Co jest w człowieku? Kto to jest człowiek? Fenomen człowieka od początku pojawienia się na Ziemi budził różne emocje – od podziwu dla jego głębokich przemyśleń do pogardy dla jego czynów. Według encyklopedii jest to jednostka „wyróżniająca się najwyższym rozwojem psychiki i życia społecznego” wśród zwierząt, „jedyna posiadająca kulturę i zdolna do jej tworzenia”. Ale co tak naprawdę oznacza ta definicja? Jakie płyną konsekwencje z tego, iż człowieka umieszczany jest na czele zwierząt?

Różne systemy filozoficzne – od idealizmu do materializmu – zawsze zwracały uwagę na rozum, który powinien okiełznać instynkty rządzące istotami żywymi. U jednych są one silniejsze, u drugich słabsze, ale zawsze takie potrzeby jak zaspokojenie głodu, pragnienia czy chęć dominowania nad innymi miały ogromny wpływ na nasze życie. Człowiek jest prawdopodobnie jedyną istotą posiadającą świadomość swojego istnienia i to jest właśnie podstawowy czynnik odróżniający nas od zwierząt. Samoświadomość sprawia, iż jesteśmy zdolni do tworzenia własnej kultury, religii, cywilizacji, które można określić jako siły tworzące człowieka. Ich zróżnicowanie i zmienność jest z kolei przyczyną tak ogromnej różnorodności wewnętrznej ludzi. Warunki w jakich żyjemy, kultura naszej społeczności oraz religia, jaką wyznajemy, ma bardzo duży wpływ na naszą psychikę, co w efekcie prowadzi do tego, iż każdy człowiek jest jednostką indywidualną i niepowtarzalną.

Ja chciałbym skupić się dokładniej w tej pracy na człowieku XX w., epoki w której narodziły się dwa najstraszniejsze totalitaryzm – stalinizm i hitleryzm oraz miały miejsce dwie najokropniejsze wojny, które objęły swym zasięgiem prawie cały świat.

"Ludzie ludziom zgotowali ten los" - to motto pojawia się we wstępie do "Medalionów" Zofii Nałkowskiej. Ma ono uświadomić do jakiego okrucieństwa zdolny jest człowiek wobec drugiego człowieka. Obozy koncentracyjne, masowe ludobójstwa, uprzedmiotowienie jednostki, pozbawienie jej godności. Zbrodnie były dziełem ludzkim. Relacje więźniów obozów i ofiar II Wojny Światowej prowadzą do ogólnych refleksji na temat ludzkiej natury, jej podatności na zło i wytrzymałości na cierpienie wobec jakiego została postawiona. Motto nie jest tylko komentarzem do wojny, ale również ostrzeżeniem przed możliwością powtórzenia się historii oraz świadectwem załamania się wszelkich zasad moralnych i etycznych, jakie nastąpiło w czasach terroru drugiej Wojny Światowej.

Zachowanie się człowieka w sytuacjach ekstremalnych chciałbym przedstawić na podstawie dwóch utworów opisujących okrucieństwa wojny oraz zbrodnie jakich dopuszczali się zarówno Niemcy jak i Rosjanie.

"Opowiadania" Tadeusza Borowskiego. Borowski bohaterem swych opowiadań czyni chłopca, a raczej młodego mężczyznę imieniem Tadek. Pomimo licznych podobieństw biograficznych pomiędzy bohaterem opowiadań a samym Borowskim nie można utożsamić tych postaci, choć autor wyposażył go we własne imię i doświadczenia. Błędne utożsamianie narratora z autorem stało się przyczyną ataków części krytyków na Borowskiego oskarżając go o nihilizm i cynizm.

"Opowiadania" Borowskiego są wyrazem kryzysu europejskiej kultury i świadectwem tragizmu człowieka zlagrowanego. Borowski użył tego pojęcia na określenie człowieka, który aby przeżyć dostosował się do warunków i zasad panujących w obozie, zapominał o swoim człowieczeństwie i stracił zdolność oceny swoich czynów. Tragizm więźnia polegał na niemożności wyboru pomiędzy dobrem a złem, na konieczności życia nazwanej przez pisarza "przeciętną przetrwania". W warunkach obozowych wszelkie odruchy humanitaryzmu i litości oznaczały skazanie samego siebie na śmierć, a także narażanie osoby, której ofiarowało się pomoc. Zlagrowanie oznaczało odczłowieczenie jednostki, pozbawienie jej elementarnych odruchów i uczuć ludzkich, zabicie wolności, chęci buntu, sprowadzenie życiowych funkcji do poziomu zaspokajania potrzeb fizjologicznych. Człowiek w obozie pozbawiony był wyższych celów i ideałów, marzył tylko o tym aby się wyspać, najeść i uniknąć śmierci. Więzień aby przetrwać, musi zabić w sobie wszelkie odruchy ludzkie: miłość, przyjaźń, współczucie, troskę, ideały i wartości, zobojętnieć na śmierć i cierpienie innych. Wielu uwięzionych przeżywało z tego powodu osobisty dramat, wynikający z całkowitego załamania się obowiązujących w dotychczasowym życiu kanonów moralnych.

