„Zabawy Przyjemne i Pożyteczne” (1770-1777) Wybór,

oprac. Julian Platt, BN I 195, 1968

(wybór utworów)

WSTĘP

I. Rozwój publicystyki literackiej w okresie poprzedzającym powstanie „ZPIP”.

- odkrycia naukowe w II poł. XVII w. + przewrót umysłowy = bujny rozwój publicystyki w Europie Zachodniej, oprócz nowin i gazet powstają tzw. czasopisma uczone (artykuły o problematyce naukowej i literackiej), pierwsze tego typu 1665: francuski „Journal des Savants” (Dziennik Uczonych) i angielski „Philosophical Transactions” (Sprawozdania Filozoficzne).

- pocz. XVIII w. czasopisma umoralniające: angielski „Het Tatler” (Gaduła) 1709 i „Spectator” (Obserwator) 1711-12.

- zacofanie gospodarcze i kulturalne Polski opóźniło znacznie rozwój czasopiśmiennictwa.

- pierwsze wydawnictwa: Gdańsk i ówczesne Prusy Królewskie, łacińskie i niemieckie, problematyka polska, np. „Polnische Bibliothek” Lengnicha 1718-9.

- ożywienie kulturalne (zwł. mieszczan) i wzrastająca konieczność reform przyczyniają się do rozwoju publicystyki, czasopisma uczone Mitzlera de Kolof i Friesego, ten pierwszy zwł. obrona języka polskiego przeciw zarzutom cudzoziemców; „Nowe Wiadomości Ekonomiczne” Mitzlera (1758-61, 1766-7); „Patriota Polski” Baucha (1761) – charakter czasopisma moralnego, nowe formy wypowiedzi: bajka, powiastka i list; Michał Gröll „Warszawskie Ekstraordynaryjne Wiadomości Tygodniowe” (1762-3) – także tematyka literacka, omówienia książek znajdujących się w jego księgarni (pierwsze recenzje w języku polskim).

- dopiero „Monitor” z 1765,wzorowany na angielskim „Spectatorze”, uzyskał poczytność, redagował go zespół z Krasickim i Bohomolcem na czele, inicjatorem był Stanisław August, szeroki wachlarz zagadnień obyczajowych i obywatelskich, zwł. miłość ojczyzny, charakterystyczne zdanie: „Nie może być żaden szczęśliwy doskonale w nieszczęśliwej ojczyźnie”, popularyzacja mało znanych form: felieton, esej, list, powiastka, obrazek satyryczny lub obyczajowy; obrona języka polskiego, zwalczanie makaronizmów, tendencje klasycystyczne.

- narodziny czasopisma literackiego w Polsce: 1770 (równocześnie z „ZPIP”) po francusku „Journal Polonais” z inicjatywy profesora Korpusu Kadetów Mikołaja Dusserta (oparcie w księgarni Grölla), dyskusje filozoficzne i teologiczne, informacje dotyczące życia szlachty (małżeństwa itp.), brak wiadomości politycznych, upadł po ukazaniu się 4. zeszytu – język francuski uniemożliwiał podawanie wiadomości o polskich dziełach.

II. „ZPIP”. Dzieje redakcji.

- o projekcie wydawania ZPIP doniosło „Uwiadomienie” na początku 1770, celem służba towarzystwu ludzkiemu, jeden arkusz drukowany u Michała Grölla we wtorki, cena: grosz jeden srebrny.

- redaktorzy-twórcy utworów w pierwszych dwóch tomach: Jan Chrzciciel Albertrandi, Adam Stanisław Naruszewicz, Józef Koblański, Józef Szymanowski, Franciszek Ortyński, Ignacy Chołoniewski i Michał Kończa.

- pierwszym (głównym) redaktorem była Albertrandi, z początkiem 1771 przejął po nim Naruszewicz (wpływ króla i obiady czwartkowe, prawdopodobnie król wspierał finansowo ZPIP – wyjątkowa długowieczność pisma, jak na polskie warunki), po 1774 mniejszy udział Naruszewicza w redakcji, koniec 1777 (16 tomów) upadek pisma.

III. Program pisma oraz wzory obce i rodzime.

- typowo oświeceniowa frazeologia i dydaktyzm, naczelnym hasłem miłość człowieka, solidarność wobec społeczeństwa oraz wiara w postęp i szczęście.

- pełen tytuł brzmiał „ZPIP wszelkiego stanu ludziom z sławniejszych wieku tego autorów zebrane” Naruszewicz zmienił na „ze sławnych autorów zebrane” (także przekłady twórców epok wcześniejszych)

- podkreślenie roli Stanisława Augusta.

- pierwszy prototyp francuski „Zbiór dla rozerwania rozumu i serca” a Zelle 1764-65; francuska krótka encyklopedia ilustrowana „Rozrywki filologiczne albo przyjemny zbiór rozmaitych utworów”, Woltera „Rzeczy pożyteczne i przyjemne”; polskie „Zabawki poetyckie…” i „Zabawki oratorskie…” Bohomolca.

IV. Autorzy „Zabaw”

- współpracownikami prawie wszyscy autorzy stolicy i niektórzy z prowincji, poczytność głównie dzięki Naruszewiczowi, profesorowie namawiali swoich uczniów bądź sami umieszczali ich utwory, wielokrotnie to były debiuty sławnych później, drukowano też utwory z epok poprzednich: Kochanowskiego, Szymonowica, Sarbiewskiego, Drużbackiej…, ponad 100 osób.

- do 1773 zespół jezuicki: Albertrandi, Naruszewicz, Bieńkowski, Piramowicz, Kniaźnin i Świętorzecki…, po kasacie jezuitów coraz częściej nazwiska pijarów (np. Kajetan Skrzetuski, Urban Szostowicz…), Minasowicz związany z Biblioteką Załuskich, Kossakowski i Czarnek – sekretarze królewscy, inteligencja świecka: Węgierski, Zabłocki, Gawdzicki…, kilka wierszy Krasickiego i Adama Kazimierza Czartoryskiego, kadeci (po 1775).

V. Pałac Błękitny i królewskie obiady czwartkowe.

- „rywalizacja” Adama Kazimierza Czartoryskiego (Pałac Błękitny) i Stanisława Augusta (obiady czwartkowe).

- inspiracje i pomysły króla (np. nakłonienie Jakubowskiego do przekładu bajek La Fontaine’a), sam próbował tłumaczyć i (być może) też pisać.

VI. Monarchizm, patriotyzm i historiozofia.

- organ zamierzeń politycznych i kulturalnych panującego, ody historyczno-polityczne.

