Pod koniec XVI wieku ukształtowała się polska kultura szlachecka, zwana sarmatyzmem. Pojęcie sarmatyzmu dotyczyło wszystkich przejawów życia społecznego, obyczajowego, religijnego i kulturalnego ówczesnej szlachty. Na jego światopogląd składały się: przywiązanie do tradycji połączone z niechęcią do obcych, kult wolności, wierność religii katolickiej, przekonanie o wyższości stanu szlacheckiego. Sarmaci cechowali się odwagą, walecznością, religijnością, jednak z czasem zaczął wyłaniać się nowy obraz sarmaty awanturnika i dewoty. O sarmatyzmie można mówić w różnych kategoriach. Na podstawie ukazania szlachty w swoich utworach przez Wacława Potockiego oraz Jana Chryzostoma Paska można rozróżnić dwa zupełnie inne oblicza sarmatyzmu. Wacław Potocki w Transakcji wojny chocimskiej nawiązuje do etosu antycznego. Tematem jest przebieg i przygotowania do bitwy. Utwór ten miał być przykładem ukazującym gorący patriotyzm Polaków. Najpełniejszy temu wyraz daje postać polskiego wodza hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Wojna chocimska była to wojna pomiędzy wojskami Polskimi a Tureckimi. Polsko-litewskimi oddziałami dowodził Jak Karol Chodkiewicz. Potocki gloryfikuje polskiego hetmana, który zapisał się w kartach historii jako dobry wódz i takim też go opisał autor Wojny chocimskiej. Na początku cytowanego fragmentu, Chodkiewicz rozpoczyna przemowę, którą kieruje do wszystkich Polaków i Litwinów, którym drogie jest dobro ojczyzny, a także do tych którzy pragną zyskać sławę po zwycięskiej walce z najeźdźcami. Wzywa każdego patriotę i sarmatę do walki: "Więc o kawalerowie, w których serca żywe I krew igra, przyczyny mając sprawiedliwe Tak koniecznej potrzeby, Litwa i Polanie, Osiądźcie Turkom karki i nastąpcie na nie!" W przemowie dowódcy wyraźnie są widoczne jego cechy charakteru. Wykazuje się patriotyzmem, który cechuje każdego Sarmatę, zwraca uwagę na to, że nie wygląd stanowi o wartości wojska, a waleczne serca i dusza. Krytykuje pogan, którzy ubrani w złociste stroje nie mają serca do boju w przeciwieństwie do polskiej szlachty. "Niechaj was to nie stracha, niech oczu nie mydli Że się poganin upstrzy, uzłoci, uskrzydli, Namioty, słonie, muły, wielbłądy i osły- To nie bije; stąd serca przodkom waszym rosły Do szczęśliwych trumfów; i mięso, i pierze- Lubią sławę i złoto przy sławie żołnierze." Nazywa swoich wrogów rzemieślnikami, którzy myślą tylko w własnej pracy, niebędący w stanie równać się z polskimi wojakami: "Co człek, to tam rzemieślnik (...) Tedy do tak nikczemnej, marnej szewskiej smoły/ Sarmatów będę równał?" Jan...