W mojej pracy podejmę próbę analizy porównawczej głównych postaci dramatów romantycznych Juliusza Słowackiego „Kordian” oraz Zygmunta Krasińskiego „Nie-Boska komedia”, czyli tytułowego Konrada i hrabiego Henryka. Zarówno jeden jak i drugi nosili na swych barkach miano romantycznego poety, co wiązało się z nieuchronnym rozwojem ich marnego życia, zmierzającego wprost do klęski i tragicznej śmierci.



Pierwszy z przedstawionych fragmentów opisuje stan psychiczny i obraz głębi duszy Kordiana w wieku młodzieńczym. Kordian ma zaledwie 15 lat i znajduje się dopiero u samego początku swej szalonej podróży. Przesiaduje całymi dniami w swoim ogrodzie. Fantastycznie postawę Kordiana oddaje opis przyrody przedstawiony przez J. Słowackiego. Trwa jesień, wszystko wokół zastygło, zamarło i gotuje się do zimowego snu – śmierci? Tak samo otaczającą rzeczywistość odbiera Kordian. Rozmyśla i duma nad swoim życiem, przeżywa tzw. chorobę wieku. Szuka sensu swojego istnienia, odpowiedzi na pytania, na które nie da się odpowiedzieć, bo po prostu nie można. Jest jak zwiędły jesienny liść na drzewie w czasie wichury – musi spaść na ziemię i zmieszać się z szarością świata: „Sto we mnie żądz, sto uczuć, sto uwiędłych liści”. Kordian prosi samego Boga by ten zdjął z jego serca „jaskółczy niepokój”. Mówi także: „ja nie mam wiary”, „żyć alboli nie żyć”. Jego tragiczny stan psychiczny dopełnia nieszczęśliwa miłość do starszej od niego Laury, która odtrąca go i kpi z jego uczucia. Postawę Kordiana w pełni oddaje cytat: „Mogłem być czymś… będę niczem…”.



Hrabia Henryk natomiast jest w pełni przekonany co do swoich zamiarów i celów. Zna swój świat wartości i dąży do jego realizacji. Nie wątpi tak jak Kordian, ani nie zastanawia się nad tym co ma zrobić, lecz bierze wszystko w swoje ręce. Henryk swoją postawą przypomina wodza i faktycznie nim jest. Dowodzi obroną zamku w czasie ataku rewolucjonistów i jako jedyny z arystokratów ceni swój honor ponad życie: „Jakże tu dobrze być panem, być władcą – choćby z łoża śmierci spoglądać na cudze wole”. Przybiera on niejako cechy tyrana krzycząc: „panować będę – walczyć będę – żyć będę – To moja pieśń ostatnia!”. Choć Henryk pragnie zachować stary porządek i pokonać rewolucjonistów wymyka się to spod jego kontroli i w końcu zaczyna pragnąć władzy „tak jako marzył zawżdy”. Postawa Henryka to postawa dorosłego mężczyzny, w przeciwieństwie do postawy młodzieńca Kordiana, który ciągle szuka swej drogi.

Podsumowując, warto zauważyć, że zarówno Kordian jak i hrabia Henryk zostali przedstawieni na zasadzie kontrastu. Kordian szuka swej drogi, Henryk natomiast ją realizuje. Mimo to posiadają oni wiele cech wspólnych i w dalszym życiu Konrada odnajdziemy wiele z cech Męża stojącego na zamku naprzeciw fali rewolucjonistów.