- Na pokój Marmurowy portretami królów polskich z rozkazu Najjaśniejszego Króla Stanisława Augusta nowo przyozdobiony… 1771 – król kazał ozdobić portretami jedną z komnat na Zamku, z braku miejsca należało wybrać tylko nielicznych, poeta snuje uwagi na ich temat, porównanie dawnego Polaka a współczesnego, król nie ponosi odpowiedzialności za to, czym się staliśmy.

- podobną obronę króla przeprowadził Naruszewicz w odzie Na obrazy starożytnych Polaków 1772, oskarża magnaterię, królowi przepowiedział uznanie u przyszłych pokoleń.

- Rozmowy w Polach Elizejskich… przedstawienie podbojów jako czynów niehumanitarnych, a nawet barbarzyńskich, zasługi Aleksandra wobec kultury.

- List Kazimierza Wielkiego do Stanisława Augusta Świętorzeckiego, porównanie dwóch królów.

VII. Ideologia Oświecenia w „Zabawach”.

- główna tendencja – wiara w naukę, oświatę i postęp.

- apologia nauki + podkreślenie jej przydatności w życiu; kult nauki i oświaty Myśli względem założenia Musaeum Polonicum Mniszech przedstawił program rozwoju nauk, bibliotek i zbiorów przyrodniczych oraz mineralogicznych.

- atmosfera panująca w gronie czwartkowych biesiadników: Naruszewicz O pożytku nauk nadgrodą w kraju rozkrzewionych…

- znajomość Monteskiusza: Uwagi nad przyczynami wielkości i upadku Rzeczypospolitej Rzymskiej: Mowa przed danym z historii rzymskiej publicznym dowodem… Andrzeja Kuczkowskiego, ucznia Collegium Nobilium oraz O duchu praw: O ustanowieniu porządku w nauce prawa cywilnego… prawdopodobnie Iganego Potockiego.

- ideologia oświeceniowa: Naruszewicza przekład z Thomasa Oda o powinności człowieka w towarzystwie.

- zwalczany za pisma społeczne zwł. przez Albertrandiego Rousseau, podziwiany za pisma pedagogiczne – Chołoniewskiego Mowa Jana Jakuba Rousseau z materii: Jaka jest bohatyrów najpotrzebniejsza cnota.

- szczególnie popularny Wolter: przekład Minasowicza O naukach wyzwolonych w Europie za czasów Ludwika XIV.

- zdecydowane odgrodzenie się od ateizmu i deizmu.

- problemy wychowania: podstawa rozwoju państwa i przyszłych reform – Mowa Dominika Radziwiłła, ucznia kolegium jezuickiego 1771; zwalczanie konserwatywnych oponentów wobec Komisji Edukacji Narodowej – Mowa ks. Antoniego Iżyckiego 1775, sugerował zapewnienie jednolitości wychowania, dzięki czemu powstanie jeden, właściwy typ obywatela czułego na sprawy swego narodu.

- wychowanie moralne = obywatelskie: Katechizm Kadecki i Obowiązki studenckie.

- wychowanie towarzyskie: ks. Franciszek Bieńkowski Myśli o rozmowach w posiedzeniu i Myśli o grzeczności.

VIII. Zagadnienia literackie w „ZPIP”.

- głownie charakter literacki, a nie uczony czy moralny, głównie poezja, przekłady pisarzy obcych, antycznych i nowożytnych oraz utwory oryginalne poetów polskich współczesnych i epok wcześniejszych.

- teoria literacka: rozbieżność wypowiedzi teoretycznych od różnorodnej praktyki, opóźnienie w stosunku do Zachodu (klasycyzm, rokoko i sentymentalizm), wielość stylów (pewna ogólna tendencja klasycystyczna czystości języka, choć nie stroniącego od kolokwializmów i wyrażeń rubasznych), uznanymi autorytetami gustu byli Horacy i Cyceron, Albertrandi przetłumaczył D’Aguesseau „O poznawaniu potrzebnym krasomówcy człowieka” komentarz zaleceń Cycerona, „Mowa o sztuce krasomowskiej” (prawdopodobnie także przekład z francuskiego) opierała się na Cyceronie i Horacjańskim „Liście do Pizonów”; anonimowy „Co pożyteczniejsze jest, czy ludzi, czy księgi znać?” wątpliwość w skuteczność teoretycznych formułek, powoływał się na historyków starożytności, Plutarcha i Tacyta oraz Racina i Moliera; Mniszech „Myśli o geniuszu” na plan pierwszy wysunięte indywidualne zalety twórcy, geniusz to dar wrodzony, którego nie można nabyć ani odziedziczyć; Naruszewicz „Do poezji” przyznania szczególnej roli pieśni ludowej jako początku poezji, przewodniczki prawdy, uznaje jej wyższość nad historią; brak teorii baroku, rokoko i sentymentalizmu.

- stosunek do antyku: tłumaczono Pindara, Anakreonta, Wergiliusza i Owidiusza, kult Horacego, utwory oryginalne opatrywane w motta z pism autorów antycznych, porównania usiłowań kulturalnych króla z czasami Augusta i Trajana, przydatność dla własnych założeń dydaktycznych (jasno wyłożone zasady gustu i moralności); Naruszewicz – redaktor „Pieśni wszystkich Horacjusza przekładania różnych” 1773, w ZPIP zamieszczona dedykacja do tego wydania, podkreślone walory wychowawcze, liczne przekłady ód; po Horacym najpopularniejszym był Anakreont, jego przekładami wsławił się zwłaszcza F. D. Kniaźnin.

- ZPIP wobec poezji zachodniej: największa popularność pisarzy francuskich, francuski językiem oświeconych zastąpiła łacinę, ZPIP zaznajomiła czytelników z mijającą już na Zachodzie walką starożytników i nowożytników („Rozmowa między Sokratesem i Montaigne” raczej zagadnienia moralne i naukowe niż literackie), tłumaczono najchętniej Boileau, La Fontaine’a, Jana Baptystę Rousseau, Gresseta, Fontenelle’a, La Motte’a, Woltera, Thomasa i innych; w ostatnich latach za-interesowanie literaturą niemiecką – przekłady Antoniego Nagłowskiego z Gellerta, z Anglików tylko Pope; wszechstronność w poszukiwaniu środków ekspresji: Naruszewicz tłumaczył i adaptował barokowego Sautela, panią Deshoulieres (jej utwory także Koblański i Kniaźnin), rokokowego Gentil Bernarda, sentymentalistę Lemmoniere’a i Ame Ambroise Feutry; do utworów barokowych też Zabłocki np. „Poema umizgów”; rokokowe utwory hedonistyczne i lubieżne.

