„Pragmatyzm wywodzi się z greckiego słowa prágma czyli działanie, czyn. Jest to kierunek filozoficzny powstały w końcu XIX wieku w USA, nawiązywał do empiryzmu, pozytywizmu i utylitaryzmu, postulował praktyczny sposób myślenia i działania, uzależniający prawdziwość twierdzeń od ich użyteczności.” Zatem możemy powiedzieć, że podstawą pragmatyzmu jest konkretne działanie, które służy użyteczności praktycznej. Nasze decyzje i postępowanie mają nieść za sobą tylko praktyczne konsekwencje. Myślenie jest mocno związane z realnością korzystnych czynów. Wraz z rosnącym bagażem doświadczeń wypracowujemy sobie pewne teorie, które mają pomagać nam w rozwiązywaniu problemów tak, aby skuteczność była wykorzystana maksymalnie. Zmieniające się okoliczności wymuszają na nas ciągłą aktywność, prowadząc nas ku lepszemu poznaniu wiedzy.

„Pragmatysta odwraca się od abstrakcji i niedostateczności, od rozwiązań słownych, od złych racji a priori, od niewzruszonych zasad, zamkniętych systematów, od pretensji do absolutu i pierwszych początków. Zmierza on ku konkretności i ścisłości, ku faktom, ku czynom i ku potędze.” Odrzuca on rozum jako źródło poznania, jedynie doświadczenie uznaje za słuszną metodę zrozumienia rzeczywistości. Nie jest on sztuczny, nie podlega schematom i normom – jest wolny w działaniu. Nie jest zależny od nikogo, sam sobie jest przewodnikiem, który sam musi do czegoś dojść. Gotowy jest wziąć pod uwagę każdą hipotezę, rozważy każdą myśl. Jest całkowicie otwarty. Bezpośrednie doświadczenie sprawia, że nasze życie staje się bogatsze. Za założyciela pragmatyzmu uznawany jest William James.

Istotnym zagadnieniem dla pragmatyzmu jest teoria istnienia prawdy.

„„Prawda” mówiąc najkrócej, to jedynie pożytek wcielony w nasze myślenie, tak jak „słuszność” to jedynie pożytek wcielony w nasze postępowanie. Pożytek we wszelkiej niemal postaci: i pożytek na dłuższą metę, jak i pożytek tyle o ile, rzecz jasna; co bowiem pomaga radzić sobie z całym doświadczeniem.” Prawda odnosi się zatem do stanu naszego umysłu.

Istnieje ona tylko w naszym intelekcie. Uznając ją za słuszną, możemy oczekiwać jakichkolwiek korzyści. Nie jest jednorazowa, ani krótkotrwała. Za każdym razem niesie ze

sobą jakiś przychód. Ukierunkowuje nas w naszym postępowaniu. Prowadzi nas przez życie, pozwalając zastanawiać się, jak postąpić, jak coś załatwić.

„Prawda w przekonaniu Jamesa, musi być czymś takim, o czym potrafimy powiedzieć, jak możliwe jest to, że ją ujmujemy. A utożsamia ją często, podobnie jak Peirce, z „ostateczną opinią”, a więc nie z tym, co obecnie potwierdzone, lecz z tym, czego „przeznaczeniem” jest to, że będzie potwierdzone, jeśli będziemy dostatecznie długo, odpowiedzialnie i w poczuciu zawodności naszych ustaleń, prowadzić badanie. Prawda, pisze James w pewnym miejscu, jest „przeznaczeniem myśli”.” Będziemy mówić o prawdzie wtedy, gdy nauczymy się o niej mówić i w pewien sposób spróbujemy ją zrozumieć. Jest ona ostatnim etapem jakiegoś działania lub procesu i nie ulegnie już zmianie. Prawda jest niczym najwyższy stopień, a skoro najwyższy to i najważniejszy.

„Pragmatyzm miał dwojaki charakter: był po pierwsze metodą, a po drugie teorią prawdy. Pierwotnie był metodą. Mianowicie metodą rozstrzygania dyskusji metafizycznych, toczonych odwiecznie, a których zwykłe metody wcale nie zbliżały do rozstrzygnięcia. Ta nowa metoda oceniała twierdzenia metafizyczne wedle konsekwencji, jakie za sobą pociągają. Przede wszystkim konsekwencji praktycznych.” Więc prawdziwe jest zdanie, które sprawdza się przez czyny praktyczne. Tezy są prawdziwe jeśli okazują się przydatne w działaniu. Musi nastąpić powiązanie prawdziwości sądu z faktami. Przechodzi ona od teorii do praktyki. Każda myśl i każdy czyn to świadoma i celowa działalność ludzka. Nabywamy wiedzę i umiejętności w jakiejś dziedzinie przez doświadczenie. Zmierzamy do realistycznej oceny rzeczywistości i podejmujemy jedynie takie działania, które gwarantują skuteczność.

Filozofia pragmatyzmu zna odpowiedź na pytanie: jakie jest kryterium poznania? W związku z tym poznanie zawiera oceny, wartościowania, bo gdzie się dąży, tam się wartościuje. „Punkt widzenia wartości jest w poznaniu istotny. Co więcej skoro poznanie jest przewidywaniem, to nie może być czystą wiedzą, bo nie można naprawdę wszystkiego wiedzieć o tym, czego jeszcze nie ma. Jeśli zaś nie jest samą wiedzą, to musi być też wiarą.” Poznanie jest przewidywaniem, oczekiwaniem, dążeniem, a więc czynna jest w nim wola. W związku z tym poznanie zawiera oceny i wartościowania. Doświadczenie może potwierdzać albo obalać nasze twierdzenia. Niektórych sądów są nie można jednoznacznie rozstrzygnąć, np. czy jest Bóg? Tylko ci, którzy naprawdę wierzą w istnienie Boga uznają byt Stwórcy za prawdziwy. Potrzeba nam wiary, by móc osądzić prawdziwość myśli. Przekonanie, czy coś ma miejsce w rzeczywistości jest silnie uzależnione od naszego wyznania.

