W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem E. Hemingwaya, że "człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". W mojej pracy przedstawię kilka argumentów, które udowodnią moją tezę. Ludzie, którzy niegdyś żyli pozostawili po sobie wiele pamiątek, dzięki którym nigdy nie wymarzą się z naszej pamięci. W ten sposób zapisują się na kartach historii, a także w naszych sercach. Każdy człowiek ma w sobie coś szczególnego, czego nikt nie może mu odebrać. Czasami jest to wiara poglądy lub myśli, które aż do śmierci będą w nas tkwiły. Człowiek jest sam w sobie kimś niezwykłym i z pewnością zasługuje na należyty mu szacunek. Kiedy dotykają nas tragedie próbujemy dzielnie stawić im czoło i w ten sposób nabieramy życiowego doświadczenia. Posłużę się przykładem książki E. Hemingwaya pt. "Stary człowiek i morze". Santiago dzielnie zmagał się z przeciwnościami losu. Mimo iż był biedny to jego serce było przepełnione miłością i dobrem. Ponosząc porażki przez 84 dni nigdy się nie poddał. Uparcie dążył do wyznaczonego sobie celu. Chciał zwyciężyć dla samego siebie. Liczyło się dla niego tylko poczucie własnej wygranej. Nie obchodziło go, że mieszkańcy wioski zobaczą szkielet marlina. Wystarczyło mu, że tylko on jeden widział tą piękną rybę. Był w pełni usatysfakcjonowany, gdyż w końcu udało mu się spełnić swoje wielkie marzenie. Choć życie wydaje się ponure, zawsze można dostrzec w nim coś pozytywnego. Santiago jest przykładem na to, że "człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". Kolejnym przykładem na potwierdzenie mojej tezy mogą być ludzie, których dotknęła tragedia życiowa. Niektórzy rodzą się z nieuleczalnymi chorobami, lecz mimo to nie poddają się i dzielnie walczą, aby w ich życiu gościło szczęście. Próbują zrobić wszystko, by być zadowolonym ze swojego życia. Często...