GWARA POZNAŃSKA ZNAKIEM POZNANIA

Wiele regionów Polski posługuję się gwarą. Niekiedy jest to ich znak rozpoznawczy. Innym razem może wzbudzać podziw, a jeszcze innym śmiech. Czym tak naprawdę jest gwara? Czy ja jako poznanianka powinnam być z niej dumna czy raczej muszę się jej wstydzić?

Gwara to pewnego rodzaju terytorialna odmiana języka, mowa ludności na określonym terenie, wskazująca ich pochodzenie, a często status społeczny. Gwarę możemy podzielić na ludową i terytorialną.

Miasto, w którym obecnie mieszkam- Poznań- posiada zarówno swoją bogatą historię jak i gwarę, którą niektórzy jeszcze do dziś się posługują i wzbudzają zdziwienie na wielu, niezorientowanych twarzach. Kiedy pojawiamy się w innym regionie niż Wielkopolska, nim się zorientujemy i sami do końca nie jesteśmy tego świadomi, jesteśmy rozpoznani. Każdy wie, że osoba, która przed nią stoi jest z Poznania. Charakterystyczna mowa, akcent, dźwięczność samogłosek, język „śpiewany” oraz zapożyczanie niektórych słów (najczęściej z języka Niemieckiego), to nasz znak rozpoznawczy. A po czym tak naprawdę można rozpoznać poznaniaka? Charakterystyczne dla naszej gwary jest podwyższanie melodii, „przeciąganie” niektórych wyrazów, kładzenie akcentu na ostatnią literę, np. do zobaczenia, gdzie „a” w tym przypadku wymawiane jest znacznie wyżej. Innym charakterystycznym znakiem jest wymawianie „o” zamiast „a”- chłopok- chłopak-, bądź „u” zamiast „o”- doktór-doktor-.

A o to kilka zapomnianych już, charakterystycznych dla naszej gwary zwrotów:

-A czymu? – Dlaczego?

-Ady tam! – Ależ skąd!

Bimbać się– Jechać tramwajem

Co jest tej? – Co się dzieje?

Dalij, dalij! – Szybciej, żwawo!

Lelać się – Zachowywać się dziecinnie

Podsumowując. Gwara jest dla mnie czymś ważnym, czymś co zapisało się w historii naszego miasta i co z pewnością daje powody do dumy, a nie wstydu. I choć już coraz częściej zapomniana i nie używana- szczególnie przez młode pokolenie- powinniśmy pamiętać skąd się wywodzimy i kim jesteśmy. Gwara to coś naszego. I tak jak w szkole uczymy się historii świata czy angielskiego, tak powinniśmy uczyć się, zachować pamięć o historii naszego miasta. Bo każdy powinien czasem opowiadać pierdoły i posiadać tytkę na bejmy.:)