W tekście Horacego "Exegi monumentum" podmiot liryczny występuje w pierwszej osobie liczby pojedynczej i można go utożsamić z autorem. Pozwalają na to występujące w utworze elementy autobiograficzne, np. "ja z nizin wyrosły" - wskazuje na pochodzenie Horacego z nizin społecznych. Adresatką wiersza jest Melpomena - muza tragedii, którą podmiot liryczny prosi o wieniec laurowy symbolizujący zwycięstwo i władzę.

Poeta porównuje swoją twórczość do niezniszczalnego pomnika, który "przewyższa piramidy" i z pewnością oprze się niszczącemu czasowi. Pomnik ten jest symbolem wielkości i nieśmiertelności jego poezji, co jest dla niego nie lada powodem do dumy. Horacy jest przekonany, że jego twórczość zapewni mu wieczystość ("nie wszystek umrę"), ponieważ w sercach czytających na zawsze pozostanie część jego duszy.

Wiersz napisany został stylem patetycznym (co podkreślają przerzutnie), dzięki któremu widoczna jest ranga poezji Horacego. W utworze zauważalne jest również nagromadzenie epitetów ("królewskie piramidy", "lata niezliczone") i apostrofa do Melpomeny, zawarta w ostatnich wersach utworu.