- tradycje rodzime: wspominanie świetnej przeszłości – wznowienia poetów staropolskich, powoływanie się na ich spuściznę, kryterium wyboru czystość języka, nie styl, liczny i różnorodny zestaw autorów, do tradycji staropolskiej nawiązywał najszerzej Naruszewicz, najwyżej cenił Kochanowskiego, „Podziękowanie Królowi Jegomości za dane numizma pańskim orderem ozdobione” (me-dal „Merentibus”) zestawienie własnych czasów z epoką poety czarnoleskiego, wpływ Horacego i Kochanowskiego w „Czterech częściach roku”, związek Naruszewicza i Sarbiewskiego, łaciński zbiór ód Szymonowica i poezja Morsztyna (forma wierszy, zamiłowanie do barokowych konceptów, ikonów i paralel).

- teoria i praktyka przekładu: najczęściej adaptacja, względnie parafraza, rzadko przekłady do-słowne, swoboda ograniczona przy Horacym – zamiast niej wzmocnienie elementu dydaktyczne-go, stosowanie polonizmów przy nazwach miejsc i osób (Wisła zamiast Tybru, hordyniec zamiast Scyty…), pojawiają się wyrażenia i nazwy biblijne, tłumaczenia ód Horacego – przedmiot ćwiczeń nad rozmaitymi kształtami wiersza i zwrotki, większa swoboda przy poetach nowszych i współczesnych, metoda adaptacji polegająca na „dostosowaniu do zwyczajów i okoliczności” pozwoliła wprowadzić daleko idące zmiany i uzupełnienia (np. elementy chrześcijańskie, tłumacze nie zawsze podawali źródła (problem autorstwa licznych utworów w ZPIP)

- gatunki literackie w ZPIP:

- oda: okazjonalność i panegiryzm, większość związana z królem i jego dworem (58 dla Stanisława Augusta, 25 dla Adama Kazimierza Czartoryskiego, 13 Naruszewiczowi, pozo-stałe 83 różnym postaciom), rozbieżność praktyki od teorii literackiej; tematyka: religijna, polityczna, filozoficzna…, reguła klasyczna: jedność uczucia, średnie rozmiary (nie można o uczuciu mówić zbyt długo), do zasadniczych cech ody należały: wzniosłość liryczna, czyli przejęcie się tematem, który porywał poetę (stąd potrzeba bogatych i śmiałych wyra-żeń i zwrotów), śmiały początek i luźna wypowiedź myśli, zbiorowy adresat; przeciwieństwem wysokiej ody były anakreontyki; najczęściej tłumaczony Horacy, Minasowicza „Z Horacjusza. Pindarum quisquis studet aemulari…” (H. podkreśla swój niższy lot w porównaniu z Pindarem); tematyka religijna na ogół rzadka, Naruszewicz „Hymn do Boga”, z Tho-masa „Czas”; ciężka i patetyczna ody o tematyce ogólnej i moralnej z J. B. Rousseau i Thomasa; zagadnienie patriotyczne: Minasowicza „Oda do pokoju”; nieliczne erotyki: Naruszewicz „Jutrzenka”.

- sielanki i poematy sielskie: cechą niektórych sielanek jest niesprecyzowanie gatunkowe (bogactwo realiów – obyczajowość epoki, życie literackie i sprawy polityczne), głównym celem przedstawienie marzeń o szczęściu, tendencje dydaktyczne i nacisk na użyteczność społeczną, przekłady Gessnera (Naruszewicz w wierszu dedykacyjnym do antologii „Sielanek polskich z różnych autorów zebranych”: celem ich jest „uczyć, jako się człowiek ma zachować, który zrządzon do społeczności od matki natury”) – silny patriarchalizm, nabyty z Biblii, rzadziej sięgano do Szymonowica, sielanka gessnerowska, wergiliańska, arkadyjska i rokokowa (hedonizm z pominięciem jakichkolwiek celów społeczno wychowawczych), idylle pani Deshoulieres, obrazki sielskie.

- satyry i bajki: odnowa państwa i jego instytucji przy pomocy naprawy obyczajów, zwalcza-no utwory o konkretnym adresie i satyryczną przesadę, oświeceniowa tendencja do dydaktyzmu, dzięki małym rozmiarom bajka spełniała warunek uczenia nie nudząc, z grona autorów ZPIP większość pisała bajki: (z La Fontaine’a) Koblański, Trembecki, Naruszewicz (natrętny dydaktyzm), Węgierski, (z La Motte’a i Gellerta) Antoni Nagłowski, (z Izaaka Benserade’a) Zabłocki; duch patriotyczny w bajkach kadeta Kazimierza Nowickiego, Wojciecha Narbuta, Antoniego Baranowskiego.

- proza literacka: artykuły, mowy, listy, żywoty sławnych mężów, anegdoty, rozprawki moralno dydaktyczne, dialogi zmarłych, sentencje i maksymy, szereg utworów opartych na fikcji literackiej i posiadających fabułę, przeciwstawienie się romansom i „uciesznym historiom”, służącym tylko dla rozrywki, ceniono powiastki moralne, wschodnie i obrazki rodzajowe o charakterze satyrycznym.

IX. Rola „ZPIP”.

- liczne odpisy w rękopiśmiennych zbiorkach (poczytność), najnowsza twórczość polska i przekłady autorów antycznych i nowożytnych (gł. francuskich).

- głównie poezja, wpływ na twórczość młodszych poetów po upadku ZPIP, wzór dla szeregu pism w latach następnych, np. Świrkowskiego „Magazyn Warszawski Pięknych Nauk i Kunsztów” 1784-5 i „Zabawy Obywatelskie” 1793.

X. Kryteria wyboru i uwagi edytorskie.

- różnorodna problematyka ideologiczna i estetyczna czasopisma, możliwie szeroki zespół pisarzy, modernizacja interpunkcji i pisowni, sporadycznie fleksji i fonetyki.

- podziękowanie m.in. docentowi drowi Mieczysławowi Klimowiczowi i dr Elżbiecie Aleksandrowskiej

TEKSTY

PROZA

I. Program pisma i problemy teorii literatury.

- Jan Albertrandi – Przedmowa: 1770 „Zaprzątnąć ludzi każdy umie; zabawić, rzadki kto potrafi”, „Jakimże więc czołem pismo to, pod imieniem zabawek na publiczne wyprowadzamy światło, przez jaką odwagę przywłaszczamy sobie przymiot rozerwania umysłu Czytelnika naszego, przy-miot tak określony w naturze, tak rzadki w przemyśle?”, „uznano potrzebę wydoskonalenia narodu, najwyborniejszymi, już dawno u sąsiadów naszych kwitnącymi, naukami”, pojawiły się liczne periodyki i pisma, z których „jedne za cel mają obyczajów naprawę, drugie przełożenie ustaw i początków wszystkich najprzedniejszych nauk. więc to tylko dla nas zostawało, natężonemu Czytelnika umysłowi spoczynek jaki po zaprzątającym jego pracowitym czytaniu obmyślić, a spoczynek godny przeszłej jego pracy, godny chwalebnej skłonności”, „Odmienność rzeczy tu zawartych i przeplatanie ich satyrami, rozmowami i tym podobnymi pismami, skutkiem jest tejże uprzejmej żądzy obmyślenia tym pewniejszej Czytelnikowi rozrywki, im się bardziej jednostajności, źródła tęsknoty, ustrzeżemy”.

