Uważam, iż wszyscy pozytywni bohaterowie utworu A. Kamińskiego „Kamienie na szaniec” są godni naśladowania, a cechy ich charakteru oraz ich postawa w tamtych czasach powinna służyć za wzór dla wielu współczesnych ludzi – określających siebie mianem patriotów. Jednak najbardziej podobała mi się postać Zośki – Tadeusza Zawadzkiego, nie chodzi mi oczywiście o wygląd zewnętrzny, tylko o to co on sobą reprezentował. W owych czasach Zośka był młodym chłopcem o dziewczęcej urodzie. Miał delikatną cerę i regularne rysy twarzy. Charakteryzowały go jasnoniebieskie oczy i złociste włosy oraz dziewczęcy uśmiech. Poza tym był wysoki, szczupły i wysportowany. Właśnie z powodu swojego niewinnego wyglądu i dziewczęcej urody został nazwany Zośką. Postać Zośki podoba mi się najbardziej ponieważ miał on nieczęsto spotykane w dzisiejszym świecie usposobienie. W tak trudnych dla ludzi i kraju czasach, gdy wydawało się, że tylko najtwardsi i najsilniejsi mogą przetrwać on reprezentował zupełnie coś innego, był delikatny, łagodny i wrażliwy, a poza tym nieśmiały i przywiązany do matki. Jednak w tym była jego wielkość i siła. Dzięki swojej postawie nie musiał sobie zjednywać przyjaciół, swoim charakterem przyciągał innych ludzi. Był bardzo inteligentny, nie był prymusem w szkole lecz dzięki swojemu samozaparciu okazał się jednym z najlepszych maturzystów szkoły im Batorego. Zośka posiadał cechy, których w obecnych czasach brakuje wielu ludziom. Charakteryzowały go ambicja i upór. Jednak to do czego chciał dojść zawdzięczał tylko swemu samozaparciu i ciężkiej pracy, nigdy nie dążył do celu kosztem innych. Zośka był urodzonym organizatorem, przywódca, posiadał to coś, co powodowało, że koncentrowali się wokół niego rówieśnicy. Chłopak różnił się od innych przywódców - rówieśników tym, że swą rolę wypełniał w sposób naturalny i prosty. Nie rozkazywał, nie żądał, nie pouczał. Nie narzucał swej woli, dla innych był tolerancyjny, dla siebie wymagający. Zośka był skromny. Objawiało się to, gdy został odznaczony "Krzyżem Walecznych". Czuł się jakby zawstydzony, nikomu o tym nie mówił, nie zależało mu na zaszczytach, dla niego ważne były tylko idee i słuszność sprawy za którą walczył i oddał życie. Nawet w sytuacjach dużego zagrożenia był opanowany i nie tracił zimnej krwi. Podczas wielu akcji "Małego Sabotażu" w momentach, gdy przeciętnemu człowiekowi zaczęłyby się trząść ręce i oblałby go zimny pot, Zośka spokojnie dokańczał swoją robotę. Był niebagatelnie odważny i stanowczy. Przykładem tego jest akcja pod Arsenałem, podczas której wyskakując zza muru i...