W warunkach obozowych zacierają się granicę między katem a ofiarą. Poniżani, torturowani więźniowie wyładowują swój strach i agresję na słabszych od siebie. Faszystowskie metody sprawiają, że więźniowie tracą poczucie godności ludzkiej, nie buntują się przeciwko nieludzkim warunkom swej egzystencji, pokornie idą na śmierć, zabijają swoich najbliższych. Za drutami ludzie dają się oszukać i oszukują innych. Z obojętnością przechodzą obok cudzej śmierci, cieszą się, że jeszcze żyją. "Bo żywi zawsze mają rację przeciwko umarłym"

Według Borowskiego największą zbrodnią było zlagrowanie człowieka, poszczucie ludzi na siebie, doprowadzeniem więźniów głodem i ciężką pracą do stanu skrajnego wyczerpania, w którym jednostka przestaje być człowiekiem i staje się zwierzęciem walczącym o swoje biologiczne przetrwanie. Opisując totalną dehumanizację człowieka Borowski zaznacza, że w czasach powojennych nie istnieją już jednoznaczne kryteria oceny człowieka. Bohaterowie Borowskiego nie mogą być normalni, bo nie pozwalają im na to warunki, w jakich żyją. Człowiek, który przeżył obóz na zawsze utracił niewinność, bo był świadkiem zbrodni.

"Inny świat" - Gustaw Herling - Grudziński. W utworze pisarz ukazuje, w jaki sposób człowiek w ekstremalnych warunkach obozów pozbywa się wszelkich ludzkich uczuć w imię uratowania swego biologicznego istnienia. Chęć przeżycia za wszelką cenę, pozbawia więźniów wrażliwości na cierpienia innych, odziera go ze współczucia, chęci pomocy, solidarności z pozostałymi więźniami. Konieczność maksymalnego zwiększenia wydajności pracy dzięki której można było zdobyć dodatkowe racje żywnościowe dla ludzi, rodzi brutalną rywalizację. Z czasem wszelkie odruchy ludzkie zanikają. Obóz uczy jak żyć bez litości, z obojętnością słuchać skarg cierpiących, egoistycznie troszczyć się o własne przeżycie. Na skutek działania reguł obozowych osobowość nowych ulega przemianie. Poniżeni ciężką pracą fizyczną i niemożnością zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych, nienawidzą współwięźniów, jako wrogów ograniczających ich szanse na przeżycie.

Obóz metodycznie niszczył ludzką osobowość, pozbawiał człowieka wyższych duchowych potrzeb i zabijał w nim umiejętność odróżnienia dobra od zła. Odarty z człowieczeństwa, pozostawiony sam sobie, rozpaczliwie walczący o przetrwanie więzień tracił poczucie więzi z innymi ludźmi. Pragnął samotności, która oddzielając go od zewnętrznego, okrutnego świata dawała mu poczucie własnej tożsamości. Życie pozbawione nadziei i wiary w wartości budziło bezgraniczną rozpacz. Jednocześnie więźniowie pragnęli zachować w sobie choćby fragmenty wspomnień z przeszłości i pamięć o wolności. Grudziński udowadnia, że nawet w nieludzkich obozowych warunkach można było zachować godność podejmując próbę uratowania podstawowych wartości i uczuć ludzkich.

Podobieństwa i różnice. Borowski na przykładzie niemieckich lagrów, a Grudziński sowieckich łagrów opisuje mechanizm działania totalitarnego państwa i degradację ludzkich wartości w warunkach ekstremalnych. Obrazy lagrów i łagrów oraz panujące w nich warunki są do siebie podobne. Więzień był towarem, narzędziem pracy, a o jego wartości stanowiła siła fizyczna i zdolność do ogromnego wysiłku. Ciężką pracą niszczono osobowość więźnia, pozbawiając go ludzkich uczuć. Proces dehumanizacji prowadził do utworzenia specjalnego rodzaju osobowości określanej mianem człowieka zlagrowanego bądź złagrowanego. Praca, ból i głód prowadziły do maksymalnego upodlenia człowieka, który tracił wiarę w sens człowieczeństwa.

Borowskiego interesują indywidualne losy więźniów, ich przeszłość i związek z normalnym światem. Herling wprowadza nie tylko historyczny kontekst, ale przywołuje też poszczególne biografie więźniów, ich osobiste uwarunkowania i proces przemiany osobowości. Wciąż zmienia perspektywę widzenia i opisuje obóz z dystansu, stara się wytłumaczyć fenomen łagrów w kontekście historycznym, psychologicznym, moralnym, filozoficznym.