- Jan Albertrandi – Mowa o sztuce krasomowskiej: 1773 według autora, znajomość dobrej wymowy można osiągnąć czytając mówców starożytnych i ich naśladowców, z których wymieniał Bossueta, przestrzega przed niektórymi nowszymi autorami (pisarze barokowi), „którzy zaciekli się za zdaniami wytwornymi, więcej dowcipu niż gruntowności mającymi”, posługując się „Listem do Pizo-nów” zaleca krasomówcy, podobnie jak poecie, staranność w doborze tematu, kładzie nacisk na jednolitość kompozycji każąc „opuścić drobniuchne okoliczności i opisania”, aby mocniej przeniknąć „materię” i „nadać mowie więcej gładkości i ognia”, przypomina, że trzeba mieć na uwadze „nie tylko rzecz, o której ma mówić, ale także okoliczności czasu i miejsca, w których się znajduje”.

II. Nauka, kultura i problemy ekonomiczne.

- Józef Epifani Minasowicz – O naukach wyzwolonych w Europie za czasów Ludwika XIV: 1772 w Oświeceniu zmienił się pogląd na historię, w jej zakres wchodzą teraz nie tylko dzieje polityczne, ale także religia, obyczaje, oświata, życie społeczne i gospodarcze (czyli to, co my dziś nazywamy historią kultury) „Tłum cudzoziemców, którzy dziś podróż odprawują do Rzymu nie jako pielgrzymi, ale jako ludzie dobrego gustu, mało się oni tam dowiadują o Guelfach i Gibellinach [dwa stronnic-twa polityczne we Włoszech], ale raczej dziwują się to strukturom kościołów (…) to obrazom i sztukom malarskim”, „ustanowiłem tę epochę* na lat kilka przed i po Ludwiku XIV, jakoż w samej rzeczy w tym przeciągu czasu rozum ludzki największe uczynił postępki”, o Johnie Miltonie, autorze „Raju utraconego” (rozwlekłość, liczne dygresje, geniusz), Johnie Drydenie, dramaturgu i poecie (pod wpływem Racine’a, „Dzieła jego są pełne opisów naturalnych i razem świetnych, są żywe, mocne, śmiałe, poruszające”), „Żaden naród nie traktował nauki obyczajnej wierszem z większą dosadnością, wyrazistością i głębokością rozumu jako naród angielski”, „Najbardziej zaś w filozofii byli Angielczykowie nauczycielami innych narodów”: Bacon, ojciec filozofii eksperymentalnej, Boyle, fizyk i chemik, twórca fizyki w Anglii, Newton – prawo ciążenia i rozszczepienie światła, Halley, astronom i fizyk, Bradley, astronom, Temple, polityk i literat („Boileau we Francji, a kawaler Temple w Anglii”), Locke, „Jeżeli chcemy do końca widzieć, czym wiek ten ostatni przewyższa wszystkie inne, możemy oczyma rzucić na Niemce i na Północ”: Hevelius, gdański astronom, Mercator, matematyk i kartograf niderlandzki, Bernoulli, matematyk szwajcarski, Leibniz, „Włochy w tym wie-ku zachowały swoją dawną chwałę, aczkolwiek nie miały ani nowych Tassów, ani nowych Rafaelów”.

III. Wychowanie moralne i obywatelskie. Sprawy Komisji Edukacji Narodowej.

- Jan Albertrandi – Rozmowa w Polach Elizejskich między Aleksandrem W. i Karolem XII, królem szwedzkim : 1770 A: „Wasza Królewska Mć zdajesz mi się wielce rozgniewana!”, K: „Przybył na Pola Elizejskie człowiek, który o nas z ostatnią pisał zuchwałością. Jest to wierszopis niejaki angielski, Pope nazwany. Obudwóch* nas bezrozumnych tytułem obdarzyć raczył”, A: „Zawsze z wierszopisami tymi byłem nieszczęśliwy. Żaden nigdy monarcha szczodrobliwszym muzom nie pokazał się. (…) A jednak hojność ta moja zamiast tego, co by mię sławą obdarzyć miała, była powodem Horacjuszowi (…) do zadania mi, iż dobrego gustu nie miałem”, K. o satyrycznych wypowiedziach Boileau o A. „księgę jego na kawałki poszarpałem, za to, iż na ulubionego mojego ważył targać się bohatyra”, A. krytykuje politykę K., on zwojował Azję polityką i mądrymi naukami Arystotelesa, K. nie docenił Piotra Wielkiego, więcej w nim nierozumu i zuchwałości niż sprytu, K. docina A., że dał się opętać nierządnicy (Taidzie?) i kazał spalić pałac Kserksesa za to, że ten kiedyś zniszczył Ateny, A. tłumaczy, że był pijany, a K. popełniał bezsensowne błędy na trzeźwo.

- Franciszek Bieńkowski – Myśli o grzeczności: 1771 grzeczność polega na tym, „abyśmy nic takie-go ani czynili, ani mówili, co by się drugim nie podobało”, „Grzeczność i obyczajność nie jest toż samo”, nie ma żadnych ustaw ani prawideł, „Przestawanie z ludźmi przetartymi i grzecznymi jest jedyną jej szkołą”, potrzebne są przymioty wrodzone, np. dobroć serca, łagodność, bystrość dowcipu do przeniknięcia prędkiego, co komu służy…, trudno być grzecznym w stosunku do nielubianych przez nas osób, „Częstokroć to bywa, iż chcąc być bardzo grzecznymi wpadamy w afektacją albo przesadę, co jest nieznośniejsza niż same grubiaństwo”, „Cel grzeczności jest przypodobanie się drugim”, dobrze jest czasami przebywać w towarzystwie osób niegrzecznych – wiemy, czego robić nie mamy, „przestawanie z damami jest najlepszą grzeczności szkołą”.

- Maksymy moralne: 1776 (cytaty)

1: Pochwała i nagana podobne są do piłki, którą dzieci wzajemnie sobie podrzucają. Chceszli być chwalonym, chwalże drugich.

