Według Małej Encyklopedii PWN, powieść to obszerny utwór epicki pisany prozą, o rozbudowanej, wielowątkowej fabule i swobodnej kompozycji, ogarniający różne zjawiska życia. Rozróżnia się powieść społeczno-obyczajową, psychologiczną, historyczną, polityczną, sensacyjną oraz fantastyczną. Ukształtowała się w XVIII wieku, a klasyczne arcydzieła powieściowe powstały na gruncie XIX – wiecznego realizmu. W XX wieku uległa wielu przekształceniom; powstała tzw. antypowieść, podważająca główne konwencje gatunku.

Słownik Terminów Literackich ujmuje powieść jako „podstawowy gatunek prozy epickiej czasów nowożytnych; główne cechy to: narracja i jej przedmiot. Świat przedstawiony w powieści wyposażony jest w fabułę oraz w bohaterów i wydarzenia, w których oni uczestniczą; wydarzenia są osadzone w czasie i przestrzeni. W powieści łączą się dwa szeregi językowe: mowa narratora i przytoczenie słów postaci, a relacje między nimi układają się rozmaicie”.

Powyższy słownik określa „powieść psychologiczną jako odmianę powieści, która przedstawia życie wewnętrzne postaci, koncentruje uwagę na jej przeżyciach, wyobrażeniach, procesie odczuwania. Powieść psychologiczna wypracowała swoje własne techniki; mowę pozornie zależną, monolog wewnętrzny, strumień świadomości. Początki powieści psychologicznej sięgają XVII w.

Psychologizm w literaturze to skłonność do traktowania w utworach literackich postaci przede wszystkim w kategoriach psychologicznych, gdy uwarunkowania społeczno – obyczajowe i historyczne schodzą na drugi plan.

Wysiłek pisarza zmierza do odtworzenia przeżyć wewnętrznych, ukrytych motywacji, kompleksów, obsesji, marzeń sennych, trudności w kontaktowaniu się z innymi ludźmi, źródeł określonego sposobu reagowania na świat zewnętrzny. Akcja ulega nierzadko redukcji, a zdarzenia podlegają rytmowi odczuć bohatera, nie zaś chronologii czasowej.

W literaturze polskiej do osiągnięć psychologizmu zalicza się m.in. twórczość: Z. Nałkowskiej, F. Dostojewskiego oraz M. Kuncewiczowej. W swojej prezentacji omówię dzieła literackie wyżej wymienionych autorów omawiając na ich podstawie cechy powieści psychologicznej.

„Granica” Zofii Nałkowskiej zaczyna się dość osobliwie; może zaskoczyć czytelnika przyzwyczajonego do tradycyjnej powieści, gdzie wydarzenia ukazywane były w porządku chronologicznym, odsłaniane stopniowo, a czytelnik niecierpliwie pytał „co dalej?”. Na to pytanie narrator w „Granicy” odpowiada bardzo szybko – już na pierwszych kilkunastu stronach powieści można odnaleźć cały opis wydarzeń oraz postaci, które brały w nich udział. Czytając powieść Zofii Nałkowskiej, należy zmienić sposób stawiania pytań, „co dalej” zastąpić „dlaczego”, bowiem motywacja powieści jest nie tyle fabularna, ile psychologiczna.

Czy „Granica” Zofii Nałkowskiej jest taką powieścią? Myślę, że tak, gdyż autorka poprzez swoistą kompozycję wymusiła na czytelniku, aby skoncentrował się na analizie przeżyć wewnętrznych bohaterów oraz przyczynach ich moralnej i życiowej klęski, nie zaś poznawaniu ich losów. Stosując inwersję czasową, sprawiła, że czytelnik już na samym początku utworu dowiaduje się o późniejszych losach bohaterów:

„Krótka i piękna kariera Zenona Ziembiewicza, zakończona tak groteskowo i tragicznie”.

by jak najdokładniej opisać wnętrze Zenona, Nałkowska ograniczyła rolę dialogów na rzecz narracji i jego wewnętrznych monologów. Autorka chciała, żeby czytelnik zainteresował się tymi przyczynami klęski Ziembiewicza, które były zawarte w jego wnętrzu.

