Fragmenty obu utworów pochodzą z powieści psychologicznych, co za tym idzie jest w nich zawarta analiza zachowań ludzkich, psychologii człowieka względem (w tych wypadkach) przeszłości. W „Cudzoziemce” użyta została retrospekcja, zaś u Lema postaci nieżyjące bądź poznane w czasach dawniejszych stają się materialne i przywołują wspomnienia bohaterów. Fragment „Solaris” zaczyna się od rozważać bohatera na temat ludzkiej egzystencji, możności przeciwstawienia się prawom fizyki, a raczej niemożności: „Każdy z nas wie, że jest istotą materialną podległą prawom fizjologii i fizyki i że siła wszystkich razem wziętych naszych uczuć nie może walczyć z tymi prawami, może ich tylko nienawidzić”. Biorąc pod uwagę dalszą część, przytoczony cytat dotyczy Harey, narzeczonej, która popełniła samobójstwo. Kelvin uważa, że miłość kończy się wraz z nadejściem śmierci, a wszystko przeczące temu jest kłamstwem. Dalsza część dotyczy rozważań na temat egzystencji człowieka, jego bytu. Badacz uważa, że ludzie są „zegarem odmierzającym upływ czasu”, na przemian doświadczają smutku i radości, męki, cierpienia i miłości. Jest to powtarzalne i nieuniknione i bezsensowne. Porównuje los człowieka, jego repetytywność do „pijaka powtarzającego oklepaną melodię, wrzucającego coraz nowe miedziaki w głąb grającej szafy”. Dziękuje oceanowi, który nadał materialny kształt Harey, równocześnie zastanawiając się nad słusznością własnego wyboru. Opuszczając stację lata spędzone tam stają się bezużyteczne, zastanawia się czy byłby to dobry wybór, utracić prawdopodobnie jedyną szansę poznania przyszłości, wie jaka jest cena, cierpienie psychiczne, spodziewa się, że jeszcze większe niż spotkanie Harey. Autor cały świat ukazany w „Solaris” bardzo fantastycznie ujmuje, używa wielu metafor. Częste pytania retoryczne nadają tekstowi charakter psychologiczny, podkreślają rozważania bohatera nad życiem ludzkim. Podana część „Cudzoziemki” opisuje moment tuż przed śmiercią Róży, która wyznaje swojej córce Marcie dzięki komu może wybaczyć innym ludziom i prosić o wybaczenie jej samej. Tą osobą jest lekarz z Królewca- Gerhard. On jako jedyny poświęcił jej czas i wysłuchał ją, kiedy tego potrzebowała. Sama bohaterka opisuje siebie jago złą, straszą osobę, która nie przeżyła życia jak należy i zmarnowała swój czas. Podczas wizyty u lekarza, wspomniał on o nosie róży, co przywołało wspomnienie Michała, jak wiele mu zawdzięczała, to on zaczął jej pokazywać świat i przekonywać ją do poznania otoczenia, gdy była obcą w nowym miejscu, zagubioną i pełną kompleksów młodą dziewczyną. Róża odniosła wtedy wrażenie,...