Pięć pierwszych strof to opis letniej przyrody. Przyroda jest obfita, zboże, warzywa, piękna pogoda. Chce się żyć.

Lato jest skontrastowane z życiem ludzi, którzy przeżywali je w czasie wojny. Podmiot liryczny jest uczestnikiem tej traumy, apokalipsy, jest żołnierze kurz.

Tadeusz Drewnowski nazwał tych poetów żołnierzami kurz. Jeden podmuch wojenny i już ich nie było, tak samo jak kurzu.

Dalsze zwrotki:

Nas nauczono: nie ma litości, nie ma sumienia, nie ma miłości, trzeba zapomnieć. Zdania oznajmujące, stwierdzenie pewnego faktu. Uczono ich by nie zapomnieli o tym by nie zwątpić gdy będzie się walczyć z wrogiem.

Na wojnie nie ma współczucia, sumienia, nie ma rozważań dobra i zła, nie ma miłości, nie ma czasu na zastanowienie. Trzeba zapomnieć o moralności, przeszłości, trzeba żyć chwilą (bezduszne gwałty w czasie wojny, brak moralności). Przedstawienie spełnionej apokalipsy. Baczyński musiał przejść szybką szkołę życia i zapomnieć o całym dziedzictwie przeszłości.

Baczyński zastanawia się czy doczeka się tabliczki na grobie, krzyża, chociaż z litości. Czy jego pokolenie zasłużyło na pamięć? Nie miał pewności czy ktokolwiek ich zapamięta.