Walka pomiędzy Internetem a literaturą trwa już od paru lat. Prawie codziennie zasiadamy przed komputerem. Coraz rzadziej jednak spędzamy czas przy dobrej książce. Z roku na rok liczba czytelników spada i to diametralnie. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego wybieramy się do biblioteki dopiero po narzuceniu nam odgórnego przymusu? Dlaczego wolimy wydać pieniądze na nowy monitor niż na nową książkę?

Internet i literatura dają wiele możliwości pogłębiania wiedzy. Rozwój intelektualny i duchowy, poznanie świata i kultur. W tym aspekcie sieć i książka ze sobą nie konkurują, uzupełniają się nawzajem. Te same informacje znajdziemy tu i tu. Jedynie wielogodzinne wyszukiwanie informacji w bibliotekach i księgarniach technologia zastąpiła szybkim i sprawnym dostępem do informacji w zaciszu domowym.

Walkę o konsumenta toczą nie na polu intelektualnym ale rozrywkowym. Tutaj zdania są podzielona ,ponieważ ulubiona rozrywka jest sprawą indywidualną każdego człowieka. Jaką rozrywkę daje nam Internet? Słuchanie najnowszej muzyki, granie w najróżniejsze gry, szukanie nowych lub starych znajomych, oglądanie ciekawych filmów… itd. Wymieniać można by było długo. Wszystko podane na tacy jeśli tylko wiemy co i jak szukać. Czy nie jest to jednak pusta rozrywka? Co wnosi do naszego życia? Czy Internetowe rozrywki nie upośledzają naszej wyobraźni? Literatura jest bramą która wprowadza nas w świat który tak naprawdę sami stworzyliśmy. Poeta napisał scenariusz ale to my reżyserujemyreżyserujemy, przygotowujemy scenografie i kostiumy. A najlepsze że cały ten spektakl rozgrywa się w naszej głowie. Internet zabawiając nie wnosi do naszego życia nic prócz wielu spędzonych bezsensownie godzin.

Nie dowodzi to jednak temu że każda książka jest dobra, czy też każda internetowa rozrywka jest zła. Istnieją też tzw. e-book-i czyli połączenie Internetu i literatury. Internetowe książki mają taką zaletę że są łatwo dostępne i w mamy dostęp prawie do każdego utworu.

Pamiętajmy też że gdyby nie książki przeczytane w młodości nie umielibyśmy posługiwać się Internetem. Pierwszych liter uczymy się z podręczników czy lektur. Miejmy nadzieje że nasze dzieci nie będą się ich uczyły z ekranów monitorów z przyczyn czysto zdrowotnych.

Trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy książką a siecią, Należy zachować umiar i zdrowy rozsądek, ponieważ jedno i drugie daje nam wiele do zaoferowania. Nie wolno odcinać odcinać się od literackich korzeni ale i dać też szanse nowym technologiom.