XX stulecie przyniosło wydarzenia, które okazały się być jednymi z najbardziej tragicznych w dziejach ludzkości. Szukając przyczyn tego wielkiego dramatu, jakim były cierpienia milionów ludzi podczas dwóch wojen światowych (obozy koncentracyjne, planowe eksterminacje ludności na wielką skalę, miliony ofiar zbrodni komunizmu i faszyzmu), natrafiamy na pojęcie totalitaryzmu. Wydaje się, że to właśnie totalitaryzm jest jedną z głównych przyczyn tego, co się stało. Według twórcy terminu: Giovanniego Gentile(ideolog faszystowskich Włoch) -Totalitaryzm to charakterystyczny dla XX-wiecznych reżimów dyktatorskich system rządu dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem ,to system całkowitego podporządkowania ludzi pewnym systemom prawnym stworzonym przez człowieka.

W każdym systemie totalitarnym zwrócono w pierwszym rzędzie uwagę na wszechobecność państwa w prawie wszystkich dziedzinach życia. Nie tylko w sferze gospodarczej czy społecznej, ale także w osobistej. W państwie totalitarnym interes państwa dominuje nad interesem jednostki, władza jest zmonopolizowana przez jedną partię, a działalność innych jest zakazana; najmniejsze próby działalności opozycyjnej są dławione przez niezwykle rozbudowany aparat policji politycznej, stosującej terror psychiczny i fizyczny. Państwo totalitarne działa tak, aby wszelkimi dostępnymi metodami podporządkować sobie obywateli

Prawa i wolności obywateli są łamane i zawieszane. Stosowane są: terror i ludobójstwo, np. w obozach koncentracyjnych w hitlerowskich Niemczech lub łagrach w stalinowskim ZSRR. Obywatele są silnie uzależnieni od władzy. Przyczyny istnienia w danym państwie ustroju totalitarnego były w zależności od miejsca i czasu różnorodne. Jednak sposób funkcjonowania, metody działania grupy rządzącej w państwie totalitarnym były bardzo podobne.

Państwo totalitarne powstaje tam, gdzie jest największy wyzysk, bieda i różnice w poziomie bytu. Człowiek żyjący w państwie totalitarnym jest człowiekiem bezwolnym, nie może samodzielnie myśleć i decydować o sobie. Wszystkie ideologie totalitarne pragnęły wychować "nowego człowieka", który byłby całkowicie posłuszny władzy. Co więcej kontrolowano słowa, czyny i myśli obywateli. W tym celu rozbudowano aparat przymusu. Działała nie tylko tajna policja, ale rozległa sieć donosicieli. Dla nieposłusznych czekały: więzienia, obozy. Państwo totalitarne rozpoczynało od niszczenia przeciwników, szczególnym represjom poddawało inteligentów.





Ogrom tragedii powodowanej przez istnienie tego ustroju sprawił, że literatura współczesna dość obszernie podejmuje temat totalitaryzmu, jego genezy i wpływu na człowieka.

Po II wojnie światowej pojawiło się wiele tekstów pokazujących obozową egzystencję. Największe wrażenie wywarły opowiadania Borowskiego. Pisarz przedstawił zdarzenia, niczego nie upiększał, niczego nie tłumaczył, a jedynie opisywał. Autor opowiadań przeżył Oświęcim i być może dlatego wypowiadał się w imieniu pomordowanych w obozach zagłady. Chciał przekazać światu całą prawdę o najtragiczniejszej karcie II wojny światowej. Próbował opisać zarówno tragizm jak i poświęcenie, bohaterstwo ludzi uwięzionych "za drutami". Ukazuje doświadczonego więźnia, odartego z wszelkich złudzeń. Takie ujęcie pozwala lepiej poznać psychikę zdeformowaną przez obóz. Tadek- główny bohater opowiadań- nie reaguje na mord, poniżenie i jest uodporniony na dziejące się wokół zło. Potrafi zająć dobrą pozycję w obozie - dostaje nawet intratną pracę w komandzie pracującym przy wyładunku na rampie.

