Ostatnią szuką teatralną jaką miałam okazję zobaczyć była "Opowieść Wigilijna", adaptacja słynnej powieści Dickens'a.

Występ miał miejsce w teatrze w Opolu. Aktorzy idealnie wcielali się w poszcególne postaci. Widz mógł ujrzeć każde, nawet najmniejsze uczucie malujące się na twarzy danego bohatera. Dykcja i mimika była na zaawansowanym poziomie.

Rekwizyty i efekty specjalne dodawały występowi charakteru oraz oddawały specyficzny nastrój "Opowieści Wigilijnej". Wszystko komponowało się idealnie, przez co wystawioną sztukę nagrodzono gromkim aplauzem.

Uważam, że spektakl był idealny. Widzowie czuli się tak jakby sami byli na scenie, w centrum wydarzeń. Ponadto jestem przekonana, że żadna ekranizacja nie odniesie takiego sukcesu.