Powstanie Styczniowe okazało się porażką dla Polaków. Ludzie zobaczywszy szansę na lepsze jutro, widząc kryzys w Rosji, przegraną w wojnie o Krym postanawiają walczyć o odzyskanie niepodległości. Tak naprawdę nie zdający sobie sprawy z potęgi zaborcy. Mający jedynie nadzieję na to by mieszkać w wolnym kraju. Walczą. Jednak nie są zbyt silni na tak drastyczną wojnę. Po upadku powstania wprowadzone zostały radykalne zmiany. Powstańców zabito lub zesłano wgłąb Rosji. Były to straszne wydarzenia dla ludności żyjącej w XIXw. Okres klęski Polaków był okresem lat młodości autora "Potopu", Henryka Sienkiewicza. Jako młody człowiek choć chciał mieszkać w wolnym, niepodległym kraju nie mógł tego zrobić. Okazało się to nie możliwe. Te właśnie wydarzenia mogły popchnąć pisarza do rozważań nad historią kraju jak i jego romantyzmem. Poeta przedstawiał Polskę silną, zwycięską. Przypominał czasy świetności państwa, budził w ludziach nadzieję na odzyskanie niepodległości. Sienkiewicz był zapalonym patriotą uważał, że o istnieniu kraju decyduje pamięć o narodzie, o jego historii. Mówił, iż aby odrodzić państwo należy nagradzać bohaterów zaś kłamców karać. Dlatego też w drugiej części trylogii Sienkiewicz opowiada o wojnie ze Szwedami. Opisuje jak kraj, który nie ma sił na dalszą walkę z wrogiem, jednoczy się u boku króla Jana Kazimierza, walczy! Wygrywa walkę o wolność! Autor tworzy powieść patrząc jak upadają ideały, hasła pozytywistyczne. Chce pokazać drogę, podnieść na duchu, przywrócić chęci do walki o ojczyznę. "Potop" jest lekturą ku pokrzepieniu serc, ma wesprzeć i pomóc w walce o wolność. Wolność, którą tak często nam jako narodowi odbierano, ale potrafiliśmy ją odzyskać. Po przeczytaniu lektury Sienkiewicza w ostatniej księdze widzimy powrót głównego bohatera Andrzeja Kmicica do domu. Po latach wojny, walce stawianej codziennym upokorzeniom. Walce o własne życie! Powraca ledwo żyw, powraca pod przybranym nazwiskiem Babinicza, ponieważ prawdziwe jest zhańbione. Ponieważ ludzie niby gratulując mu takiego poświęcenia, nie bacząc na zasługi bez chwili zastanowienia zabiliby mężczyznę o imieniu Kmicic. Gdy Babinicz powrócił do zdrowia i był w stanie utrzymać się dłuższą chwilę na nogach, postanowił pojechać do Upity na mszę, a następnie do Wodoktów prosząc ukochaną o wybaczenie. Wraz z kompanem Soroką przybywszy do kościoła, klęka w pierwszym rzędzie i zaczyna się modlić. Nie rozpoznawszy przez nikogo czeka na mszę. Wtenczas obok w ławce zasiada rodzina Billewiczów wraz z ukochaną Oleńką, która rozpoznawszy go od razu wita się słowami:"Niech będzie pochwalony..."...