5: Kłosy najbardziej się podnaszające są najpróżniejsze. Tak też ci, którzy pychą i dumą nad innych się podnaszają i nadymają, są głowy czcze a najmniej mają rozumu, zasług i sprawności.

9: Rzecz niebezpieczna pokazać, iż rozum mamy przed takimi, co zdania swoje mają za nieomylne.

11: Przyjaciel obłudny niebezpieczniejszy jest od jawnego złodzieja. Przed tym bowiem zamykamy dom, przed owym otwieramy serce.

13: Nie masz gadziny jadowitszej nad obmowcę, niebezpieczniejszej nad pochlebcę, niewstydliwszej nad pasożyta.

15: Nie tak straszny miecz w ręku szalonego, jak bystry rozum złączony z sercem niecnotliwym.

16: Język wymowny bez rozumu a okręt bez sternika zarówno od prawej się zabłąkają drogi.

- Grzegorz Piramowicz – Mowa: 1776 „W dzień rocznicy otwarcia Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych”, „Najjaśniejszy Panie!”, ich obowiązkiem jest służyć Ojczyźnie wychowywaniem Polaków, doświadczenie starożytnych i współczesnych nauczyło ich, że nauka niekoniecznie idzie w parze z dobrocią i uczciwością, ci, którzy piszą księgi elementarne, muszą mieć na względzie wysokie cele, najważniejszy z nich to pożyteczność w życiu i społeczeństwie ludzkim.

IV. Proza literacka.

- Franciszek Bieńkowski – Prawdziwy filozof: 1771 „Proste jest przysłowie, ale nader prawdziwe, że połowa ludzi nie wie, jak druga połowa żyje”, „Ten, moim zdaniem, ma prawdziwą duszy wspaniałość, kto będąc wszystkim prawie nieznajomy, nieszczęście swoje sercem spokojnym znosi”, bez względu na pochodzenie godzien jest podziwu i powinien stawać za przykład, historyjka pewnego Anglika: spotkał kalekę bez jednej nogi, znajomego z dzieciństwa, dał mu jałmużnę, kaleka opowiada swoje dzieje: nie jest z nim jeszcze tak źle, żeby narzekać, jego towarzysz, Michał stracił obie nogi i oko, po śmierci ojca przerzucano go z parafii do parafii, trafił do gospodarza, pracował po 10 godzin dziennie, ale miał co jeść i pić, więc nie było tak źle, zabił zająca w posiadłości pewnego sędziego i wtrącono go do więzienia, był całkiem zadowolony – miał co jeść i pić, a robić nic nie musiał, jako niewolnik do Ameryki, po powrocie porwany przez rekrutników, na okręt wojenny, tam stracił palce lewej ręki i nogę, „Bogu dzięki, jestem zdrów i wesół”.

POEZJA

I. Poezja o poezji.

- Józef Epifani Minasowicz – Z Horacjusza. Pindarum quisquis studet aemulari etc.: 1771 twórczość Pindara uchodziła za niedościgniony wzór, „Jak z gór tocząca bystre rzeka biegi/ Wezbrana deszczem wylewa za brzegi,/ Tak szumiąc płynie wymowy głębokiem/ Pindar potokiem”, o przyszłym triumfie Oktawiana Augusta po odniesionym zwycięstwie nad Sykambrami, plemieniem germańskim, Horacy zasłania się brakiem talentu dorównującemu Pindarowi, w pozornej odmowie wysławia jednocześnie zwycięskiego Augusta, „Nadeń większego, lepszego nic ziemi/ Nie dały z bogi wyroki dobremi,/ Ni dadzą, choćby wrócił się też dawny/ Wiek złotem sławny”, „O, jak dzień piękny, szczęśliwy! co zdarza/ Powrót cesarza”.

II. Życie literackie i towarzyskie w poezji.

- Kazimierz Nestor Sapieha – Do Jaśnie Oświeconej Księżny Imości Czartoryskiej Generałowej Ziem Podolskich: 1771 „Któraż to z ludzi, z ziemskich bogiń która,/ Czy to nie siostra lub Jowisza córa?”, „Pallada w mowie, druga Juno w chodzie,/ Wenus w uśmiechu i wdzięcznej urodzie,/ Wspaniałość, ludzkość, skromność przy powadze,/ Przyjemność, grzeczność, wszystko w równej wadze./ [wodne boginie] Widząc to wszystko z wstydu się znurzyły/ Dając znać, że się do niej nie umyły”, „Kiedy tak nimfy, Księżno, cię witały,/ Muzy też moje odezwać się chciały”, „Krótko, coć zawarł w poetyczne węzły,/ Racz przyjąć, Księżno, wiersz mój, choć nie zwięzły”.

- Oda z okoliczności wielu ksiąg, przy kwitnących za panowania Stanisława Augusta naukach, z rozmaitych języków na polski przełożonych, a mianowicie K. Korneliusza Tacyta, świeżo przetłumaczonego i Najjaśniejszemu Panu w dzień Jego Imienin ofiarowanego: 1772 „Gdzież jestem, Dedalowe czy mię wzniosły pióra/ Tam, gdzie żadna swym cieniem nie dosięże chmura?/ We śnie czy na jawie,/ Tym się cudem bawię?/ Toli jest gmach Olimpu, tuż święte zebranie/ Cnych bogów założyło swoje pomieszkanie?”, „Ludzi gromada,/ Sąd to, czy biesiada?”, „Uroczystym obchodem uczcić twego króla/ Imieniny, Jowisza mocna była wola,/ Więc w tym użył rady/ Swej córki Pallady”, „Król mądry, mądrych kocha”, urządzono na jego cześć biesiadę, wszyscy uczestnicy popija-wy w polskich strojach (także cudzoziemcy), przyszedł poważny Rzymianin.

- Tomasz Kajetan Węgierski – Do Imci Księdza Adama Naruszewicza S. J. o małym ludzi uczonych poważaniu. Oda: 1772 „Ty, co Pegazem jeździsz, koniem bystrolotnym”, „Pienie twe niezrównane na wzór Orfeusza/ Serca skamiałe ludzi najtwardszych porusza”, kiedy „Słodkobrzmiącej twej lutni dasz głosy pieszczone,/ Serce jako wosk taje, a dusza dotkliwa/ Podług twej woli na płacz lub śmiech się zdobywa./ Powiedz, co się to dzieje, że wiek tak uczony/ Tylu dzieły sławnymi, tylu ksiąg wsławiony,/ Wiek, co sobie zasłużył na mądrego imię,/ W małej przecie rozumnych ludzi ma estymie?”, „Taki rodzaj ludzki zły jest i tak jest zepsuty,/ Że go już nie ukrócą najmędrsze statuty;/ Wy gadacie, on swoje czyni”, „Wielu chce, by w ojczyźnie wzrost brały nauki/ I żeby w niej kwitnęły wyzwolone sztuki,/ Lecz żaden, widzę, na to nie daje baczenia,/ Co najzdolniej pomaga do ich rozkrzewienia”, „Tobie winien, przezacny mężu, mówię szczerze,/ Że me barki już miękkie kryć poczyna pierze,/ Które, żeby w powiewne mogły porość skrzydła,/ Żądza we mnie gorąca i chęć nieostygła”.

