Neron i św. Piotr są jednymi z bohaterów występujących w powieści H. Sienkiewicza pt. "Quo vadis". Neron jest cesarzem Rzymu - poganinem, natomiast św. Piotr to uczeń Chrystusa - jest przedstawicielem świata chrześcijan.

Neron miał rudy, płomienny kolor włosów. Sienkiewicz pisze, że "pod czołem półboga mieściła się twarz małpy, pijaka, komedianta, pełna zmiennych rządz, zalana, mimo młodego wieku, tłuszczem, a jednak chorobliwa i plugawa". Cesarz był rówierz krótkowidzem, o czym świadczył zielony szmaragd, przez który spoglądał, gdy chciał się czemuś lepiej przyjrzeć. Neron lubił także otaczać się przedmiotami zbytku.

Św. Piotr był natomiast starcem, ubranym w płaszcz z kapturem. Nie miał żadnych oznak, jakie nosili kapłani innych religii. Wydawał się być zwykłym, prostym człowiekiem, ubogim tak jak większość chrześcijan. Było w nim jednak coś nadzwyczajnego. Sienkiewicz pisał, że ta nadzwyczajność wypływała z jego prostoty.

Neron był człowiekiem nerwowym i kapryśnym, ze stanu graniczącego z ekstazą popadał w niemal paniczny lęk. Cechowała go pycha, próżność i żądza sławy. Myślał o sobie, jako o wielkim poecie, którego śmierć będzie dla świata wielką stratą. Żądał dla siebie niemal boskiego uwielbienia, każdy komu nie podobała się jego twórczość ponosił śmierć. W przeciwieństwie do niego św. Piotr był cichy i spokojny. Cechowała go głęboka pokora i pełne oddanie Bogu, czuł się jego uniżonym sługą.

Cesarz był człowiekiem porywczym i nieobliczalnym. Dla własnego kaprysu nakazał spalić Rzym, po czym upajając się widokiem ognia, w ogóle nie liczył się z losem jego mieszkańców. Dla św. Piotra dobro innych ludzi było sprawą priorytetową. Pragnął chrzcić ich i nawracać, aby pokazać im kochającego Boga.

Neron jest człowiekiem słabego charakteru. Ulega wpływom innych, jeśli tylko potrafią nim umiejętnie pokierować. Apostoł nie zmienił swych poglądów, nawet gody umierał na krzyżu myślał o Bogu.

Cesarz był tchórzem, nie potrafił sam się zabić, by uciec przed hańbą i zemstą oszalałego z wściekłości ludu. Św. Piotr, mimo że z początku chciał uciec z Rzymu, by ratować życie, zawrócił, gdy objawił mu się Chrystus i godnie przyjął śmierć na krzyżu.

Neron to uosobienie zła, budzący nie tylko niechęć, ale wręcz odrazę. Św. Piotr był dobry, nie odmawiał też pomocy potrzebującym. Obaj bohaterowie prezentowali dwa skrajnie różne światopoglądy - pogan i chrześcijan. Uważam, że cesarz, to dobry przykład przedstawiciela upadającego świata politeistycznego Rzymu, tak jak apostoł Piotr - chrześcijaństwa, które zawładnęło światem.