Podany fragment pochodzi z „ Chłopów” Władysława Reymonta. Przedstawiona jest w nim rozmowa Maćka Boryny z Kubą, dzień przed jarmarkiem. Występuje w nim narrator trzecioosobowy, wszechwiedzący. W swoim dziele autor pokazuje sytuacje najniższej w XIX wieku warswy społecznej. Panuje pośród nich ciemnota, brak edukacji. Nie skupia się on jednak tylko na ich problemach, pokazując także ich zycie codziennie. Najważniejszym czynnikiem warunkującym status społeczny chłopów jest ziemia. To właśnie ona zapewnia im przetrwanie, traktują ją z niebywałym szacunkiem. Im więcej dana osoba ma ziemi tym wyżej w hierarchii wsi się znajduje. Przykładem owej drabiny społecznej jest obrządek mszy świętej, miejsca w pierwszych rzędach zarezerowane są dla najbogatszych gospodarzy i urzędników, biedota zasiada z tyłu, tuż przy samym wejściu. Gdy Kuba odstępuje od tej reguły i staje przed samym ołtarzem zostaje zganiony przez Borynę, który uważa, że to Bóg nadaje taką hierarchie i nie przestrzeganie jej jest ciężkim grzechem Zauważyć da się niechęć bogatych gospodarzy do swoich parobków. Nikt nie przywiązuje uwagi do najbiedniejszych mieszkańców, którzy podczas zimy muszą wyjeżdzać ze wsi na żebry. Nie wzbudza to żadnej reakcji ze strony chłopów, jest to przez nich akceptowane, nawet ksiądz, widząc Agate idącą na żebry, udaje tylko pozorne wzruszenie, żeby chwile potem znów powróci do zachwycania się pięknem przyrody. Kolejnym potwierdzeniem może być śmierć Kuby. Mimo, że był najlepszym parobkiem Boryny to umierał sam w cierpieniu, cała wieś bawiła się w najlepsze na weselu i nikt nawet nie zwrócił na niego uwagi. Chłopi wykazują się dużym skąpstwem, niechętnie dzielą się swoim majątkiem. Gdy Kuba prosi Borynę o podwyżkę, ten długo targuje się i waha czy dac swojemu parobkowi więcej pieniędzy. Ostatecznie deocenia jednak wartosc jego pracy...