- Grzegorz Piramowicz – Przy rozstaniu się z społecznością zakonną. Wiersz: 1773 „Matka wprzód grona kochających dzieci/ W nieznanej innym spółkuje rozkoszy,/ Wtem z gromem piorun w pośrzodek ich wleci,/ Matkę zabije, a syny rozproszy”, „Niestety! darmo wołamy,/ Gdzieś matko?”, „Pozbawion matki, pozbawion i braci/ Dokąd się biedny obrócę sierota?”, „Wszystko wspaniałe tu wzniecało duchy,/ Wszystko słodziło trud pracy stateczny/ Żywiąc szlachetnych godne dusz otuchy/ Wierze, ojczyźnie stać się pożyteczny”, „Matkę straciwszy, ojca (wszak on sam łaskawie/ Pozwolił litościwy) znajdę w Stanisławie!”, Posłanie: „Przezacny Kossakowski , ślę ci żal mój rzewny,/ Od twej drogiej przyjaźni folgi w żalu pewny”.

- Franciszek Bohomolec – Suplika do JO. Księcia Jmci Generała Ziem Podolskich, aby pozwolił wy-drukować swoją komedią pod tytułem „Panna na wydaniu”: 1775 „Co ludzie rzekną, na to nie uważam”, żąda „Panny na wydaniu”, „Chcę, aby poznał ją naród nasz cały”, „Wiem, że nie jesteś słabej płci morderca (…) Byłby to dowód zawistnego serca,/ Tak miłą pannę kryć w domowym cieniu”

- Józef Bielawski – Portret Jaśnie Oświeconemu Książęciu Jmci Adamowi Czartoryskiemu Generałowi Ziem Podolskich ofiarowany: 1776 „Podobać się z osoby wszystkim i z humoru,/ Mieć tyle wiadomości, a nie znać uporu; (…) Krasić słodką wymową rozsądek wysoki, (…) Umieć serca zniewalać i wszystkim dogodzić, (…) Tylu darów los w żadnym nie zamknął Polaku.”, „O ty! coć ten poświęcam słaby cnót rysunek,/ Jeśli się nie znasz, oto masz twój wizerunek”.

- Antoni Tadeusz Michniewski – Do Czwartku: 1775 apostrofa do Czwartku, który w każdy tydzień stawia „nowe ogrody/ Na skład rozumnej zabawy”, „mądry Król mądrych zgromadza”, „Pan między poddanemi”, „Potomnym wiekom trzeba zanotować:/ We czwartek obiad uczony”

III. Poezja polityczna i patriotyczna.

- Antoni Korwin Kossakowski – Do narodu i potomności o okropnym przypadku przez Jego Królewskiej Mości PNM w roku 1771 dnia 3 listopada doświadczonym: 1771 wiersz jest jednym z licznych utworów, które powstały jako głos oburzenia stronnictwa królewskiego z powodu porwania króla, plastycznie wierszowana kronika wypadków, „Noc była, i okropne rozpostarłszy cienie/ Sen w oczy, na języki zlewała milczenie”, król wracał od chorego księcia Michała Fryderyka Czartoryskiego, „Gęśli moja! zamilkłaś? Twoje wdzięczne strony/ Nie brzmiały jeszcze tak smutnymi tony”, garstka straży, „Ach, mój Panie! nie ufaj, nie są godni wiary/ Teraz, jakiej był godzien niegdyś Po-lak stary”, „Oto, Królu, zasadzone/ Na życie twoje drogie, wściekli zdrajcy czują,/ Oto, śmiertelny zamach żelazem gotują./ Ach! Schroń się, miły Panie! Wszakże twoje życie/ Jest życiem wszystkich”, nieliczni bronili króla, który został zraniony pałaszem w głowę, zamachowiec Kuźma strzela z bliska do niego „Gdy do głowy strzelono, cudów Boże, Panie!/ Sameś chybne uczynił tak bliskie strzelanie”, za zamachowcami piersi rzucili się w pogoń brat, Kazimierz i kuzyn Adam Kazimierz Czartoryski, w Warszawie „Wszystkie się kąty gorzkim napełniły płaczem”, zamachowcy zgubili się, część się rozpierzchła, król został sam na sam z Kuźmą, August wytłumaczył zbrodniarzowi, że złożona przez niego przysięga (dostarczyć króla Kazimierzowi Pułaskiemu) jest niegodziwa, a zatem nieważna, Kuźma w efekcie takiej perswazji przysiągł wierność Poniatowskiemu, schronili się do domu młynarza i czekali na odsiecz, „Jest Ociec, Król powraca, o piękna nowino!”, refleksja nad zepsuciem moralnym Polaków.

- Michał Kończa – Z Horacjusza. O navis referent in mare, etc.: 1771 wielość przekładów tej ody świadczy o aktualności utworu w tym okresie, „Okręcie! nowe ciebie miotają fale./ Co czynisz? raczej portu trzymaj się stale”, „Śmierć prawie przed oczyma,/ Tak się morze nadyma”.

- Józef Koblański – Z Horacjusza. Pieśń XIII. Na drzewo, którego upadkiem mało nie był zabity: 1771 drzewo zaszczepił „zysku wieśniak chciwy”, „Sądziłbym, że się porwał i na ojca życie”, smażył kolchidzkie trucizny, sprawiedliwość go nie ominie.

- Józef Epifani Minasowicz – Oda do pokoju: 1772 „synu zgody,/ Ojcze rozkosznych uciech i słodkiej swobody,/ Cóż robisz w niebie?”, „Wysłuchaj głos płaczliwy, spojrzyj na grunt goły/ Pól pustych, na odarte z swych ozdób kościoły./ Patrz na lud zapłakany”, jeśli nie chcesz ludu strapionego wy-słuchać, „Racz to przynajmniej sprawić, niech nas szczera skrucha,/ Niech nas natchnie prawdziwy żal w pokorze ducha”.

