Era gwiazdowa i powstawanie galaktyk Dopóki gęstość energii promieniowania przewyższała gęstość energii związanej z cząstkami oniezerowej masie spoczynkowej, niemożliwe było tworzenie lokalnych zagęszczeń materii pod wpływem sił grawitacyjnych. Za przyczynę tego zwykło się uważać pewną charakterystyczną właściwość promieniowania: jest ono zbyt „lekkie", tzn. zawiera za mało energii jak na ciśnienie, które wytwarza. Ciśnienie pochodzące od promieniowania jest za duże, by zaburzenie grawitacyjne, lokalna fluktuacja gęstości mogła doprowadzić do powstania lokalnego, trwałego zagęszczenia. Procesy takie stają się w zasadzie możliwe dopiero po upływie ery promieniowania, trwają też do dziś. Stąd i nazwa kolejnej ery, rozciągającej się do chwili obecnej. Nazwano ją erą gwiazdową, jako że dopiero w niej mogą powstawać gwiazdy. Nie wiadomo, czy nie byłoby słuszniej nazwać ją erą galaktyk. Brak do dziś pełnej jasności w kwestii powstawania poszczególnych obiektów kosmicznych. Przedstawię w zarysie poglądy większości uczonych, którzy sądzą, że w przestrzeni kosmicznej w trakcie ekspansji Wszechświata tworzyły się lokalne fluktuacje, zagęszczenia wjednorodnym rozkładzie materii, będące zarodniami dzisiejszych galaktyk, a może gromad galaktyk. Zdaniem jednych, za mechanizm powstawania i rozwijania się zagęszczeń we Wszechświecie odpowiada tzw. niestabilność grawitacyjna, zdaniem innych — niestabilność hydrodynamiczna, związana z pojawieniem się potencjalnych ruchów turbulentnych. Problematyka jest tak złożona, że trudno przedstawić ją z wszelkimi niuansami na poziomie publikacji tak popularnej jak nasza. Teoria powstawania galaktyk powinna wyjaśnić charakter fizyczny i pochodzenie zaburzeń w jednorodnym rozkładzie materii, a także przedstawić rozwój różnych typów galaktyk z tych zaburzeń, wreszcie powstanie gromad galaktyk. Niektórzy pragnęliby, by najpierw powstały większe zgrupowania materii, odpowiadające dzisiejszym gromadom galaktyk, a z tych dopiero przez fragmentację miałyby powstać galaktyki. Pozostaje to tylko pobożnym życzeniem. Chciałoby się także przedstawić mechanizm tworzenia się różnych typów galaktyk. W zależności od masy początkowej zagęszczeń, ich momentu pędu związanego z lokalnymi ruchami wirowymi, rozrzutu chaotycznych prędkości cząstek materii, ewentualnego pola magnetycznego, którego linie sił mogły być w tę materię „wmrożone”. Zagadnieniom tym poświęcono ostatnio wiele publikacji, zbliża się, bowiem czas ich rozwiązania. Żywot książki popularnej powinien być znacznie dłuższy od czasu życia hipotezy naukowej. Dlatego nie warto w miejscu tym...