Pokazuje, że w obozie przetrwali ci, którzy się dostosowali do panujących tam wynaturzonych porządków. Wiadomo, że hitlerowskie obozy były szczegółowo obmyślonym mechanizmem zbrodni. Miały on na celu eksploatację siły roboczej oraz całkowite psychiczne i fizyczne wyniszczenie więźniów. Perfidia nazistów polegała na tym, że wciągali do swoich działań również ofiary. W obozach pracy śmierć była na porządku dziennym. Lęk o własne życie był więc uzasadniony i to właśnie on dzielił więźniów, wymuszał swoistą hierarchię wartości i powodował udział w zbrodni. Uwięzieni mieli dwie możliwości: albo buntowali się przeciwko otaczającemu światu lub godzili się z zaistniałą sytuacją, rezygnowali z walki, a nawet całkowicie poddawali się biegowi historii.

Prawdziwy tragizm polegał na przystosowaniu się do takiego życia, dostosowaniu psychiki do przyjętych powszechnie norm, a więc degradacji człowieczeństwa. Ludzie ulegali, bo chcieli przeżyć. W imię tego celu krzywdzili współwięźniów i zadawali im ból, a nawet zabijali. Tym samym poddawali się koszmarnej rzeczywistości obozowej. Ulegli "zlagrowaniu". W ten sposób byli zarówno ofiarami jak i katami.

Borowski sądził, że kto przeszedł obóz koncentracyjny nie pozostał ani czysty, ani niewinny. Bowiem fakt, że widział ten koszmar i był świadkiem zbrodni sprawił utratę jego człowieczeństwa. W opowiadaniach jego autorstwa pokazane są makabryczne sceny- jak wpychanie ojca do gazowej komory. Borowski relacjonuje przebieg tego zdarzenia w opowiadaniu pt. "U nas w Auschwitz" i wyjaśnia, że w ten sposób syn chciał uniknąć kary od esesmana pilnującego porządku. W takim miejscu nie można mówić o żadnym szacunku czy do żywych, czy do zamarłych. Swąd krematorium zabił wszelkie porywy ludzkiego serca. Więzień odpowiedzialny za palenie w krematorium opowiadał Tadkowi, że znalazł nowy sposób palenia w kominie: biorą czworo dzieci z włosami, przytykają je głowami do siebie i podpalają włosy. Wtedy to się dobrze pali. Na koniec rozmowy roześmiał się i stwierdził, że muszą nauczyć się bawić, żeby wytrzymać.

W opowiadaniu „Proszę państwa do gazu” Tadeusz Borowski przedstawił rampę, miejsce, w którym segregowano ludzi przywiezionych wagonami z getta. Jednych dawano do gazu na szybką śmierć, a innych do obozu na powolną śmierć, bo najpierw pójdą do pracy, a dopiero później do gazu. Tragizm powiększył obraz niemowląt, które umarły podczas podróży: leżały w wagonach porozrzucane po kątach wśród kału ludzkiego i pogubionych zegarków- poduszone i podeptane. W tym samym opowiadaniu

młoda kobieta ucieka przed własnym dzieckiem, bo nie chce umrzeć. W tym przypadku pragnienie życia było silniejsze niż instynkt macierzyński. Dochodzi do takich drastycznych sytuacji, że człowiek wstydzi i boi się własnej przeszłości, ale Ci co przeżyli obóz mówią co ich tam spotkało, jak się nauczyli żyć, aby dać świadectwo przyszłym pokoleniom. W obozie bardzo szybko zapomniano o tzw. normalnym życiu u boku rodziny, w gronie troskliwych przyjaciół. Wtedy wszystko wyglądało inaczej. W żadnym wypadku nie należało innym współczuć, gdyż wtedy jednostka mniej troszczyła się o siebie. Naczelna zasada obozów mówiła: rób wszystko co w twojej mocy, aby przeżyć. Inni się nie liczyli.

