"Koniec wieku XIX" to zakwestionowanie zarówno romantycznych jak i pozytywistycznych haseł. Podmiot liryczny zadając ciąg retorycznych pytań, neguje wymieniane przez siebie przekonania i postawy. Jako pierwsze wymienia przekleństwo, odrzuca je gdyż niestosowne dla niego jest przeklinanie kogoś kto nie jest odpowiedzialny za naszą krzywdę. Następna jest ironia, podmiot twierdzi, że największą ironią jest życie i to co nas w nim spotyka. Neguję wiarę i modlitwę, gdyż jego zdaniem ludzi którzy wierzą w Boga zostało niewielu. Odrzuca wzgardę, uważa bowiem że tylko głupiec gardzi czymś czego tak naprawdę nie poznał. Kolejna jest walka, ponieważ człowiek sam jeden przeciwko całemu światu nie zdziała wiele, tak więc pozostaje tylko bezradność. Bezsensowna jest rozpacz, która niczego nie zdoła zmienić....