Wielu z nas wierzy w przeznaczenie, wielu zaś uważa, że to bzdura. Jednak, która ze stron ma rację? Czy da się uciec przed przeznaczeniem, czy jesteśmy wobec niego bezbronni? Mitologia oraz inne starożytne dzieła literackie takie jak np. ?Król Edyp? Sofoklesa dają nam o tym do myślenia? Jaka była postawa wobec losu bohatera tej tragedii?

Według wierzeń starożytnych Greków przeznaczenie jest czymś czego w żaden sposób nie da się uniknąć ani oszukać, a człowiek jest tylko bezwolną osobą, która jest uzależniona od woli bogów. Często też potomkowie pokutowali za winy przodków. Po przeczytaniu tego fragmentu tekstu myślę, że mogłabym się z nimi zgodzić w tym przekonaniu, ponieważ moim zdaniem bohater tragedii Sofoklesa jest tego przykładem. Edyp rozpacza tu nad swoim losem, pyta dlaczego jest dla niego taki okrutny i niesprawiedliwy. Bohater jednak nie stara się zrzucić całej winy na fatum zdaje sobie doskonale sprawę z tego jakiego strasznego czynu dokonał. Jest mu wstyd za siebie, mówi że nie wie jak mógłby spojrzeć w Hadesie (piekle) w oczy Lajosowi i Jokaście, którym wyrządził taką krzywdę. Edypowi, którego rodzice za wszelką cenę starali się zapobiec wypełnieniu straszliwej klątwy ciążącej nad nim nie udało się niestety tego uniknąć. Świadomy tego jakie fatum zostało mu przypisane w dniu jego narodzin postanowił wziąć los we własne ręce i spróbować go zmienić. Opuścił rodzinne strony i udał się do Teb gdzie później został królem. W czasie tej wędrówki stało się jednak cos strasznego, a mianowicie Edyp popełnił ojcobójstwo. Nie mając pojęcia o swoim prawdziwym pochodzeniu zabił swego biologicznego ojca. Jednak to nie było jego jedynym przewinieniem dopuścił się również w nieświadomości kazirodztwa, ponieważ po rozwiązaniu zagadki Sfinksa pojął za żonę swoją matkę i miał z nią czworo dzieci: Antygonę, Ismenę, Polinejkesa i Eteoklesa. Bohater mówi, że nie mógłby podnieść czoła przed swoimi dziećmi, nie miałby na to odwagi by spojrzeć im w oczy. Uważa, że je także skrzywdził i oblał hańbą. Edyp w swojej wypowiedzi osądza swe doczesne postępowanie bardzo surowo i pragnie dla siebie srogiej kary. Lecz myśli, że i tak żadna kara nie jest wystarczająca by zmazać jego winy, a on nie może za nią odpokutować. Nie jest w stanie oczyścić swego imienia i twierdzi, że już żaden śmiertelnik tego nie dokona. Dlatego chce umrzeć i stracić zmysły aby nie być świadkiem tego jak ludzie będą potępiać jego czyn i gardzić jego osobą. Chce pozbyć się umysłu i świadomości by nie rozmyślać o tym co się stało, ponieważ sam czuje do siebie pogardę. Chce zapaść się pod ziemię by nikt więcej go nie zobaczył.

Myślę, że los był dla Edypa niezwykle niesprawiedliwy, bo jak taka okrutna przepowiednia wobec bezbronnego dziecka towarzysząca mu przez całe życie może być sprawiedliwa? Przecież on niczemu nie zawinił. Choć z drugiej strony mógł się powstrzymać przed zabiciem z niezrozumiałej przyczyny orszaku w wąwozie. Lecz o tym śmiem przypuszczać zadecydowała jego hybris. Myślę, że autor tej tragedii chciał nam przekazać, że nikt ? czy to Edyp, czy jakiekolwiek inny człowiek ? nie panuje nad swym losem. Dlatego też główny bohater przyjmuje swoje przeznaczenie z pokorą choć nie jest w stanie zrozumieć dlaczego właśnie jego to spotkało. Jednak musimy sobie uświadomić, że chociaż to pytanie pojawia się ilekroć spotyka nas coś złego to nie ma nigdy jednoznacznej odpowiedzi?