Jan Kochanowski był człowiekiem doby renesansu. W swoich pieśniach pisał jak mamy korzystać z życia, jak postępować - porostu jak żyć, aby było nam jak najlepiej.

W "Pieśni XI" rad udziela nam człowiek renesansu- mądry, wykształcony. W pierwszej zwrotce karze nam być rozważnym, skromnym i umiarkowanym. Nie możemy pysznić się, wynosić się, być zarozumiałym. Gdy mamy jakiś problem, musimy coś rozważyć, wtedy zachowajmy stateczny umysł, myślmy mądrze i rozważnie. Musimy wszystko powoli i dokładnie przemyśleć.

Między innymi napisane jest tu o tym, żebyśmy się nie bali śmierci. Ona przyjdzie do każdego. Czy wcześniej czy później, dotknie i zabierze ze sobą. Podlegamy jej, nie ważne ile mamy lat. Tak jak np. Orszulka, córka Kochanowskiego, odeszła z tego świata mając zaledwie trzy latka.

W trzeciej zaś zwrotce człowiek renesansu radzi nam, abyśmy prowadzili życie epikurejskie, niepozbawione różnych zabaw i imprez. Bawmy i cieszmy się, korzystajmy rozumnie z życia. Ono jest tak krótkie, tak szybko przemija, więc czerpmy z niego, co najlepsze - porostu żyjmy chwilą.

Każdy z nas, dopóki żyje, chce mieć jak najwięcej majątku, stara się, aby go zdobyć. Pracuje, oszczędza na życiu, aby się tylko wzbogacić. Na te dobro doczesne pracujemy całe nasze życie. A później i tak wszystko zostawimy. Po naszej śmierci nasz cały dotychczasowy majątek posiądą nasi potomkowie bądź ktoś inny. Robimy wszystko, aby nasze życie i naszego pokolenia było lepsze.

Natomiast w ostatniej zwrotce człowiek renesansu nawiązuje znowu do śmierci. Ona przyjdzie do każdego. Nie jest ważne ile ma lat, czy jest bogaty czy biedny. Śmierć dopadnie każdego. Od niej nie uciekniemy. Nawet nie mamy szans.

Jan Kochanowski w swojej twórczości odpowiadał na pytania, które nękały ludzi. Był to wspaniały pisarz i człowiek. Myślę, że jego rady w utworach mogą być wykorzystywane teraz- we współczesności. Autor umie wspaniale do nas trafić. Wykorzystuje w tym utworze środki stylistyczne t.j bezpośredni zwrot do czytelnika, anafory, przysłowia, używa trybu rozkazującego. Ukazuje nam "złoty środek na życie'