Wysoki Sądzie, Szanowni Sędziowie Przysięgli. Wszyscy zgromadzeni na tej sali jesteśmy świadomi wielkiej odpowiedzialności jaka na nas ciąży. Wiedzą państwo, jak wielki rozgłos i zasięg ma ten proces,który wywołał wielkie poruszenie wśród obywateli naszego kraju.Mam nadzieje że wasz werdykt będzie obiektywny,sprawiedliwy a w szczególności apeluję o to, żeby sprawiedliwości stało się zadość,aby o waszym werdykcie zdecydowaly przede wszystkim fakty, wiarygodne argumenty i głęboka wiara w literę prawa.I dlatego ,że proces dobiega końca chce raz jeszcze uściślić wiarygodne argumenty świadczące o tym że znana nam wszystkim Antygona z rodu Labdakidów, córka Edypa, siostra Ismeny oraz tragicznie zmarłych Polineikesa i Eteokla złamała wyraźny zakaz naszego Pana i władcy Kreona.Dlatego też przeteczając jego słowa na temat Polineikesa,który ?ziemię ojczystą naszedł z wygnania?,należało pozostawić w polu na pastwę psów i ptaków,ona jednak grzebiąc zwłoki zdrajcy chciała pomimo wszystko ?dochować wiary zmarłym? jednocześnie sprzeciwiła się rozkazowi, który dotyczył wszystkich obywateli, bez wyjątku. Oskarżona na swoją obronę powiedziała , że wśród zmarłych panują inne prawa, a ona ?współkochać przyszła, nie współnienawidzić?. Dopuściła się tym samym tego czynu wiedząc,że taki postępek jest zagrożony karą śmierci. Oskarżona liczyła prawdopodobnie na to, że Król nasz przez wzgląd na pokrewieństwo i powiązania rodzinne uczyni dla niej wyjątek. Można by powiedzieć, że Antygona spełniła powinność rodzinną wobec swojego brata, grzebiąc jego ciało . Ale czy Polineikes, napadając na nas, tebańczyków,a jednocześnie na Eteoklesa nie wyrzekł się swojej rodziny?. Przecież to on jako pierwszy ją zdradził. Tak więc z całą pewnością Antygona nie miała obowiązku rodzinnego wobec niego.Oskarżona uznała, że ważniejsze niż ład w...