Państwo totalitarne wszelkimi metodami podporządkowuje sobie obywateli. Potwierdza to powieść pt. "Inny świat". Jej autor Gustaw Herling-Grudziński stara się ukazać ogrom cierpień, które zgotowano ludziom w totalitarnym państwie. Przejmujący jest obraz sowieckich łagrów, w których znaleźli się niepokorni. Z tych osobistych przeżyć- Grudziński przebywał w kilku łagrach sowieckich- z przemyśleń oraz wspomnień współwięźniów powstała niezwykła książka, świadectwo tamtych tragicznych dni. Pisarz chce, aby przemówiły same fakty i brutalne prawa życia obozowego.

W świecie łagrów na porządku dziennym było łamanie zasad człowieczeństwa. Szybko więźniowie zapominali o szlachetności. Nie bronią gwałconej kobiety, nie starają się pomóc chorym, a zwłaszcza tym, których dotknęła "kurza ślepota". Co więcej zabroniona jest nadzieja, bowiem może się ona okazać zwodnicza, kiedy z niewyjaśnionych przyczyn, całkiem niespodziewanie następuje przedłużenie wyroku. Okrutny był los więźniów, którzy masowo zamarzali w lesie, umierali z powodu głodu. Ci mniej odporni psychicznie popełniali samobójstwo. W okrutny sposób dokonywano selekcji, kiedy na czele brygad ustawiano najmłodszych, aby w czasie marszu słabsi odpadli. Konieczność wypracowania normy przyczyniła się do zaniknięcia poczucia solidarności. Następowało wewnętrzne rozbicie grup więziennych. Tolerowano liczne oszustwa. Najważniejszą pozycję w hierarchii zajmowali ci najwydatniejsi w pracy, którym należał się najlepszy kocioł.

Katorżnicza praca zabijała co dzień. Nie pomagało owijanie nóg szmatami, kiedy przez 11 godzin pracowano w śniegu, prawie o głodzie. Po tym straszliwym wysiłku przemoczeni, nieludzko zmęczeni, pokonywali trasę 5 kilometrów zanim wrócili do obozu. Praca w takim systemie była straszliwym narzędziem tortur. Jej celem było wyeksploatowanie człowieka i jego całkowite przeobrażenie. Także tortury śledczych miały za zadanie dezintegrację osobowości oskarżonego. Nie można się dziwić, że człowiek budzony wielokrotnie w nocy, oślepiany żarówką, pozbawiony możliwości załatwiania własnych potrzeb fizjologicznych w końcu podpisuje, co mu podsunięto.

W łagrach panowała wysoka śmiertelność, ludziom wypadały zęby, a przede wszystkim dokuczał ból odmrożonych części ciała i nieustanny głód. Mękę psychiczną powodowały informacje o rodzinie pozostającej na wolności. Szykanowane żony, poddawane naciskom, często nie wytrzymywały presji i zrywały więzy z mężem -"wrogiem ludu". Również dzieci starały się zapomnieć o swoich uwięzionych rodzicach, ze względu na karierę zawodową i rezygnowały z widzenia w łagrze, chociaż wcześniej na nie oczekiwali. Ci, którzy przyjeżdżali, nie mogli rozpoznać swoich bliskich, bo tak bardzo się zmienili.

W „Folwarku zwierzęcym” Georga Orwella została przedstawiona historia narodzin i rozwój systemu totalitarnego. Powieść tę można określić jako powieść – parabolę,(posiada schematyczną fabułę, ogólne postaci i realia, nieokreślony czas, nieokreślone miejsce akcji, wydarzenia mają nie tylko sens dosłowny, ukazuje ważny przykład uniwersalnych zachowań i postaw). Wszystkie te cechy można odnaleźć w fabule Folwarku Zwierzęcego. Powieść, oparta na prostej historyjce o rewolucji zwierząt i ich życiu w nowej rzeczywistości, pozwala, dzięki wyrazistym wydarzeniom i postaciom, z łatwością odczytać główne przesłanie autora. Czas i miejsce akcji nie zostało ściśle sprecyzowane, co sugeruje, że taka sytuacja może zdarzyć się wszędzie i w każdej epoce. Sposób przedstawienia bohaterów jest także uogólniony. Główni bohaterowie, wzorowani na realnych osobach, zostali wyposażeni w cechy wyraziste, które ułatwiają ich identyfikację z pierwowzorami. Ponadto występuje tu bohater zbiorowy – zwierzęta dzielą się na elitarną grupę świń i na bezwolną masę. Obie grupy charakteryzuje typizacja zachowania – grupa rządząca korzysta ze swoich przywilejów i wpływa na świadomość masy, która jest karna i posłuszna wobec władzy. Podział ten i zachowanie bohaterów Folwarku Zwierzęcego podkreśla bezwzględność i okrucieństwo systemu totalitarnego. Książka ta przenosi akcję do świata zwierząt, które zbuntowały się przeciwko władzy człowieka i własnemu uciskowi, przedstawia metody, dzięki którym świnie osiągnęły szereg przywilejów, ograniczając jednocześnie prawa pozostałych zwierząt.

