Narrator: Jesteście w przychodni dla sportowców imienia Marii Biergen. Przyjmuje to psycholog sportowy dr. Janusz Prozak. To dzięki ludziom takim jak on polscy sportowcy zdbywają medale olimpijskie a Robert Mateja już nie skacze.

Lekarz: Zapraszam pierwszą osobę !

Jacek: Dzień dobry heheh Proszę Pana Jestem Jacek Balcerzak przysyła mnie do Pana mój trener Mówi: Jacek idz się przebadaj nie bo się bijesz i idz złóż podanie. To ja przychodze skłądam podanie na 2 i na 4 heheh po prostu nooo po prostu.

L: Bokser co nie

J: (zdziwiony) Bokser to pies a ja jestem mięśniak hehe (skacze)

L: Czyli, czyli czym się Pan zajmuje zawodowo?

J: (wzrok) no boksuje, no dobra

L: ( pokazuje palcem) pan to ma na stałe?

J: nie na zębach, noo a dobra ale Pan krwi nie będzie pobierał?

L:niee a co

J: bojem się krwi! Noo (kiwa głową )

L: bojęęę

J: no bojem noo

L: bojęęę

J: boojem mhm

L: boję się

J: Pan też a no to jest nas dwóch no dobra no to fajnie no dobra Proszę Pana

L; jęęęę

J: nic Pan nie je, (śmiech) co Pan mowi dobra Proszę Pana to także jak to tam aha moment wiem ostatnio oglądałem ostry dyżur JAK PACJENT yyyyyyyyyyyyyyy to słowa takie, że na gitarze ostra muzyka yyy rock JAK PACJENT ROKUJE !haahaha no iiiii

L: Nazwisko

J: Jacek Balcerzak to wiemmm to na tym się znam ( mach rękami) to mam obcykane hahah Proszę Pana To jest temat na blache wykuty Jak by mnie Pan w nocy obudził nie śpij nie spij nie spij nazwisko Jacek Balcerzak tak mam hahah

L: tak

J: no

L: to ja będzie Pana nazwisko od tyłu

j: a to akurat proste jest tak (odwraca się ) hah No dobra Proszę Pana no to że iii że co że jest pan bardziej na tak co mam powiedzieć trenerowi że się moge bić

L: Panie Balcerzak

J: słucham, akcja reakcja (macha paluszkami)

L: Panie Balcerzak potrzebuje minute żeby się zapoznac z dokumentacją

J: aha dobra ok time( pokazuje time na palcach ) tak ja się tu rozejrze ma pan troche tych dyplomów (mieni mu się w oczach ) tu na ścianach heheehehehehehehehehhe ale tu ma pan śmieszne zdjęcie swoje zdjęcie takie, a nieee to kalendarz jest no dobra nie ważne i Proszę pana no

L: Panie Balcerzak

J: słucham

L: Nie jest dobrze

J: osz kurna ile mi zostało

L: nie aż tak źle to nie jest Panie Balcerzak Pan ma zanik pamięci krótkotrwałej

J: kiwa głową ) no jak mam być szczery to na razie do mnie dotarła ta pierwsza część Panie Balcerzak nie aaa nad a resztę przyswajam nie hehhe

L: powtórze może

J: No to jest dobre wyjście tak jest

L: Panie Balcerzak Pan ma zanik pamięci krótkotrwałej

J: heheheh heheh heheh możlwe se nie przypominam nie hahah

L: no to blokowało się ciosy twarzą

J: heheh coś tam się przyjeło nie powiem nie no i że proszę Pana czyli że jest ..

L: ale zaraz zaraz chwileczke chwila moment przecież Pana ma skierowanie do Siemieniewskiego

proszę pana 9pokazuje palcem na siebie) dr Prozak

J: Jacek Balcerzak, czyli że jest Pan bardziej na tak czy że nie bardzo

L: Tłumacze Panu że jest nie porozumienie dr. Prozak

J: Jacek Balcerzak no to się wszystko zgadza

L: A Pan ma skierowanie Siemieniewskiego tu jest gabinet nr 7 ja jestem dr. Porzak

J; /9 wyciera czoło ) a ja jestem kto ?

L: Jacek Balcerzak

J: a kurde Balcerzak no kurcze tak dobrze że nie lekarz tak się właśnie zastanawiae kiedy ja ta medycyne skończyłęm kurde uuhuhuh (wyciera czoło )

L: dr. Prozak

J: Balcerzak, czyli że

L: tu jest gabinet nr 7, 8 Siemieniewski dr. Prozak

J: moment !!! łacze wątki (klasnoł w ręce) to nie jest TU kurde hohohohoh

L: Zapraszam następną osobę ….................proszę może Pan usiądzie

KON: wywija nogami

L: siedzi Pan już

K: się moszcze

L: Dobrze co pana do mnie sprowadza

K: problem nie widać

L: badzmy szczerzy coś tam zauważyłem hehe a co konkretnie

K: biorę udział w wyścigach konnych i boję się skakać przez rów z woda nie wiem jakaś trauma z dzieciństwa nie wiem nie wiem wiemmm jem jeeeeeeemeeeeem eeeemme emmem

