserii James McTeigue na podstawie komiksu Alana Moore’a. Film opowiada o nowoczesnym społeczeństwie Wielkiej Brytanii które z strachu i obawie oddało się pod batut totalitarnej partii która zdobyła władzę. W owym filmie Brytyjczycy stracili asertywność, cechę tak bardzo pożądaną w współczesnym Świecie. Jedyną istotą która przeciwstawia się temu wszystkiemu i jawnie pokazuje skutki odrzucenia asertywności, osobnik o pseudonimie V.

Film ten był dla mnie natchnieniem do rozważań, znakiem stopu. Sprawił że zacząłem się zastanawiać czy nie poświęcam zbyt wiele za cenę spokoju i wygody. Czy nie jestem ograniczany przede wszystkim przez samego siebie. W końcu doszedłem do wniosku że pomimo tego że asertywności jest różnie odbierana w współczesnym Świecie, nie powinienem zatracać umiejętności powiedzenia „nie” kiedy czuje że coś jest sprzeczne z tym co wyznaję za prawdę. W końcu, każdy z nas powinien być bojownikiem o wolność a jakby nie patrzeć.. asertywność to jedna z cech wolnego człowieka. Jeśli zatracimy się w tym co oferuje nam współczesny Świat, możemy stracić wolność. A po stracie wolności bardzo blisko do obrazu Brytyjczyków z filmu V jak Vendetta.

Bowiem są sprawy o które zawsze warto walczyć do końca. I taką sprawą jest wolność do której jak siostra powiązana jest asertywność.