Wybuch powstania poprzedziło przemówienia Majora, który przed śmiercią uznał, że człowiek jest największym wrogiem wszystkich zwierząt i należy jak najszybciej doprowadzić do otwartej walki, która wyzwoli zwierzęta spod jego jarzma. Nakazywał, aby zwierzęta wystrzegały się upodobnienia do ludzi i pamiętały, że muszą działać solidarnie, bo są sobie równe. Po śmierci knura zwierzęta czuły się zobowiązane do wypełnienia jego nauk i zaczęły przygotowywać się do rewolucji. Na czele buntowników stanęły świnie, uważane za mądrzejsze (umiały czytać i pisać), od innych zwierząt. Świnie zajęły się stworzeniem podstaw Animalizmu i zasad, które będą obowiązywały w świecie bez ludzi. Dzięki temu zwierzęta zyskały poczucie, że mogą walczyć w imię wolności, braterstwa i solidarności. Zasady Animalizmu, ujęte w Siedem Przykazań, stały się nadrzędnym prawem na Folwarku Zwierzęcym. Zapanowała ogólna zgoda i radość z wolności. Tymczasem okazało się, że świnie dopuszczają się pewnych nadużyć. Same nadawały sobie przywileje, dostosowując do swoich potrzeb Przykazania. Między dwoma czołowymi knurami rozegrała się walka o przywództwo i dominację. Snowball, oczytany i bystry, chciał przede wszystkim polepszyć byt pozostałych zwierząt. Podjął walkę z analfabetyzmem, wprowadzał kolejne ulepszenia. Zupełnie inną strategię przyjął jego przeciwnik, Napoleon, który uważał, że najważniejsze jest wychowanie młodych pokoleń. Po czasie Napoleon ukazuje swoje prawdziwe oblicze – swojego rywala przepędza z folwarku dzięki odpowiednio wyszkolonym psom. W ten sposób zaczyna rządzić samodzielnie i natychmiast wprowadza nowe zarządzenia. Pozbawia zwierzęta prawa do demokratycznego, wspólnego podejmowania decyzji i likwiduje wspólne rządzenie folwarkiem. Od tej pory prawo do ustalania zajęć i obowiązków zwierząt mają wyłącznie świnie. Zwierzęta, mniej wykształcone, skupione głównie na pracy, stopniowo zapominają, jak brzmiały Przykazania. Ślepo ufają rządom świń, wypełniają wszelkie ustalenia, a odpowiednio manipulowane zaczynają wierzyć, że Napoleon rzeczywiście dba głównie o ich dobro.