Zenon Ziembiewicz przedstawiony został jako człowiek, którego psychika ewoluowała pod wpływem otoczenia. Zmiany te sprawiły, że Ziembiewicz coraz bardziej oddalał się od swojego założenia życiowego:

„Zenon pragnął rzeczy bardzo prostej: żyć uczciwie. Jego program był naprawdę minimalny”

Jego konformistyczna postawa sprawiła, że „małymi krokami” Zenon sprzeniewierzył się swojemu programowi. Jeszcze innym powodem klęski Ziembiewicza był brak samokrytycyzmu. Czuł się kimś wyjątkowym, swoje działania usprawiedliwiał wyższymi celami, nie mógł więc zobaczyć swego wizerunku z perspektywy własnych uczynków. Na każde odstępstwo od założonego programu znajdował jakieś wytłumaczenie:

„Obliczał to sobie na parę miesięcy – czas potrzebny, by strącony z pensji redaktorskiej, dług paryski, zaciągnięty u Czechlińskiego, całkowicie spłacić, urządzić jakieś małe mieszkanie, wziąć do siebie Elżbietę, żyć jak człowiek. Wszystko tymczasem odbywało się na wierzchu i niejako w cudzysłowiu”.

Pracując w redakcji „Niwy”, pisał nie to co chciał, lecz to co mu kazano. Sprawując funkcję prezydenta miasta również był ograniczony przez innych. Wszystko to sprawiło, że Zenon przekroczył „granicę odporności moralnej”. Uświadomiła to Ziembiewiczowi jego żona:

„- Zenonie, Zenonie ... ty tego nie widzisz, ty zapomniałeś. Ale wszystko to czego nie chciałeś, jest teraz po tej samej stronie co ty”.

Mechanizmem psychologicznym, który zadecydował o takim, a nie innym postępowaniu, był brak odwagi i chęci przeciwstawienia się losowi, a co za tym szło postawa konformistyczna oraz samo usprawiedliwianie się.

Stopniowo Nałkowska uświadamiała czytelnikowi, że Zenon sprzeniewierzając się swojemu programowi życiowemu, zaczął powielać schematy. Upodobnił się do swojego ojca, którym gardził. Przykładem tego była znajomość z Elżbietą Biecką zakończona małżeństwem, nie przeszkodził temu wcześniejszy romans z Justyną Bogutówną, nieślubną córka kucharki z Boleborzy.

„przecież myśmy się niczego nie wyrzekli, myśmy wszystko zachowali. Ale to na jej zniszczeniu wyrosło to co jest między nami”.

Nałkowska przedstawia te same wydarzenia z trzech różnych punktów widzenia. Szczegółowo analizowała przeżycia wewnętrzne bohaterów i przyczyny ich przegranej – bowiem każde z nich poniosło klęskę. Myślę, że właśnie w ten sposób autorka chciała przekazać czytelnikom pewnie prawdy moralne. W tym także to, że jedna z najistotniejszych cech człowieka powinien być system wartości, na który nie miałby wpływu czynniki zewnętrzne. Autorka sugeruje, że nawet w najmniejszych sprawach człowiek powinien być uczciwy. Nawet drobne odstępstwa od zasad ułatwiają popełnienie większych nieuczciwości i uzasadnia, że jedną z najważniejszych przyczyn takiego postępowania jest brak zdolności człowieka do oceny własnej osoby, oceny która nigdy nie jest obiektywna.

Tytułowa granica jest więc granicą, która leży w naszej psychice – po jej przekroczeniu człowiek przestaje być sobą.

Drugą lekturą, na której chciałbym przedstawić cechy powieści psychologicznej jest „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego, w której autor przedstawił psychikę człowieka rozdartego między racjami rozumu, a odruchami serca. Dostojewski skupia się przede wszystkim na wewnętrznych przeżyciach głównego bohatera. Poddaje analizie motywy jego postępowania, snuje refleksje nad przyczynami czynu Rodiona. Ukazuje głównego bohatera jako człowieka o dwoistej naturze - z jednej strony mordercę, z drugiej współczującego, wrażliwego na krzywdę ludzką człowieka. Doskonała analiza psychologiczna bohatera przedstawiona jest w rozmowach z Porfirym, kiedy to bohater odkrywa swoje uczucia, poglądy, wyobrażenia o świecie, ludziach i życiu.

Główny bohater powieści 23 – letni student prawa uniwersytetu w Petersburgu, Rodion Romanowicz Raskolnikow żyje w wielkiej nędzy, mieszka w malutkim pokoiku, za który zalega gospodyni z opłatą. Pomimo krytycznego położenia jego duma nie pozwala mu na korzystanie z pomocy zaoferowanej przez rodzinę. Jego wiara w lepsze życie doprowadza go do okrutnej zbrodni. Raskolnikow kieruje się rozumem, postanawia zabić starą lichwiarkę Alonę Iwanownę, której śmierć, a przede wszystkim majątek, ocali setki ludzkich istnień z nędzy, rozkładu, zguby od rozpusty. Raskolnikow znajduje dla siebie moralne alibi, popełnioną zbrodnie tłumaczy wyższością celu, ma być ona krokiem do sprawiedliwego ładu. Bohater uważa się za jednostkę wybitną, przynoszącą ludzkości szczęście w imię czego może przekraczać istniejące prawa, popełniać zbrodnię. Jest przeświadczony, że należy do wyższej, lepszej klasy ludzkości, która włada, kreuje przyszłość, pcha świat naprzód i kieruje go ku oznaczonym celom.