- Józef Kazimierz Świętorzecki – Oda do sprawiedliwości: 1774 „Święta sprawiedliwości! kędyż swe mieszkanie/ Założyłaś, wyszedłszy od nas na wygnanie?/ Oddawszy w chciwe ręce srogi miecz i szale,/ By je zmienny człek trzymał ślepo i niestale?”, „Żyje, choć on i zdzierca, i człowiek wszeteczny,/ Byleby miał pieniądze, abo wielkie imie”, nigdy nie będzie ukarany za żadną zbrodnię, a chłop „Pójdzie na srogie chłosty lub ogniste stosy,/ Chociażby raz wykroczył i niestrasznym czynem,/ Tylo, że się nie z pany mieści, ale z gminem”.

- Urban Szostowicz – Do Najjaśniejszego Pana w dzień Jego Imienin: 1776 „Ten godzien w potomności niezwiędłej nadgrody,/ Co bieg sławy zaczyna zbrojny na przygody”, „Zawsze sobie przytomny wpośród nieszczęść zgraje,/ Co powinien i może czynić nie przestaje”, król jak sternik próbujący ratować tonący nadbutwiały statek, doczeka się uznania u potomności.

- Józef Kazimierz Świętorzecki – List Kazimierza Wielkiego do Stanisława Augusta króla polskiego dnia 8 maja roku 1777: 1777 radość z obecnego króla „Cieszy mię to niezmiernie, iż moim zawodem/ Tyś pierwszy począł władać nad wolnym narodem”, „Ty widzę, chcesz uiścić, co za moich czasów/ Przedsięwziąć umyśliłem, kiedy z dzikich lasów/ I z grubego zaćmienia ludzie wyprowadzać/ Musiałem i niezgrabną ich postać wygładzać/ Nie bez trudu mi przyszło”, wizerunki królów, naród się psuł, „jak tylko w nadgrodę/ chwalebnych jego czynów zbytnią dał swobodę/ Monarcho bezpotomny”, August II „pił i naród poił”, „Wszystko się przewróciło, prawa poszły na nic”, nadzieja nastała po wstąpieniu na tron Poniatowskiego, „Zniósłszy tyle przykrości i przeszkód, i trudu/ Poszukiwasz wdzięczności z niewdzięcznego ludu”, cieszy się, że Stanisław dba o chłopów i stara się o wychowanie młodzieży, „Każdy król ma przychylne i zawistne serca”, „A co tak byli dla mnie za życia zuchwali,/ Po śmierci czcić poczęli i Wielkim nazwali”.

IV. Poezja o tematyce społecznej, moralnej i filozoficznej.

- Adam Stanisław Naruszewicz – Oda. O powinności człowieka w towarzystwie: 1770 wezwanie do lenia, by się ocknął „Człek się rodzi do pracy”, „Tyleś winien ojczyźnie, cóżeś zrobił dla ni?”, „Nie masz nic prócz tyranów, a ofiar na świecie; Rozdęta szczęściem zbrodnia biedną cnotę gniecie”.

- Mateusz Czarnek – Wiersz żałobny na śmierć Jmci Księdza Stanisława Konarskiego Scholarum Piarum: 1773 „Mądry Konarski, ty wieku ozdobo!”, jako pierwszy zajął się wykształceniem młodzieży, „Wszakże nie zmarłeś nam (…) Nieśmiertelności imię nada sława”.

- Józef Turski – Bajka. Iskierka w kominie: 1777 „Jeslić posłuży szczęście, że podlotem/ W górę pomyślnym uniesiesz się snadnie,/ Nie sięgaj wyżej: za losu obrotem,/ Kto brał nad siły, haniebniej upadnie”, jedna z iskierek w kominie wzleciał wyżej niż inne „A czując się być tęgo rozżarzoną,/ Widząc, że długo nie gaśnie i świeci,/ Tuszyła sobie, że ją wszystkowładny/ Jowisz umieścić między gwiazdy raczy”, stała się drobną szczyptą popiołu.

- Tomasz Kajetan Węgierski– Bajka. Dwa strumyki: jeden rwący, drugi spokojny rozkoszował się doliną, ten duży chwali się przed małym, „Spiesz się do oceanu,/ Strumyczek mu odpowiedział,/ Nie zazdroszczę* twego stanu”, woli być tutaj niż być wzgardzonym od oceanu.

V. Poezja refleksyjna i religijna.

- Józef Koblański – Oda z Horacjusza: 1770 ma skromny dom, „Ale rozumu i wiary/ Nie wyczerpane mam dary”, ziemia przyjmie każdego, nikt nie wrócić zza światów, obojętnie, jaką kto szykowałby łapówkę.

- S. Kluczewski – Do lulki: 1771 „Słodka zabawo mej samotności,/ Luleczko, której palenie/ Ściąga mi z głowy złe wilgotności/ I leczy me utęsknienie”, spala go ogień namiętności, „Lecz w tym ściganiu świata próżności/ Z twym dymem razem przemijam”.

- Ksawery Zubowski – Myśl zadumana: 1774 „Gdzie mię prowadzisz po mroku,/ Myśli, nie wiadoma drogi!”, widzi wieczność „Przepaść, przepaść wołająca,/ Której bez ścian każda strona,/ Bez za-grody, granic, końca!”, widzi piekło i błyskający promyk w górze „Gdzie jest bezpieczny port jedyny./ Tylkoż jak to o tej porze/ Trafić ciemnej mam biedny?”.

- Wiersze Drużbackiej z jej rękopisu wybrane, a od XBW poprawione: Nie masz czego sobie życzyć długiego życia na tym świecie: 1776 „Nie wiem, kto sobie życzy lat życia przeciągu?/ Ja bym dla siebie czasy chciała skrócić”, „Tak uprzykrzone mam w mym życiu chwile,/ Żebym dziś rada we-szła do grobowca”, młodzi szydzą ze starych, „Trwalszy mózg stary niż szum w młodej głowie”, „Co ma za korzyść filozof z młodzikiem?/ Ten pan swych żądzy, tamten niewolnikiem”, „Klejnot rozumu w cichym siedzi sklepie;/ Młyn wietrzny, chociaż nie ma co mleć, trzepie”, szczęśliwi, którzy odpoczęli po długiej żegludze, „Boże! (…) Wywróć to próchno przez starość przegniłe,/ Tobie niezgodne i ludziom niemiłe”.

- Wzywanie Boga: 1777 prośba do Boga o wsparcie, „Nauczże mój rozum kruchy,/ By cisną cnoty szedł drogą”.

- Zegar: 1777 „Bije pierwsza godzina… jużże ta przepadła!”, „I gdzież więc ta godzina bieży, która mija?/ W przeszłego czasu otmęt* , gdzie wszystko się zwija”, straszna Wieczności!

