Indywidualista to osoba, która zwykle „wystaje” z tłumu. Ma własne spojrzenie na życie, często odmienne a czasem nawet sprzeczne z poglądami ogółu. Podane fragmenty przedstawiają dwóch różnych ludzi, których łączy właśnie indywidualizm – Giaura i Kurtza. Mimo to, są bardzo różni.

Postać Giaura z powieści poetyckiej Byrona została w dużej mierze ukształtowana przez romantyzm – epokę, w której żył autor. Romantyzm był swoistą „wylęgarnią” indywidualistów w literaturze (wprowadzony bohater romantyczny).

Choć Giaur jest „outsiderem”, nie można go nazwać jednoznacznie negatywnym, w przeciwieństwie do Kurtza, postaci z dziewiętnastowiecznej noweli Josepha Conrada „Jądro ciemności”. Indywidualizm Kurtza wynika z zupełnie innych pobudek i objawia się innymi cechami, niż u szlachetnego zbrodniarza.

Kurtz jest agentem handlowym przebywającym w najgłębiej położonej stacji w Kongu Belgijskim. To najbardziej utalentowany z pracowników towarzystwa, zbiera najwięcej kości słoniowej. Bohatera poznajemy z opowieści narratora, Marlowa, mającej charakter retrospektywny. Sam Kurtz pojawia się dopiero w połowie utworu, ale jego postać przewija się już od początku utworu w relacjach innych osób. Nadaje mu to aurę tajemniczości.

Niemal tak samo enigmatyczny jest Giaur. W utworze zastosowana jest inwersja czasowa, co już od początku zagłębiania się w lekturę przyciąga naszą uwagę do postaci. Okazuje się jednak, że mimo dotarcia do końca utworu Giaur pozostaje tajemniczy.

Wiemy, że jego romans z żoną muzułmanina Hassana kończy się dla kobiety tragicznie – zgodnie z prawem islamu zostaje ukarana śmiercią. Giaur mści się na mężczyźnie, nie respektuje ani prawa obowiązującego wyznawców Allacha, ani praw chrześcijańskich (łamie piąte i szóste przykazanie). Później zamknięty w klasztorze odrzuca Boga, nie uczestniczy w mszach.

Kurtz sam czyni siebie bóstwem dla czarnej społeczności. Nie tylko łamie pierwsze przykazanie, ale również stawia siebie na równi z Bogiem. Nie respektuje miejscowych zwyczajów (tak jak Giaur).

Kurtz ma jednak przy sobie kogoś w rodzaju przyjaciela, a na pewno wielu popleczników. Giaur jest samotny i sam sobie ta samotność wybrał.

Pierwszy fragment jest spowiedzią Giaura leżącego na łożu śmierci. Wynika z niego, że sensem życia bohatera była przede wszystkim miłość. To z jej powodu dopuszcza się zabójstwa Hassana – mści się za swoją ukochaną Leilę.

Sensem życia Kurtza była władza. Kurtz tak jak Giaur zabija, ale robi to wielokrotnie, systematycznie. W drugim fragmencie będącym rozmową rosyjskiego marynarza z Marlowem mamy informację, że Kurtz tworzy armię i morduje wszystkich, którzy mu się nie podporządkują, albo po prostu tych, których z jakiegoś powodu spodoba mu się pozbawić życia. Już nie zyski miały wpływ na jego działania, a upojenie własną mocą. Nie miał przy tym żadnych skrupułów. Tłumaczy swoje występki pięknymi hasłami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Człowiek, który przybył na początku na Czarny Ląd nie był tą samą osobą, która na nim umarła. Giaura też spotkała wewnętrzna zmiana – krótkie szczęście podczas trwania romansu zastąpił ból po jego przerwaniu - do końca życia cierpiał przez wydarzenia związane ze śmiercią Leili. Nie zakochał się już więcej, żona Hassana była jedyną kobietą jego życia.

Kurtz miał narzeczoną czekającą w Europie. Zapewne pokochała go za wiele pozytywnych cech i wybitnych talentów (pisał poezje, miał talent muzyczny, pięknie malował), o których często wspomina się w utworze. Pobyt w Afryce zdemoralizował mężczyznę, swoją pracowitość i ambicje ulokował w pragnieniu utrzymania władzy nad tubylcami. Znalazł sobie nawet pośród nich kochankę i zapomniał o narzeczonej. Należy jednak wątpić w to, że kochał czarną kobietę.

Miał jednak wielką charyzmę i dar wzbudzania fascynacji własną osobą. Rosyjski marynarz, mimo, że Kurtz groził mu śmiercią, nie odszedł. Nie można zaprzeczyć, że bohater był jednostką wybitną, zupełnie odmienną od tłumu. Budził skrajne i różnorodne emocje – jedni uważali go za geniusza, drudzy za oprawcę. To właśnie kontrasty wewnętrzne postaci czynią ją tak fascynującą.

Giaur gloryfikuje swoją miłość do Leili. Rzutuje ona na całe jego przyszłe życie. Zamknął się w zaciszu klasztoru by w odosobnieniu dożyć swojego końca rozpamiętując. Oddaje swoje bogactwo, by dostać się do zakonu. Jego bunt widoczny jest na każdym kroku. Nie akceptuje świata, uciekając ze swoją zemstą i rozpaczą w samotność. Odsuwa się od ludzi. Widać to po śmierci Leili, gdy nie chce przebywać wśród społeczeństwa, ponieważ akceptowało karę, jaka spotkała jego ukochaną.

Cechą obu bohaterów z „cieniem w duszy” jest duma. Kurtz do końca nie chce pogodzić się ze swoim fizycznym osłabieniem, ciągle zaprzecza swojemu złemu stanowi. Nie chce opuścić stacji – w Afryce był bogiem, wróciwszy do Europy byłby znowu normalnym człowiekiem. Giaur okazywał swoją dumę dokonując zemsty i izolując się od innych. Nie wraca do rodzinnej Wenecji.

Jeszcze jedną rzeczą łączącą bohaterów jest śmierć na końcu utworu. Kurtz wiedząc, że zbliża się jego koniec, pragnie dać swoim „poddanym” dowód boskości – chce zginąć w wodzie, pokazać, że znika w falach a nie zwyczajnie umiera. Giaur chce przepaść po śmierci – jego grób ma być prosty, bez żadnego napisu.

Innymi przekładami indywidualistów mogą być Kordian Juliusza Słowackiego i Konrad Adama Mickiewicza.

Indywidualizm obu postaci jest różnie realizowany. Giaur jest bohaterem romantycznym i posiada wiele schematycznych i właściwych dla tego typu postaci cech. Jest samotny, skłócony z otoczeniem, buntowniczy. Miłość jest dla niego najważniejszą wartością. Izoluje się od świata i odrzuca go. Powód, z jakiego działa nie pozwala nam określić go jako postaci negatywnej. Kurtz natomiast jest przykładem zdemoralizowanego przez brak ograniczeń człowieka, który pozwolił wewnętrznemu złu przejąć nad nim kontrolę. Jest pełen pychy i żądzy władzy, chciwy i niebezpieczny. Stworzył sobie w dziczy świat, który mu odpowiadał i którym rządził żelazną ręką. Jest postacią negatywną.