Romantyzm, zapoczątkowany przez dzieła niemieckiego pisarza Johana Wolfganga Goethego, to epoka bogata w liczne utwory, traktujące o człowieku – jego życiu, problemach, rozterkach. Przykładami literatury romantycznej są dwa dramaty – „Kordian” Juliusza Słowackiego oraz „Nie-Boska komedia” Zygmunta Krasińskiego.

Tytułowy bohater dramatu Juliusza Słowackiego – Kordian, to postać bardzo złożona, o skomplikowanym systemie wartości i charakterze. Widać to choćby na podstawie przytoczonego fragmentu tekstu – dokonując jego analizy już na samym początku dostrzegamy u głównego bohatera poczucie bólu istnienia – weltshmerzu. Objawia się to najlepiej w słowach „sto we mnie żądz, sto uczuć, sto uwiędłych liści” co przy wcześniejszym porównaniu swojej osoby do drzewa targanego wiatrem, pozwala wskazać na związek Kordiana z przyrodą.

Owe sto żądz, sto uczuć to właśnie ów wiatr, który nie pozwala mu spojrzeć na świat obiektywnie; Kordian zdaje się dostrzegać jedynie błędy niedoskonałości otaczającego go świata. Wywołuje to w nim strach „Boże! zdejm z mego serca jaskółczy niepokój” , który spotęgowany jest przez brak celu życia, brak duszy…Bohater jest w stanie poświęcić całe swe serce, a nawet i życie – jeśli tylko dostrzeże sens istnienia, który będzie „palił żarem”. Widzi jednak bezsens tych deklaracji i swą dziecinną naiwność – wszystko przekreśla jednym stwierdzeniem – „ja nie mam wiary”.W kwestii wiary, antagonistyczną postawę do Kordiana przyjmuje bohater „Nie-Boskiej komedii” – Hrabia Henryk. Jest to postać silna, stanowcza i konsekwentna. Swą siłę bierze choćby z nienawiści, o czym świadczą słowa „całym wzrokiem oczu moich, całą nienawiścią serca obejmuję was, wrogi. Teraz już nie marnym głosem, nie mdłym natchnieniem będę walczył z wami, ale żelazem i ludźmi, którzy mnie się poddali.”

To żywy przykład na to, że czuje w sobie moc i siłę której, jak się później okaże, nie jest w stanie złamać nawet zbliżająca się śmierć. Hrabia Henryk stoi ponad wszystkim – z góry spogląda zarówno na swych przyjaciół jak i przeciwników, którzy ku niemu „jak potępieni wołają ku niebu.” Kolejne słowa wskazują, iż jest on moralnym i duchowym przywódcą dla wielu – dla tych, którzy pozostali i są gotowi walczyć za ideały, za ojczyznę – jak prawdziwi patrioci, którzy oddadzą życie za kraj. On potrafi wskazać im właściwą drogę.W przeciwieństwie do Hrabiego, Kordian zgubił właściwy kierunek. Prosi więc o „nowe skrzydła, nowe drogi”, które nadadzą na nowo sens jego życiu. Zatracił go, na co wskazuje dylemat Hamleta – „żyć? alboli nie żyć?”; wie jednak, że odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i będzie go wiele kosztować. Stąd też, w dalszej części monologu dochodzi do wniosku, iż „zamknięty jestem w kole czaru tajemniczem, nie wyjdę z niego. Mogłem być czymś…będę niczem”, co po raz kolejny uwypukla jego bezradność i bezsilność.Inaczej ma się rzecz w przypadku Hrabiego Henryka – pomimo tego, że znajduje się w podobnej sytuacji do Kordiana, potrafi się dynamicznie przemienić i zrozumieć, że sens jego życia leży w nim samym. Wystarczy tylko dostrzec to, kim on sam jest dla innych, co dla nich znaczy.

Po uświadomieniu sobie tego faktu, bohater nawet w obliczu śmierci jest w stanie uspokojenia „i teraz tu stoję na pograniczu snu wiecznego wodzem tych wszystkich, co wczoraj jeszcze równymi byli.”Główni bohaterowie z obu utworów mają wiele cech wspólnych – obaj to indywidualiści, nieprzeciętne jednostki i gorący patrioci. Dostrzegają trudy i przeszkody dookoła siebie, ulegają dynamicznej przemianie. Dzieli ich jednak wiara we własne możliwości i siła charakteru.