W romantyzmie, który kierował się hasłami: "Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko" oraz "Miej serce i patrzaj w serce", znaczącą rolę odgrywała poezja. To ona stawała się siłą narodu. Kiedy zawiodła walka, nadzieję odnajdywano w słowie.Poeta był wówczas strażnikiem przeszłości, narodowej pamięci, ale i pełniącym rolę proroka wieszczem. Apelował do sumień, zachęcał do działania, podtrzymywał nadzieję.Poetę w epoce romantyzmu uważano za duchownego przywódcę narodu, posiadającego poprzez swój talent możliwość przewidywania przyszłości. Spośród innych ludzi poeta wyróżniał się darem tworzenia, intuicją tworzenia, nowatorstwem, oryginalnym widzeniem zjawisk i natchnieniem.Głównym zadaniem poety i poezji tego okresu było "odpowiednie dać rzeczy słowo".Każdy z wielkich artystów (Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid) w indywidualny sposób pojmował swoje posłannictwo.

Poezja w czasie niewoli jest formą walki i przesłaniem wiary w zwycięstwo. Przywołuje dawną świetność narodu. Tak rozumiał jej zadanie Wajdelota z "Konrada Wallenroda" Adama Mickiewicza. W swoich pieśniach stary Litwin zawarł piękno ojczystej mowy, obyczajów, obrzędów.

Poezja spełniała rolę skarbnicy i świątyni narodowych pamiątek, łączyła przeszłość i teraźniejszość:

"O wieści gminna! Ty arko przymierza

Między dawnymi i młodszymi laty",

"O pieśni gminna, ty stoisz na straży

Narodowego pamiątek kościoła".

Dzięki Wajdelocie młody Walter poznał język, kulturę i historię Litwy.

Prosta, śpiewna poezja ludowa miała skutecznie oddziaływać na zniewolony naród.

Samo słowo jednak nie wystarczy. Misję Wajdeloty kontynuuje więc Konrad, bohater III części "Dziadów".

Przeszkadzają mu w tym duma i wyniosłość. Współwięźniowie nazywają go "ponurym poetą", sam bohater mówi o sobie: "Ja śpiewak - i nikt z mojej pieśni nie rozumie".

Konrad pragnie zemsty:

"Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga

z Bogiem i choćby mimo Boga!"

Ta "pieśń szatańska" staje się wstępem do "Wielkiej Improwizacji", w której przedstawia, ale i krytykuje Mickiewicz romantyczne rozumienie poezji.

Samotny, targanymi sprzecznymi uczuciami Konrad porównuje moc poety do mocy Boga. Podobny motyw odnaleźć już można w poglądach Horacego czy Kochanowskiego. Konrad uosabia zagrożenia związane z tym stanowiskiem.

Nadmierna pycha i indywidualizm wywołują u bohatera bunt wobec Stwórcy. Poeta czuje się wyższy od Boga, żąda od niego "rządu dusz". Chce uzdrowić naród - stworzyć "pieśń szczęśliwa". Powołując się na miłość do ludzi, współodczuwając "za milijony" - tak naprawdę jest Konrad egoistą. Pragnie władzy, znaczenia, bluźni Bogu.

Taki model poezji nie może przynieść ani poecie, ani narodowi szczęścia.

Porażkę poety-wybrańca, przywódcy przedstawił również Zygmunt Krasiński w "Nie-boskiej komedii". Już obecność Widma znamionuje szatańskość, złudność takiego modelu poezji. Podążając za Dziewicą, poszukuje Henryk pozornych, nieosiągalnych ideałów.

Tymczasem pozostawieni w domu żona Maria i syn Orcio, pragnąc jego miłości ...zostają poetami. W ten sposób Krasiński ukazał poezję jako źródło nieszczęścia, a nie siły i wolności. W liście do swojego przyjaciela Reve'a pisał na ten temat słowami:

"Niewysłowione rozkosze czekają na artystę, ale przeznaczone jest mu również cierpieć (...)On stwarza wszystko: świat, rzeźbę, wiersz, kochankę. Kocha swoje arcydzieła, ale nie kocha nic poza nimi. Oto dlaczego rzeczywistość jest dla niego trucizną".

Artysta nie może być dobrym mężem, ojcem, wodzem, ponieważ on "szczęśliwy jest wtedy, gdy samotny". Tragedia Henryka jako męża i przywódcy arystokracji w czasie rewolucji w pełni udowadnia powyższe stanowisko Krasińskiego.

Romantycy wciąż poszukują lepszych rozwiązań. Poezja mesjanistyczna, o której pisze Mickiewicz w V scenie III części "Dziadów" oraz w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego" nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Słowacki stworzył zatem postać Kordiana, tytułowego bohatera dramatu. Nie jest on romantycznym Tyrteuszem, wodzem, wieszczem, ale służącym narodowi śpiewakiem. Jednak on również ponosi klęskę. W kraju brakuje porozumienia. Pieśń Nieznajomego nie znajduje zrozumienia, nikt nie popiera dążeń Kordiana, zresztą on sam odrzuca pomoc: "Pijcie wino, idźcie spać".

Niezrozumienie ideałów poezji przez polskie społeczeństwo staje się jednym z tematów "Grobu Agamemnona":

"Tak więc - to mój los na grobowcach siadać

I szukać smutków błahych, wiotkich, kruchych",

"Bo jestem z kraju smutnego ilotów,

Z kraju - gdzie rozpacz nie sypie kurhanów".

Romantyczna poezja jest aktualna i dzisiaj, a ówczesne poglądy na twórczość i rolę artysty są wciąż popularne i aktualne. Ponadczasowe jest na przykład przesłanie "Testamentu mojego" Juliusza Słowackiego, w którym poezja jako "siła fatalna" uszlachetnia człowieka:

"Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, co mi żywemu na nic...tylko czoło zdobi. Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna. Aż was - zjadaczy chleba - w aniołów przerobi".