Renesans wawelski polegał na zmianie (przebudowie) obecnego stylu dworu królewskiego w Krakowie na styl renesansowy, który zostanie wprowadzony na rozkaz króla Zygmunta I Starego (1506-1548) w jego siedzibie. Decyzję tą ułatwił mu fakt, że zamek królewski na Wawelu częściowo spłonął i wymagał odbudowy. Król sprowadził więc z Węgier włoskich artystów i zlecił im odnowienie Wawelu. Prace przeprowadzono w latach 1507-1536 pod kierunkiem Franciszka z Florencji i Bartłomieja Berrecciego, a po ich śmierci Polaka – Benedykta z Sandomierza. Dzięki pracy ich pomocników i ich samych zbudowano i wyrzeźbiono renesansowe krużganki wokół wawelskiego dziedzińca, nowe obramienia okien i drzwi zamkowych oraz mauzoleum dla króla. Na szczególną uwagę zasługuje piękny dziedziniec pałacowy. Z lekkich, wspartych na smukłych kolumnach arkadowych krużganków wchodzi się do przestronnych i pełnych światła komnat, co w czasach, gdy nie znano elektryczności było bardzo ważne. Krużganki ułatwiały także komunikację pomiędzy skrzydłami pałacu i umożliwiały przede wszystkim cele reprezentacyjne i towarzyskie – dwór królewski obserwował z nich uroczystości i turnieje rozgrywające się na dziedzińcu. Upowszechnienie renesansowej mody i obyczajów w Polsce było związane również z drugim małżeństwem króla, który w 1518r. poślubił włoską księżniczkę Bonę Sforzę. Przybywając z Italii wraz z swym dworem, Bona sprowadziła wiele nowinek. Modne stały się wówczas stroje, tańce i obyczaje włoskie. Zmianie uległa również kuchnia królewska, która zaczęła przyrządzać potrawy lżejsze aniżeli te, do których przyzwyczajeni byli Polacy i Litwini. Syn królewskiej pary - Zygmunt August (ur. w 1520r., panował w latach 1548-1572) wychowany w duchu Renesansu w latach swoich rządów tworzył humanistyczną bibliotekę oraz zakupił w warsztatach flamandzkich około 350 arrasów, którymi przyozdobił komnaty wawelskie. Charakterystyczną własnością polskiego renesansu w II poł. XVI w. było umasowienie co niektórych z jego form w całym kraju. W tej epoce mecenat magnatów dorównywał osiągnięciom królewskim, a czasem nawet je prześcigał. Możni mecenasi – dostojnicy duchowni i świeccy, szlachta, patrycjusze miejscy – zaczęli przebudowywać swoje siedziby na wzór Wawelu, dostawiać do gotyckich kościołów kaplice nagrobne, umieszczać w nich swoje grobowce, fundować drukarnie i szkoły, zamawiać u artystów indywidualne i rodzinne portrety. W Krakowie, Sandomierzu, Tarnowie czy Poznaniu rajcy miejscy opłacali przebudowę średniowiecznych...