Dostojewski ukazał nam też zmiany, jakie zaszły w psychice Rodiona po dokonaniu zbrodni. Bohater przeżywa straszne duchowe męki - niepewność, przerażenie, rozterki, odrazę do samego siebie. Popada w depresję, ma wyrzuty sumienia. Ukrywanie prawdy przed całym światem - i ciągłe podejrzenia przekraczają odporność Raskolnika. Ta wewnętrzna dysharmonia jest źródłem straszliwej udręki, a piętno zbrodni nie daje mu spokoju, głos serca zapanował nad bohaterem, zdominował jego zachowanie. Raskolnikow zrozumiał, że nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu człowiekowi. Dopiero podczas pobytu w więzieniu Raskolnikow odnajduje utracony sens życia, w wiarę w Boga i miłość do kobiety. To Sonia Marmieładowa uświadomiła bohaterowi niedorzeczność zbrodni, przez którą zaprzepaścił życie. Pomogła odnaleźć Raskolnikowi spokój w cierpieniu, pokucie, pokornym znoszeniu bólu i samotności. Pod wpływem Soni bohater odzyskał wewnętrzną harmonię przebywając długą drogę i zdobywając doświadczenie moralne i filozoficzne.

Powieść daje wnikliwy rysunek psychologiczny zbrodniarza, jego przeżycia, uczucia. Pokazuje, jak rozwija się mechanizm zbrodni. Obok studium zbrodni mamy również rozważania nad istotą kłamstwa i jego znaczeniem w życiu jednostki, która próbuje dojść do prawdy. Autor pokazuje również zmiany, jakie dokonały się w życiu bohatera po dokonaniu zbrodni, jak zmienia się jego świat, życie, system wyznawanych wartości. W „Zbrodni i karze” widzimy różne reakcje mordercy; możemy śledzić wewnętrzną walkę człowieka wrażliwego dręczonego wyrzutami sumienia. Powieść zawiera uniwersalne przesłanie, że każda popełniona zbrodnia jest złem, nie ma żadnego wytłumaczenia dla popełnienia morderstwa. Każda jednostka ma prawo do życia, którego nikomu nie wolno odbierać, nie można szukać argumentów uzasadniających prawo do zabijania.

Ostatnią powieścią psychologiczną, którą chciałbym omówić w swojej prezentacji jest utwór Marii Kuncewiczowej pt. „Cudzoziemka”. Pisarstwo Kuncewiczowej koncentruje się na analizie jednostki, jej wewnętrznego świata i uwikłań. Jest to więc proza o nastawieniu psychologizującym. Cudzoziemka - najwybitniejsze osiągnięcie pisarki, to historia życia kobiety o niezrealizowanym talencie skrzypaczki, pokazana w formie wspomnień przewijających się przez ostatni dzień jej życia. Róża bardziej przywiązana jest do tego, co w jej życiu nie zostało spełnione: pierwszej miłości, która była ledwie zalążkiem oraz niespełnionych ambicji artystki, niż do realnego życia, w którym zadręczała męża i dzieci.

Po lekturze „Cudzoziemki” Marii Kuncewiczowej wydaje się, jakby autorka miała na celu, przede wszystkim uświadomienie czytelnikowi tego, że istnieje szczególny, „kobiecy” sposób odbioru świata. Dostrzegalna jest także w powieści głęboka analiza psychologiczna zachowań bohaterki, z czym wiąże się również pisanie o świecie z perspektywy kobiety. Charakterystyczne jest także bezwzględne potraktowanie przez Kuncewiczową przedstawicielki swej płci. Główna bohaterka, Róża Żabczyńska to drapieżna egocentryczka, rażąca na tle innych bohaterów. Nie będzie zatem błędem, jeśli stwierdzę, że utwór ten zaliczyć można do rozwijającej się w dwudziestoleciu międzywojennym literatury feministycznej. Dla mnie najbardziej interesujące wydało się, przedstawienie postaci od strony jej psychiki, co uczyniło z powieści fascynujące studium psychologiczne kobiety.

