Uważam, że każdy powinien znaleźć dla siebie dobry przykład. Wielu wybiera źle, kierując się bogactwem, buntem lub "szpanem". Młodzi ludzie często stają się bezduszni, agresywni i płytcy - właśnie pod wpływem złych autorytetów. Autorytetem powinna być osoba szanowana i ceniona, która osiągnęła coś dzięki talentowi i pracy. Ja wybrałam sobie za wzór Otylię Jędrzejczak. Postaram się pokazać, dlaczego mi zaimponowała. Pierwszą imponującą mi cechą pływaczki jest jej ambicja. Postanowiła obrać niełatwą drogę. Sport wymaga poświęcenia i wielkiej ilości ciężkiej pracy. Otylia poświęciła się i odniosła sukces. Pływa najlepiej w Polsce, wygrywa międzynarodowe zawody i zdobywa medale. Bardzo chciała sukcesu, więc wykorzystała talent, zainwestowała wiele wysiłku i udało jej się. Otylia jest również bardzo dobrą osobą. Swój złoty medal, zdobyty na igrzyskach w Atenach, wystawiła na aukcję. Pieniądze z tej aukcji otrzymała organizacja dobroczynna, która wykorzystuje je do pomocy śmiertelnie chorym dzieciom. Decyzję o udziale w dobroczynnej aukcji Otylia podjęła po przeczytaniu książki "Oskar i pani Róża", opowiadającej o chłopcu chorym na białaczkę. Złota medalistka okazała się osobą o złotym sercu i pełną współczucia. Otylia jest osobą bardzo religijną. Modli się codziennie, nie tylko w czasie zawodów. Przed...