Świnie doskonale więc manipulują tłumem, dopisując do kolejnych praw treść zgodną z ich postępowaniem.. Napoleon zostaje uznany za „Ojca Wszystkich Zwierząt”, przenosi się do domu i zaczyna żyć w luksusie. Rządy świń są bezkompromisowe i bezwzględne. Zwierzęta godzą się na wszystkie zmiany, ponieważ nie potrafią zaprotestować ani wyrazić swoich myśli. Zresztą świadomość, że mogą godnie żyć jako wolne wynagradza im ciężką pracę i częste uczucie głodu. Zupełnie inaczej żyją świnie – zawłaszczające dla siebie owoce trudu pozostałych zwierząt. Stosownie przeprowadzana propaganda odnosi zamierzony skutek. Zwierzęta wierzą w racje Napoleona, uczestniczą w uroczystościach na jego cześć, bezwolnie wypełniają każde nowe zarządzenie. Nowa rzeczywistość, w jakiej znalazły się „wolne” zwierzęta, w niczym nie przypominała tej, którą obiecał im Major. Napoleon zaprowadził reżim, przemoc, wykorzystywał fałszywe dokumenty i zmieniał na swoją korzyść wydarzenia z wybuchu Powstania. Stał się okrutny, a wszelką zdradę wykrywał za pomocą przesłuchań i egzekucji. Wizja świata, w którym zwierzęta miały być sobie równe, okazała się złudną, nierealną iluzją. Zwierzęta znalazły się w gorszej sytuacji niż za rządów ludzi – pracowały dłużej i ciężej, ograniczano im racje żywnościowe, łamano wszelkie obietnice. Stały się niewolnikami innych zwierząt.Rządzące świnie upodabniają się całkowicie do człowieka. Nawiązują współpracę z ludźmi, zaczynają chodzić na dwóch nogach i żyją w domu pana Jonesa. Z czasem stają się jedynymi właścicielami folwarku, zmieniając go w spółdzielnię i są dumne z metod, jakimi udało im się ograniczyć wolność poddanych. Folwark Zwierzęcy stał się państwem totalitarnym ( metody, działania świń, przypominają sytuację, w jakiej znalazła się Rosja pod rządami Józefa Stalina). George Orwell w powieści ukazał bezwzględność tego systemu, który w pełni ograniczał jednostki a na uprzywilejowanym miejscu stawiał elitę rządzącą, poruszył istotne dla człowieka zagadnienia – prawdę o systemie totalitarnym, wpływie władzy na państwo i obywateli a także okrutnych metodach działania, które zmierzały do całkowitego ubezwłasnowolnienia jednostki i wykorzystania jej dla potrzeb elity rządzącej. Najpełniej ideę tego systemu oddaje odpowiednio zmodyfikowane przez świnie Przykazanie, które jako jedyne zachowało się na ścianie stodoły: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych”.

Od państwa totalitarnego- zarówno w wydaniu hitlerowskim, jak i radzieckim- nie było ucieczki. Z analizowanych utworów wynika jasno, że totalitaryzm w straszliwy sposób wpływał na ludzkie życie Wszystkie dziedziny życia musiały być mu podporządkowane i we wszystkich musiało być widoczne. W państwie totalitarnym nie było miejsca na jednostkę, człowiek był na każdym kroku narażony na załamanie swego człowieczeństwa i zanik własnej wartości. Hitleryzm i stalinizm w ostatecznym rachunku przyniósł ludobójstwo, bezprecedensowe w dziejach prześladowań całych narodów. Spowodował on załamanie przekonań humanistycznych, wiarę w dobro i piękno człowieka. Ten zniewalający ustrój czynił z obywateli niewolników. W przeróżny sposób wywierano wpływ na społeczeństwo, a narzędziem presji uczyniono nawet język. Rządzący w dowolny sposób manipulowali faktami. Wyrafinowanie, okrutnie znęcali się nad ludzką psychiką. Panowanie reżimu było bezwzględne. Jednostce nie pozostawiono żadnej swobody działania. Kontrolowano wszystkie przejawy życia. Literatura doby drugiej wojny światowej jest zwierciadłem, w którym możemy dostrzec odbicie wszystkich krzywd, cierpień, spowodowanych totalitaryzmem, oddziałującym tak degradującego na psychikę ludzką. Takie potraktowanie tematu jest apelem do przyszłych pokoleń, apelem do Nas, abyśmy więcej nie dopuścili do tego, aby podobne wydarzenia miały kiedyś miejsce. Jest apelem do ludzi rządzących by nie tworzyli totalitaryzmu, wojen, obozów, by nie dopuszczali do ludzkiego cierpienia, które powoduje nieodwracalne zmiany w psychice, nie tylko więźniów, ale wszystkich ludzi. Jest przestrogą, aby ludzie ludziom już nigdy nie zgotowali podobnego losu.