Fundamentalna różnica między ujęciem Borowskiego a Grudzińskiego polega na odmienności wymowy dzieł pisarzy. Borowski uważa, że człowiek, który przeżył obóz na zawsze został skażony, nawet jeśli nie dopuścił się zbrodni i był tylko biernym obserwatorem. Z zamkniętego świata obozu nie ma powrotu do normalnego życia. Z kolei Herling wychodząc z założenia, że: "człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach", wierzy w możliwość ocalenia podstawowych wartości moralnych nawet w sytuacjach ekstremalnych. W świecie łagrów poszukuje resztek przejawów człowieczeństwa i aktów heroizmu świadczących o trwałości podstawowych zasad i praw ludzkich. Wiemy, że człowiek opuściwszy obóz może odbudować w sobie utracone w nieludzkich warunkach poczucie godności oraz hierarchię wartości moralnych.

„Warunki są tylko warunkami, a człowiek jest aż człowiekiem” - te słowa Gustawa Herlinga – Grudzińskiego najlepiej określają kim powinien być człowiek i jakich wartości powinien dochować nawet za cenę życia. Największym sprawdzianem człowieczeństwa była jednak II wojna światowa. Jej okrucieństwa sprawiły, iż w ludziach górę wzięły zwierzęce instynkty, zaś wszystkie normy społeczne zostały przesunięte na drugi plan. Rzeczywistość obozową, a także po części okupowanej Polski doskonale obrazują m.in. trzy utwory: opowiadania Tadeusza Borowskiego, „Medaliony” Zofii Nałkowskiej i „Inny świat” Gustawa Herlinga – Grudzińskiego.

Tadeusz Borowski w opowiadaniu „Pożegnanie z Marią” pokazał degradacją osobowości człowieka. Jego bohater, któremu nadał własne imię, to niezwykle wrażliwy, oczytany, rozmiłowany w literaturze student polonistyki. Jednak rzeczywistość okupowanej Warszawy sprawia, iż zaczyna on rozumieć, że życie nie zależy od posiadanej wiedzy, ale od sprytu i umiejętności przystosowania się do panujących warunków. Dlatego też Tadeusz pracuje fizycznie, wchodzi w układy handlowe z Niemcami, zarabia na drobnych szfindlach itp. Coraz bardziej jest przekonany, że nie istnieją takie normy moralne, które byłyby niepodważalne w żadnych warunkach. Dalsza degradacja osobowości Tadeusza następuje w obozie koncentracyjnym. Borowski pokazuje w swoich obozowych opowiadaniach proces upodlana człowieka, który jest zredukowany do swojej biologiczności, kierującego się odruchami i mającego jeden cel – przeżyć, choć to wcale nie zależy od niego. Bohater Borowskiego cynicznie będzie się odnosił do tych wszystkich, którzy będą próbowali ocalić swoje człowieczeństwo i kierować się jakimiś zasadami. Według Borowskiego obozy były naturalną konsekwencją europejskiej cywilizacji i pokazały prawdę o człowieku, który jest „ludzki” tylko w ludzkich warunkach. Jednak czy to do końca zgadzało się z rzeczywistością? Przecież znany jest przykład ojca Kolbe, który nie wahał się oddać życia za współwięźniów. Tak naprawdę „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Te słowa Wisławy Szymborskiej świadczy o tym, iż prawda o człowieku była bardziej skomplikowana. Przykładem może tu być „Inny świat” Gustawa Herlinga – Grudzińskigo. Był on więźniem obozu sowieckiego w Jarocewie, a swoje przeżycia opisał w książce. Warunki życia w łagrach niewiele się różniły od warunków w obozach hitlerowskich. Stalin jednak uważał swoje łagry za miejsce resocjalizacji „wrogów ludu” nie zaś eksterminacji ludzi, jak to było w przypadku Hitlera. Nawracanie na właściwą drogę odbywało się poprzez wyniszczającą pracę, która służyła upodleniu człowieka i bardzo często prowadziła do jego śmierci. To upodlenie sprawiało, że ludzie zamiast wspólnie walczyć o przetrwanie, stawali naprzeciwko siebie i zaczynali zachowywać się jak zwierzęta, walcząc o jedzenie czy miejsce do spania. Jednak Grudziński podobnie jak Joseph Conrad w utworze pt. „Lord Jim” uważa, że człowiek ma obowiązek wierności wobec wartości moralnych i powinien je ocalić bez względu na warunki w jakich żyje.

Jaka jest więc prawda o człowieku? Moim zdaniem, odpowiedź na to pytanie nie jest do końca możliwa. Od II wojny światowej minęło już ponad 50 lat i obozy koncentracyjne i łagry pozostały tylko wspomnieniem. Jednak czy okrucieństwo zniknęło z życia współczesnego człowieka? Wydaje mi się że nie, bo kiedy słyszymy o mordach, do jakich dopuszczają się współcześnie ludzie, od razu nasuwają mi się wspomnienia o okrucieństwach minionych lat. A winne temu jest chyba powolne zatracanie wszelkich ideałów, które przegrywają w starciu z dobrami materialnymi. Jedyną nadzieją na ocalenie ludzkości jest to, że nadal buntujemy się przeciw złu tego świata. Jednak tak długo jak człowiek będzie miał świadomość zła istnieje szansa na wygranie walki o prawdę, sprawiedliwość, uczucia, które wzbogacają człowieka wewnętrznie.