Uważam, że zdanie "Człowiek nie jest stworzony do klęski, człowieka można zniszczyć ale nie pokonać" jest słuszne. Słowa te wypowiedział Santiago – główny bohater opowiadania Ernesta Hemingwaya "Stary człowiek i morze" Santiago był człowiekiem, który mimo przeciwności losu, starości i zmęczenia, nie poddawał się i walczył o swoje przetrwanie. Przedstawioną wcześniej tezę uważam za słuszną i postaram się ją uzasadnić kilkoma argumentami. Pierwszym z nich jest postawa konia o imieniu Boxer, bohatera książki "Folwark Zwierzęcy". Boxer był zwierzęciem, które pracowało najciężej fizycznie spośród pozostałych zwierząt na folwarku i chociaż często dokuczało mu zmęczenie, głód i brak sił, nie uginał się, powtarzając sobie swoje motto, które brzmiało – "Będę pracował jeszcze więcej". Nie dopuszczał do siebie myśli, że jakaś praca jest dla niego niemożliwa. Wierzył, że drzemię w nim siła, która pozwoli mu podołać obowiązkom, aż nadejdą lepsze czasy. Kolejnym argumentem potwierdzającym moją tezę jest opowieść Gustawa Herlinga – Grudzińskiego "Inny Świat". Pan Grudziński opisał tam los ludzi, którzy przebywali w sowieckich obozach pracy – łagrach. Miejsce to nazwał światem, w którym ludzie byli martwi jeszcze za życia. Wyczerpani, wygłodzeni, zmarznięci, schorowani, pozbawieni ludzkiej godności więźniowie, nie wierzyli, że mogą się stamtąd wydostać. Chociaż zabito w nich wszystkie cechy człowieczeństwa, nie pozbawiono ich siły walki, choć zdarzali się i tacy, którzy się poddali, Ci silniejsi trwali w nadziei i dzięki temu przeżyli. Zostali zniszczeni...