Patriotyzm jest wysoką wartością moralną. Wiąże się ze szczególnym przywiązaniem do własnego narodu przy jednoczesnym szacunku i sympatii do innych narodów - nie jest więc konfliktogenny. Przejawia się w przywiązaniu do krajobrazu i atmosfery w kraju lub w wierności oraz gotowości do ofiary w imię dobra narodu. W czasach wojen i konfliktów patriotyzm można było zaobserwować bardzo łatwo. Czy dziś, gdy wartości moralne zanikają, można mówić o patriotyzmie wśród Polaków? Wydaje mi się, że nie.

W czasie globalizacji, gdy różnice kulturowe zacierają się, trudno jest mówić o możliwości zachowania suwerenności państwa. Każdy człowiek myśląc o swojej przyszłości, może wybrać praktycznie każde miejsce na Ziemi, które tylko ułatwi mu życie. Nikt nie zostanie w ojczystym kraju tylko dlatego, że lubi atmosferę lub krajobraz. Wybierze miejsce, które będzie w stanie zapewnić mu lepsze warunki rozwoju, utrzymania czy rekreacji. Głęboki patriotyzm mógłby go odwieść od emigracji, lecz myśl o możliwości lepszego startu życiowego, lepszej kariery, rozwieje wszelkie wątpliwości i ostatecznie taki człowiek opuści swój kraj.

Młodzież i ludzie będący dzisiaj w średnim wieku, nie mieli wpajanych w szkole i w domu wartości patriotycznych. Najwyższą wartością dla nich, okazała się rodzina. Nie są na tyle związani z miejscem, w którym żyją, by w obliczu konfliktu zbrojnego stanąć do walki za Polskę. Jedynie odpowiednia edukacja od najmłodszych lat, mogłaby przyczynić się do zmiany podejścia i stawiania ojczyzny, jako najwyższej wartości.

Badania CBOS z 2009 roku pokazały, że Polacy najbardziej przywiązani są do społeczności lokalnych i miejscowości, w których mieszkają. W drugiej kolejności zaś do regionu i krainy. Jeśli największym przywiązaniem zaś darzą całą Polskę, to społeczność lokalna stoi na drugiej pozycji. Wynika więc z tych danych, że Polacy są związani ze swoim otoczeniem i mają w sobie cechy patriotów. Przejawia się to jednak tylko w liczbach, a nie działaniach. Amerykanie, którzy tworzą społeczeństwo obywatelskie, podejmują liczne działania dla dobra kraju na płaszczyznach: społecznej, gospodarczej i kulturowej. Organizują liczne stowarzyszenia, organizacje, fundacje, tworzą własne przedsiębiorstwa i dzięki temu wykazują swój patriotyzm, pomagający rozwojowi kraju i życiu społeczeństwa. W Polsce występuje zanik takich wartości i chęci działania.

Na podstawie badań ARC Rynek i Opinia dla „Polski” z listopada 2007 roku, zauważamy, że blisko 80% ankietowanych uważa, że prawdziwy patriotyzm widać dopiero w sytuacji zagrożenia niepodległości. Dzieje się tak dlatego, że na co dzień Polska nie boryka się z tak poważnymi problemami, by trzeba było organizować masy patriotów dla pomocy krajowi. Opinię respondentów można potwierdzić przytaczając okoliczności II wojny światowej. Wielu Polaków wyemigrowało w tamtym czasie, lecz wielu zostało i pomagało walczyć w imię ojczyzny. Ci, którzy opuścili Polskę, udzielali się poza granicami kraju, organizowali stowarzyszenia, wcielali się do wojsk innych państw czy tak, jak polscy poeci i prozaicy, wspierali tych, którzy zostali na miejscu. Działo się tak dzięki głębokiemu patriotyzmowi. Dziś nie możemy zaobserwować takich sytuacji, lecz tylko dlatego, że Polska nie stoi w obliczu żadnej wojny. Gdyby nadeszło niebezpieczeństwo, Polacy zorganizowaliby się i walczyli w imię dobra ojczyzny.

Kiedy 10 kwietnia 2010 roku Polski samolot z ważnymi osobistościami na pokładzie, rozbił się w Smoleńsku, kraj był pogrążony w żałobie. Polacy licznie gromadzili się w kościołach, przy krzyżach, pomnikach. Modlili się, zapalali znicze, kładli wieńce. Cały kraj pogrążył się w zadumie. Na kilka tygodni wszystko ucichło – masowe koncerty, wydarzenia kulturalne, polska scena polityczna. Lecz to właśnie na jej przykładzie widać patriotyzm, jaki jest charakterystyczny dla Polaków. Przez kilka tygodni po tragedii, politycy potrafili prowadzić mniej brutalną politykę, odnosili się do siebie z większym szacunkiem. Lecz czas wszystko zweryfikował, gdy znów zaczęły się kłótnie, obelgi względem innych, okrucieństwo wobec bliźniego – rodaka. Patriotyzm obudził się w politykach i wszystkich Polakach na krótko. I tak jak nagle się pojawił tak szybko zniknął. Potrafimy być patriotami, ale tylko w obliczu wielkich tragedii państwowych.

Co roku, pod koniec kwietnia możemy zauważyć ludzi wieszających flagi biało-czerwone na swoich balkonach, domach, autobusach, głównych ulicach miast. Jest to symboliczne świętowanie ważnego dla całego państwa dnia – 3 maja. Dzień ten został ogłoszony polskim świętem państwowym w 1919 roku, a ponownie w 1990 roku, w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tego dnia polski patriotyzm daje się zauważyć prawie w każdym miejscu w Polsce, przez licznie wywieszone symbole narodowe.

„Mała ojczyzna” jest to miejsce, które kształtuje człowieka, a patriotyzm lokalny to poczucie więzi z miejscem urodzenia czy zamieszkania, umiłowanie względem własnej, lokalnej ojczyzny. Taki rodzaj patriotyzmu jest najczęściej możliwy do zaobserwowania wśród Polaków. Przejawia się zainteresowaniem sprawami dotyczącymi społeczności lokalnej, braniem udziału wyborach samorządowych, chęcią aktywnego uczestnictwa w podejmowaniu decyzji dotyczących lokalności, którą człowiek zamieszkuje.

Patriotyzm jest wartością pozytywną i powinien być wpajany młodym ludziom. Dzięki temu rozwój Polski przebiegałby pomyślniej, a najlepsi profesjonaliści zostawaliby w kraju, zamiast wyjeżdżać i działać na rzecz innych państw. Patriotyzm byłby także pomocny w momencie konfliktu zbrojnego lub zamachu terrorystycznego, który w każdej chwili może się zdarzyć. Dlatego warto zastanowić się głębiej nad problemem patriotyzmu i zacząć działać, by świadomość narodowa Polaków zaczęła wzrastać.