„Pogląd ten został nazwany przez Jamesa „żądzą wiary” (the will to believe). Z czasem sformułował go jako „prawo do wiary”, bo ważne jest nie to, że chcemy zdawać się na wiarę, lecz że mamy do tego prawo. A mamy prawo, bo dość jest spraw, których inaczej rozstrzygać niepodobna.” Przeświadczenie o słuszności czegoś jest nieuniknione i niezależne od nas. Jeśli nie wierzymy to czynimy tak, jak gdyby Stwórca nie istniał. Kto nie przyjmuje, że Bóg istnieje, działa tak jakby przyjął, że Boga nie ma. Wiara jest więc nieuniknionym doświadczeniem, bo także niewiara jest wiarą. Wiedza nie posiada dowodów na byt Wszechmocnego, ale też nie występuje przeciwko Niemu.

„Posiadanie prawdy nie jest tu celem samym w sobie, lecz tylko środkiem wstępnym ku innym zadowoleniom życiowym. Jeśli zbłądziłem w lesie i umieram z głodu, a znajduję coś wyglądającego na ścieżkę, rzeczą najwyższej wagi jest myśl o mieszkaniu ludzkim, do którego prowadzi; gdyż jeśli mam tę myśl i pójdę po ścieżce, ocalę siebie.” Dokonujące się myślenie w mojej głowie będzie praktyczne, gdyż dom w tym przypadku jest użyteczny. Będąc w innej sytuacji dom może wydawać mi się nie użyteczny, zaś gdy nadchodzi kryzysowa sytuacja myśli moje są skierowane ku niemu, bo on może uratować mi życie. Realne idee są drogą, która kieruje nas do różnych etapów życia. Daje zalążek w zaspokajaniu naszych wymagań. Prawda jest ściśle i nieodłącznie związana z życiem człowieka, a to znaczy, że i z jego doświadczeniami.



„Prawda istotnie żyje przeważnie na kredyt”. Nasze idee, myśli będą istnieć do czasu, gdy nikt im nie zaprzeczy. Wydająca nam się realistyczna ocena rzeczywistości może zostać zachwiana. Dajemy zaufanie myślą, które uważamy za zgodne z rzeczywistością. Nie wiemy kiedy zostaną sprawdzone. Może znajdzie się osoba, która obali nasze twierdzenia. Wtedy musiałaby ona posiadać ogromną wiedzę i doświadczenie by udowodnić niesłuszność naszym ideom. „Lecz wszystko to zmierza ku bezpośredniemu sprawdzeniu w jakimkolwiek bądź punkcie, bez którego fabryka prawdy upada, podobnie jak systemat finansowy pozbawiony podstawy w gotówce. Przyjmujecie moje sprawdzenie w stosunku do jednej rzeczy, ja przyjmuję Wasze w stosunku do innej. Wymieniamy się wzajemnie prawdami.”

"Prawda to nie abstrakcyjny byt - jak głosi racjonalizm - ale umiejętność trafnego przewidywania skutków działania. Prawda to także nie kopia rzeczywistości - jak głosi empiryzm - ale zbiór konsekwencji praktycznych pojęcia czy teorii." Prawda posiada swój byt. Potrafi zaplanować skutki nadchodzących wydarzeń. Nie jest ona, nic nie wartym obrazem rzeczywistości, jest zaś wyjątkowa – zawiera w sobie nie powtarzające się elementy. Konsekwencje praktyczne to pojęcie silnie związane z doświadczeniem.

Prawda jest ściśle związana i uzależniona od podmiotu. Zdanie przyjmuje dla nas wartość logiczną w zależności od okoliczności i kontekstu. Prawdziwość jest zmienna, zaś prawda jest wiecznym dociekaniem. Nasze doświadczenie wzbogacane jest przez całe życie i przez całe życie weryfikujemy nasze poglądy. Posiadając realistyczną ocenę rzeczywistości, liczymy się z konkretnymi możliwościami i podejmujemy działania, które gwarantują skuteczność. Zauważamy słabość w tej pragmatycznej koncepcji prawdy bo uznaje ona jednostkowy charakter prawdy, a skoro każda jednostka posiada myśl zgodną z rzeczywistością, to jest tyle prawd, ile użytecznych tez dla jednostek.



BIBLIOGRAFIA:

1. Encyklopedia PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, http://encyklopedia.pwn.pl/, 08.01.2010.

2. James William, Pragmatyzm, Książka i Wiedza, Warszawa 1957.

3. Opara Stefan, Nurty filozofii współczesnej. Dwoistość pragmatyzmu. Rozdz. 5, Iskry, Warszawa 1994.

4. Putnam Hilary, Pragmatyzm. Pytania otwarte, Aletheia, Warszawa 1999.

5. Słownik języka polskiego, http://www.sjp.pl/, 08.02.2010.

6. Tatarkiewicz Władysław, Historia filozofii. Filozofia XIX wieku i współczesna. Tom trzeci, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1970.