VI. Od anakreontyku do erotyku i „Poema umizgów”.

- Julian Sosiński – Do róży. Oda: 1773 cały wierszyk: „Różo! czego się tak pysznie czerwienisz?/ Wkrótce rumieniec zmienisz;/ W wieczór uwiędniesz. Ach! mnie może prędzej/ Nie stanie życia przędzy./ Kosy tej śmierci, co na ciebie dybie/ I ja też nie uchybię./ Ty, pewnie nim noc nastąpi głęboka,/ Ja może w mgnieniu oka”.

- Franciszek Zabłocki – Pieśń: 1775 minęła młodość „A jam nie oddał hołdu miłości”, „Czasie! (…) Ja ci mam wdzięczność za krzyżyk trzeci,/ Bom z nim dopiero odebrał statek”, „Serduszko moje! rucho przyjemne,/ Uderz do serca pięknej Hanety”.

- Franciszek Zabłocki – Pieśń pasterska: 1775 na darmo kochają go Zofija, Basia, Marysia, „Bo ciebie tylko, mych chęci meto,/ Raz ukochawszy, kocham, Rozeto!”.

- Urban Szostowicz – Żal dla niewzajemności w kochaniu: 1775 „Ten jest szczęśliwy, co nie znał miłości/ Lub co w kochaniu doznał wzajemności./ Kochać a nie być kochanem/ Najnieszczęśliwszym jest stanem./ W takim ja stanie życie pędzić muszę,/ Choć pierwszą taką ponoszę katuszę”, idzie na górzyste pola, kiedy woła „Nie kocha!” lub „Płocha”, echo odpowiada „Kocha!”.

- Józef Kazimierz Świętorzecki – Do Hanety [Wybacz mi, proszę…]: 1777 „Wybacz mi, proszę, że ci w każdej mierze,/ Śliczna Haneto, jak ty chcesz, nie wierzę./ Nie wiem zaiste, przez co się to dzieje, Że w mej ufności tak często się chwieję”, wystarczy, że jej nie widzi, już w nią wątpi.

- Józef Kazimierz Świętorzecki – Do Korynny. Anekreontyka: 1777 piękna Korynna, „Ja tylko na cię spoglądam/ I sam nie wiem, czego żądam,/ A kiedy zaś cię nie widzę,/ Sobą i życiem swym brzydzę”.

VII. Marzenie o szczęściu. Poezja sielska.

- Józef Szymanowski – Ismena i Koryl. Pasterka [Z Fontenelle’a]: Koryl stęka z miłości, ona proponuje mu przyjaźń, „Jeszczeż wątpisz, żem ci jest w przyjaźni stateczna?/ Ale nie wchodźmy w miłość, bo jest niebezpieczna”, rozpacz przeplata momentami słodkimi, a przyjaźń pewna, „Nigdy pod wonną różą ciernia nie ukrywa”, Koryl: słodkie więzy miłości, zarzuca jej miłość do innego pasterza, udaje, że skusi się na Dorydę, Ismena przekonuje się, że go kocha.

- Ignacy Chołoniewski – Osobność z Jana [!] Pope: 1770 szczęśliwy, kto urodził się na wsi, żadnych trosk, zdrowie, siły, pokój.

- Kajetan Skrzetuski – Mokotów ofiarowany JO Księżnie Lubomirski[ej]: 1774 wystawiła w podwarszawskim Mokotowie pałac i ogród, niech inni chwalą zdobycze starożytności, opisuje dwór i okolice, bogactwo, mnogość sprzętów i ozdób, pagórki, „Altana zmysły ciekawego łechce,/ Że wszedłszy do niej, wynijść się z niej nie chce”, na Olimpie Jowisz każe uczcić imieniny Elżbiecie (Izabeli) z Czartoryskich Lubomirskiej.

- Franciszek Zabłocki – Pasterki. Pasterka I: 1774 Miłosz „nuci żale” swojej Basi, „I Basia na ten głos zażalony/ Uczuła zaraz jakieś wzruszenie./ Kupid jej w serce bełcik zażgniony/ Kładąc, rozniecił słodkie płomienie”.

- N.N. – Pasterka Amarylla: 1775 zaszedł ją niespodziewanie w czystym zdroju, uciekła, „Ale z oczu jej wdzięcznych poznałem dowodnie,/ Że jej serce i nogi szły z sobą niezgodnie”.

- N.N. – Pasterka Deli: 1775 zrywała kwiatki w gaju, zaczął jej szukać, ukryła się, nie mógł jej zna-leźć, „Rozśmiała się. Tak mi ją wydał śmiech ćwiczony”.

- Feliks Gawdzicki – Pocałowanie: 1776 dziewczęta bawiły się w lesie, Celimena z zamkniętymi oczami miała zgadnąć, która ją całuje, Koryl je podglądał, też się rzucił do całowania, Celimena „Nie ma sił karać, wybacza rozpustę./ Co się tam więcej między nimi działo,/ Nie wiem, gdyż grube noc rozwlekła cienie”.

VIII. Świat zepsuty.

- N.N. – Złodziej z kogutem: 1775 złodziej złapał najpierw koguta, by nie zbudził kur, ten chciał się ratować i zachwala się, „Najlepsze czyny, tak się często iści:/ U dobrych w cenie, u złych w nienawiści”.

- Feliks Gawdzicki – Modlitwa do złotka: 1776 bez złotka nie może zdobyć Kasi, „Złotko w Kasi nie-chęć gasi,/ Przy złotku Kasia się trzyma”.

- Krzysztof Urbanowski – Auto conciliatur amor: 1774 nie ma miłości bez złotka i talerów, już kilka nocy nie przespał, „Jeśli z miłości biedy tej przyczyna,/ Niech diabli biorą pana Kupidyna/ I jego siostry, i braci, i matkę,/ A jeśli mało, i moją Agatkę”.

- Franciszek Dionizy Kniaźnin – Oszczercy, podchlebcy: 1773 wmówią nawet, że śnieg jest czarny.

- Franciszek Dionizy Kniaźnin – Łotr na śmierć idący: 1773 spowiednik pocieszał łotra, że mu w niebie wieczerzę szykują, łotr: "Jeśli chcesz, ustępuję tobie tej wieczerze”.

- Franciszek Zabłocki [?] – Bajki [Z Benserade’a]: 1774 IV wilk napastuje jagniątko „mocni nad słaby-mi bezkarnie przewodzą”; V cała: „Po piaszczystej sześć koni biegnąc drodze w cwały/ Równie żartko karocę z sobą porywały./ Siedziała też tam mucha, a wzbiwszy się w górę/ Krzyknie głupia: <<jakążem poruszyła chmurę!>>”.