Izabela Łęcka to przedstawicielka świata arystokratycznego.

Panna Izabela wabiła urodą. Należała do posągowo pięknych ludzi, którzy świadomi swojego uroku mamią perfekcyjną fizycznością. Sama o sobie mówiła, że jest Boginią zamkniętą w formy cielesne?. Wdzięk Łęckiej nie był jednak naturalny, lecz wyuczony i sztuczny- z pewnością wzorowany na innych światowych pannach. Jej oczy wyrażały takie uczucia, jakie miały pomóc w kokietowaniu mężczyzn, doprowadzając ich do szaleńczego zauroczenia, ot tak, dla zabawy znudzonej panny. Niczym dobry showman lub aktor, sterowała emocjami rozmówców, w zależności od swojego kaprysu. Bolesław Prus stworzył postać pustą, wyrachowaną i przebiegłą.

Łęcka wydaje się niezdolna, a może niedojrzała do miłości. Ideałem mężczyzny staje się dla niej rzeźba boskiego Apollona, którą naiwnie adoruje obsypując pocałunkami. Niczym Pigmalion fantazjuje na temat urojonego kochanka, którego rysy odnajduje później w prawdziwych partnerach. Izabela, choć stylizuje się czasem na niedostępną, lubi towarzystwo mężczyzn. Najwyraźniej nie szuka jednak miłości, gdyż odrzuca szczere i gorące uczucie Wokulskiego dla odpychającego Starskiego, który tak jak ona zdolny jest jedynie do krótkiego romansu. Ten wybór świadczy o zatraceniu poczucia dobra i zła, o pozbawieniu się podstawowo rozumianej moralności. Kokieteria staje się silniejsza od Łęckiej, która zamiast doprowadzić do ślubu z bogatym Wokulskim bez wyrzutów sumienia zdradza go ze Starskim, bo od zawsze liczyła się tylko jej przyjemność i jej dobro.

Egocentryzm i egoizm Izabeli wynika w dużej mierze z arystokratycznego wychowania. Wpojono w tę kobietę przekonanie, że inni ludzie istnieją po to by jej służyć, a ona mogła napawać się pięknem salonowego życia. Bogate stroje, wystawne uczty i zagraniczne wycieczki uważa za naturalne z racji swojego pochodzenia. Nie potrafi zaopiekować się sobą ani o nikim innym- nawet chorującym ojcem. Łęcka stworzyła sobie nawet własną filozofię na temat pracy, według której wysiłek jest karą za grzechy, a robotnicy to swojego rodzaju podludzie wypełniający pokutę. Młoda kobieta nie do końca zna realia prawdziwego życia gdyż odgrodziła się lub została odgrodzona od reszty społeczeństwa. Żyje w utopijnej enklawie zbudowanej na klasowych przesądach i własnej wyobraźni. O cynizmie i zakłamaniu tej kobiety świadczy pozorna chęć pomocy ubogim, poprzez działanie w stowarzyszeniach charytatywnych, które jedynie pozwalają się kreować bogatym na ludzi dobrych i współczujących.

Jedyną praktyczną wiedzą, jaką posiadła nasza piękność były języki obce, których nauczyła się na pewno tylko po to, aby zaimponować w towarzystwie i zyskać nowe kontakty zagranicą. Nie ma pojęcia o niczym i nie czuje potrzeby zdobywania wiedzy. Znikoma edukacja Izabeli dotkliwie daje o sobie znać, gdy jej rodzina popada w kłopoty finansowe, a młoda kobieta nie może pojąć, że brakuje jej pieniędzy na nowy wiosenny kostium. Salonowa dama nie wie nawet, czym są procenty. Z upływem czasu arystokratka zdaje sobie jednak sprawę, że jedynym sposobem na dalsze prowadzenie rozrzutnego i wygodnego stylu życia jest bogate zamążpójście.

Prawda jest taka, że panna Izabela gardzi ludźmi z niższego stanu. Przepełnia ją duma i przekonanie o klasowej wyższości. Początkowo nie zwracała większej uwagi na Wokulskiego właśnie z racji jego pochodzenia. Dopiero nagła popularność w środowisku arystokratycznym i pieniądze sprawiły, że Łęcka zaczęła brać poważnie zaloty kupca. Gotowa jest wyjść za niego dopiero, gdy nie ma już innych kandydatów, a małżeństwo z człowiekiem niższego stanu traktuje jako wielkie poświęcenie ze swojej strony. To między innymi środowiskowa duma nie pozwala jej dostrzec prawdziwego uczucia i ogromnego oddania Wokulskiego.

Obiekt szalonej miłości Wokulskiego stanowi symbol upadającej klasy arystokratycznej. Postać Łęckiej napiętnuje pychę, skąpstwo i hipokryzję tej grupy społecznej. Oprócz dość oczywistej odrazy i niesmaku panna Łęcka budzi również w czytelnikach pewną litość i smutek. Pomijając jej osobiste przywary można stwierdzić, że to nie ona wykreowała swój światopogląd, ale że to światopogląd wykreował ją.