"Anna Karenina" określana jest mianem powieści psychologicznej. Napisana została w latach: 1873-1877, przez rosyjskiego pisarza - Lwa Tołstoja. Wpisuje się ona w nurt realizmu, obok takich dzieł jak: "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego, "Dawida Copperfielda" Karola Dickensa, czy "Ojca Goriot" Balzaka. Tołstoj opisuje w swej powieści realia życia wyższych swer swego rodzinnego kraju, w czasach mu współczesnych.

Tytułowa bohaterka książki - Anna Arkadiewna, żona Aleksego Aleksandrowicza Karenina (wysoko postawionego urzędnika państwowego) oraz matka kilkuletniego Sierjoży, goszcząc u swego brata - Stiepana Arkadiicza Obłońskiego oraz jego żony - Darii Aleksandrowny, zakochuje się w młodym wojskowym - Aleksym Kiryłłowiczu Wrońskim. W tym momencie uczucie to rozpoczyna niszczyć życie ich obojga. Zakazana miłość wybucha ogromnym płomieniem, wypalając się w miarę rozwoju wydarzeń. Anna zostawia swego męża po ciężkim porodzie dziecka spłodzonego przez Wrońskiego i tym samym skazuje siebie na banicję w towarzystwie rosyjskiej koterii. Zgadza się na to dobrowolnie, jednak z czasem sytuacja ta zaczyna jej bardzo ciążyć i męczyć psychicznie. Również rozstanie z synem (który został przy jej byłym mężu) Anna bardzo przeżywa. Nawet przebywanie z jej nowo narodzoną córeczką nie jest w stanie ukoić jej tęsknoty za porzuconym synem. Wielka, zakazana miłość do Wrońskiego, która miała być spełnieniem jej najskrytszych marzeń, prowadzi ich oboje do zagłady.

Innym, równie zajmującym wątkiem jest historia Konstantego Lewina - jego stosunku do pracy, rozważań religijnych oraz filozoficznych, na tle miłości do Kitty Aleksandrowny, z którą bierze ślub i ma dziecko. We fragmentach jemu poświęconych jest również ukazane życie bogatych szlachciców na wsi.

Książka w bardzo dobry i ciekawy sposób ukazuje życie oraz sposób myślenia rosyjskiej koterii, ich zamknięty krąg znajomych osób, powiązanych między sobą siecią zakłamania i obłudy.

Ogólnie "Anna Karenina" podobała mi się. Może mogłaby być nieco krótsza i autor powinien znacznie skrócić filozoficzne wywody bohaterów, zwłaszcza intelektualne rozmowy w wątku Lewina, gdyż w miarę posówania się akcji stają się męczące dla czytelnika.

Znacznie bardziej podobał mi się wątek miłości Anny i Wrońskiego oraz Kitty i Lewina. Zestawiając ze sobą dwa, tak bardzo różniące się, a jednak podobne pary, Tołstoj pokazał, że miłość jest zmienna jak kameleon, posiada wiele barw i odcieni, zależnych od charakterów ludzi, którymi targa . Potrafi niszczyć i po chwilowej euforii - unieszczęśliwiać (wątek Anny), może być również cicha, słodka i spokojnie dawać ukojenie, szczęście i spełnienie - (wątek Lewina). Pytanie podstawowe brzmi, która z tych dwóch miłości jest lepsza i która nas dosięgnie. Czy gwałtowna i namiętna, czy też cicha i spokojna... Cóż, czas pokarze.