Czy kiedykolwiek zastanowiliśmy się dogłębnie dlaczego Lotta nigdy nie traktowała Wertera jako mężczyznę-kochanka? Był jedynie bratem, którego nigdy nie miała mimo licznej gromadki rodzeństwa. Był bratem, ponieważ nigdy nie chciał być kimś więcej. Natomiast Albert,Albert był i nie był, ale wiedział co zrobić aby usidlić kobietę, wiedział jak kochać i być kochanym. Porównując tych dwóch mężczyzn do siebie zauważamy, że jedyne co ich łączy to, to iż są szlachetni, pochodzą z mieszczaństwa i darzą uczuciem piękną Lottę. Nic więcej ich nie łączy, są jak dwa światy. Dwie różne osobowości, których nawet miłość do jednej osoby nie jest w stanie połączyć. Albert jest typowym racjonalistą, dla którego najważniejsze jest "tu i teraz", stara się być odpowiedzialny nie tylko za siebie ale wszystkich wokół, twardo stąpa po ziemi. Stara się wyróżniać z tłumu jako stateczny, młody człowiek bez przeszłości, czego nie można powiedzieć o jego rywalu. Gra w otwarte karty, nie lubi kłamstw jak i ludzi w sobie zakłamanych. Brzydzi się wszystkim co chodź na chwilę odbiega od rzeczywistości. Nadawca listu,Werter jest trudnym przypadkiem dla krytyków. Jak można być tak zakłamanym w sobie masochistą? Wertera nie interesuje to co przyniesie kolejny dzień, "carpe diem" towarzyszy mu aż przesadnie w każdej godzinie życia. Jego niby "miłość" do Lotty nie jest miłością! To tylko zauroczenie, które pogłębia podświadomie. Mógłby to być ktokolwiek, zapewne niezależnie od płci, ponieważ dla Wertera liczyła się tylko wrażliwość wnętrza człowieka, dusza nic więcej. Dlatego też gdy dochodzi do konfrontacji na temat śmierci obaj bohaterowie mają różne punkty widzenia. Dla Wertera samobójstwo jest aktem wielkiej odwagi człowieka, natomiast Albert uważa, że człowiek tak postępujący nie jest zdrowy na umyśle. Taki przejaw ukazywania emocji brzydzi go, doprowadzając do gwałtownych refleksji i osądów ludzi. Nie potrafi zrozumieć widząc jak Werter przystawia sobie pistolet do głowy, dlaczego osoba może tak brutalnie targnąć się na własne życie. Nie pomyślawszy o tym co będzie? Jak wpłynie to na ludzi z otoczenia tej osoby. Dla Wertera tak jak wspomniałam wcześniej jest to odwaga jaką człowiek podejmuje w imię miłości, czy głębszego sensu istnienia ludzkości. Samobójca-osoba szalona jest jego ideałem. Każdy pretekst do postąpienia tak ze swoim życiem nie jest zły bo czy złem jest umrzeć w imię miłości? Złem jest morderstwo drugiej osoby, ale nie samego siebie. Ta polemizacja była trudna dla obu stron, dlatego rozmowa nie została rozstrzygnięta, pozostawiono ją w martwym punkcie, ponieważ żadna...