Największy wpływ na psychikę bohaterki miały niepowodzenia, które ją spotkały: niespełniona miłość i zmarnowanie talentu muzycznego. Klęski te spotkały Różę, gdy miała ona szesnaście lat i można rzec, że normalne życie kobiety kończy się na owych szesnastu latach właśnie. Powraca bowiem do nich nieustannie we wspomnieniach. Poprzez ciągłe uciekanie w przeszłość, broni się przed teraźniejszością, ale też dzięki tym reminescencjom i dzięki wnikliwym analizom psychiki, uwydatnione zostały kompleksy bohaterki. Można zauważyć, że Róża bardziej przywiązana jest do swoich niepowodzeń, niż do świata w którym żyje, a winą za swe życiowe klęski obarcza najbliższych. Staje się udręką dla swej rodziny. Potrafi w jednej chwili złośliwym słowem ranić i wszczynać awantury, by w następnej udać, że nic nie pamięta, nie ponosząc za swe postępowanie żadnych konsekwencji. Wszystkie myśli bohaterki skupiają się na jej własnej osobie, na jej przeżyciach i wyobrażeniach o sobie. Zmienne są jej reakcje, ciągle wierzy w powrót wspominanej przez siebie przeszłości. Dostrzega zmiany w swym wyglądzie, uświadamia sobie bowiem, że uroda przemija:

„[…] bała się tej metamorfozy. Że kiedy to przyjdzie wreszcie, a właściwie kiedy to wróci, Róży już nie będzie wolno tego przyjąć. Że to stanie przed nią i wcale jej nie pozna, bo Róża będzie taka zmieniona”.

Pojawiają się też stany lękowe, gdy w jej marzenia wkrada się rzeczywistość. Właśnie wtedy pojawiają się konflikty. Jedynym ratunkiem przed teraźniejszością, staje się ucieczka w świat własnych przeżyć. Żyje zawsze w świecie swej wyobraźni, która stanowi kontrolę nad jej czynami i zachowaniem, dyktuje reakcje psychiczne. Moim jednak zdaniem, powieść „Cudzoziemka” jest przede wszystkim historią kobiety nieszczęśliwej, niespełnionej życiowo pod każdym względem. Nie wiem jakbym się zachowywał, gdybym musiał być z kobietą, której nie kocham, gdyby nie pozwolono mnie rozwijać moich zdolności. Widoczne jest bowiem w powieści poszukiwanie przez panią Różę „porozumienia z życiem”. W miłości do syna chciała odnaleźć, niestety bezskutecznie namiastkę swego, dawnego utraconego uczucia. W talencie swojej córki poszukiwała rewanżu za własne, utracone umiejętności. Bohaterka powraca jednak, choć na krótko do normalnego życia dzięki doktorowi Gerhardowi. Lekarz niczym freudysta, uświadamia jej prawdziwe podłoże choroby. Przed śmiercią Róża godzi się z mężem i wyjawia córce całą prawdę o swej przeszłości.

Rysowaniu i pogłębianiu obrazu charakteru bohaterki służy również kompozycja utworu. Prowadzącym wątkiem wydarzeń jest ostatni dzień życia pani Róży, ustawicznie przerywany przez wprowadzone epizody z przeszłości. Wiążą się one ściśle z tematem głównym powieści. Te powroty do różnych okresów z przeszłości, odsłaniają kompleksy Różny, wyjaśniają motywację jej zachowań.

Dla mnie powieść „Cudzoziemka”, jest niezwykle interesująca. Sądzę, że każdy z nas może znaleźć w niej jakąś namiastkę własnego życia. Każdy z nas bowiem ma jakieś niespełnione marzenie i często powracamy do niezrealizowanych pragnień z przeszłości, które chętnie urzeczywistniłybyśmy w teraźniejszości. Na podstawie przeżyć fikcyjnej postaci autorka, poprzez analizę psychiki człowieka, przedstawiła jedną propozycję obrony przed trudną rzeczywistością. Kuncewiczowa zmusza nas także do zastanowienia się nad tym, jak my byśmy zachowali się w obliczu takich trudności, jakie spotkały bohaterkę utworu. Niewątpliwie zatem „Cudzoziemka” to przede wszystkim fascynujące studium psychiki kobiety.

Powieść psychologiczna wypracowała swoje własne techniki, udoskonaliła posługiwanie się mową pozornie zależną, w jej obrębie ukształtował się monolog wewnętrzny. W przedstawionych przeze mnie powieściach psychologicznych autorzy skupili się przede wszystkim na ukazaniu wnętrza człowieka. Wokół jego uczuć i przeżyć skoncentrowana jest fabuła powieści. Bohaterowie omówionych przeze mnie powieści są bardzo realni, prawdziwi. Czytelnik poznaje ich historię, śledzi losy i dzieje ale przede wszystkim zostaje wprowadzony w świat wewnętrzny danej postaci. Poprzez monologi wewnętrzne, strumień świadomości bądź też mowę zależną narrator ukazuje przeżycia, emocje oraz refleksję swoich bohaterów. Powieść psychologiczna zakłada także indywidualne spojrzenie na człowieka, nie ma tu miejsca na opisy i prezentacje zbiorowości.