„Cierpienia młodego Wertera” to powieść powstała w romantyzmie. Jest to powieść epistolarna, napisana w formie zbioru listów. Listy te zostały napisane przez głównego bohatera. Ich adresatami są Wilhelm, Lotta i Albert. Głównym bohaterem utworu jest postać tytułowa, czyli Werter. Jak przystało na bohatera romantycznego, mężczyzna jest nieszczęśliwie zakochany. Jego wybranką jest Lotta, która jest narzeczoną, a później żoną Alberta. Dominującą cechą Wertera jest wrażliwość. Najlepiej opisuje to fragment, w którym bohater dowiaduje się o morderstwie parobka. Mimo tego, że sprawca nie został jeszcze zatrzymany, Werter wiedział kto nim jest. Natychmiast jednak postanowił, że musi się udać do Wahlheim, aby się upewnić. Po drodze ożyły w nim wspomnienia, wówczas był już pewien, że osoba która dopuściła się tego czynu jest człowiek, z którym nieraz rozmawiał a także bardzo go lubił. Ciało zamordowanego parobka znajdowało się w gospodzie. Wertera ogarnęło przerażenie, że w miejscu w którym zazwyczaj bawiły się dzieci obecnie znajdowała się krew. Miłość i wierność, które są najważniejszymi uczuciami człowieka zamieniły się w cierpienie i morderstwo. Gdy Werter zbliżał się do gospody, w dali ujrzał, że zbrojni prowadzą mordercę. W tamtej chwili nasz bohater pozbył się wszelkich wątpliwości. Mordercą był parobek, który kochał się w wdowie. Kierowała nim zazdrość i rozpacz. Werter zbliżając się do więźnia nazwał go nieszczęsnym. Ten zaś był spokojny i pewny tego, że wdowa którą kocha nie wyjdzie za nikogo ani nikt jej nie dostanie. To wydarzenie wywarło w Werterze zmianę. Przestał być smutny, zniechęcony i zrezygnowany. Zaczął współczuć parobkowi, a nawet chciał mu pomóc. Wczuł się w jego nieszczęście i uznał go za niewinnego. Był pewien, że uda mu się go uratować, argumentując jego zachowanie w sposób, że jego czym w imię tak pięknego uczucia nie zasługuje na karę. Werter był wielce podekscytowany, od razu udał się na leśniczówkę i ledwo powstrzymał się od tego, by po drodze nie wygłosić swej mowy. Gdy wszedł do pokoju ujrzał tam Alberta. Werter był zmieszany, ale szybko się opanował i zaczął przekonywać komisarza. Mimo tego, że Werter z wielkim zapałem przytaczał wszelkie argumenty jakich można użyć na obronę drugiej osoby, komisarz był niewzruszony, a nawet nie pozwolił mu skończyć jego wywodu. Wytłumaczył Werterowi, że musi przestrzegać prawa, bez którego znikło by bezpieczeństwo w państwie. Werter jeszcze długo się nie poddawał, wymyślał co raz to nowe argumenty i sposoby aby parobek mógł dalej cieszyć się wolnością. Po chwili do rozmowy...