L: Trauma z dzieciństwa, od kiedy pan to ma

K: od najmłodszych lat

L: czyli

K: od żrebaka

L: heheheh od dzieciaka

K: oddd źrebaka

L: od dzieciaka

K: warknoł Pan mnie nie słucha

L: od źrebaka to jest u koni

K: aaaa aha no bo ja jestem koniem

L: heheh proszę Pana pan nie jest koniem proszę Pana pan ma problem psychiczny

K: tak boję się skakać przez ró z wodą

L: nieee Pana problem polega na tym że Pan myśłi że jest Pan koniem

K: niech Pan nie robi ze mnie móła

L: proszę Pana Pan nawet nie wygląda jak koń

K: no w dzieciństwie troche chorowałęm

J: Dzień dobry witam serdecznie jestem Jacek Balcerzak mam tu skierowanko na badanko heheheheh No proszę Pana trener mnie przysyła bo ja się bije a pan krwi nie będzie pobierał to dobrze proszę Pana to jest na cioco na cito i proszę pana ogółnie bo ja się bije

L: Pan już u mnie byłłłłłłłł

J: heheheh nie pierwszy raz jestem u pana no

L: dr. Prozak

J: Jacek balcerzak ( coraz ostrzej ) heheh

L: proszę Pana to jest nie porozumienie Pan posłucha ja jestem dr. Prozak

J:a ja jestem Jacek Balcerzak ile się będziemy sobie przedstawiać no

L: czy pan próbuje mnie wyprowadzić z równowagi mam tu jednego wariata końńń

J: hehehe głupek

L: Pan ma skierowanie do siemieniewskiego

J: Porsze Pana

L: dr. Prozak

J; a ja już mówiłem

L: to nie no to inaczej

J: no proszę apna

L: inaczej

J: ale ja nie muszę się rozbierać

L: nieee

J: to dobrze noo

L: do siemien uwagaa

J: już się badanie zaczeło

L: uwaga jesteśmy tu we czterech

K: to ja jednak słaby z matmy jestem

J: kurde

L: hipotetycznie mówie

J: jak ?

L: hipotetycznie tłumacze

J: hipotetycznie yyy nie ja mam dziewczyne to jak by nie bardzo

L: przenosnia to jest taka niech Pan ruszy tam jakąś szarą komórką coś pana ma tam jeszcze pod tym chełmem pa pan coś

J: mam

L: giba się coś

J: giba

L: co się giba

J: bidon na wode

L: dr. Porozak

J: Jacek BALCERZAKKKK proszę apna

L: gabinet nr 7 no to panu tłumacze

J: co mnie pa denerwuje niech pan klepnie pieczątke

L: nic nie KLEPAŁ inaczej spokojnie po co te nerwy inaczej

J: znowu jakieś czary

L: 8

J: yyyyyyyyy 9

K: 11

J: wygrał

L: nieee

J: wygrał miał najwięcej

L: to nie są żadne zawody

J: no to co Pan takie głupie zabawy daje co tam jakaś służba zdrowia poszed bym prywatnie PROSZĘ PANA klepnie Pan czy pan nie klepnie

L: nie

J: dlaczego?

L: to nie jest Tu

J: a to co mi Pan dupe zawraca

K: Panie doktorze Pan jest weterynarze ?

L: heheh nie dlaczego

K: ja koń tamten osioł

L: Pan nie jest koniem tłumaczyłem Panu to jest takie chwilowe przejćciowe proszę pana zaraz się wszystko wyjaśnij spokojnie spokojnie spokojnie spokojnie

K: ja jestem spkojny

L: ja do siebie mówie apokojinie jak Pan się nazywa

K: Karino pospolicie ale taki rocznik no

L: co to po ojcu czy co

K: nie ojca nie poznałem ponąc jakiś Arab

L: dobrze panie Karino spokojnie zachwile pana z tego wyciągniemy tak tak może tak na szybko ooo wiem spokojnie panie karino niech pan sobie przypomnij swój pierwszy sukces sportowy

K: no to od razu pierwsza gonitwa i od razu 2 miejsce

L brawo

K: no

L: stał Pan na podium

K: no ja nie mój dżokej

L: spokojnie hehe może inaczej niech pan sobieprzypomnij jakieś miłe wspomnienie z dzieciństwa

K: zabawy w berka z bratem, tylko ja nigdy nie mogłem go złąpać

L: laczego

K: bo miałem klapi

L: takie na nogach

K: nie na oczach

L: jak na oczach

J: Dzień dobry proszę Pana jestem Jacek Balcerzak mam tu skierowanko na badanko proszę pana chodze tu po tych korytarzach wreszcie pana znalazłem proszę pana tu są moje pap pap

L: dr. PROOZAKKKKK

J: Jacek BALCERZAKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKK

K: KARRINOOOO

J: ale pan śmieszny jest

L: czy pan próbuje mnie zdenerwować

J: nie PRÓJBUje tu trzeba tak krzyczeć tak proszę PANA TRENER MNIE TU DO PANA PRZYSYŁA I JA CHCE SIĘ PRZEBADAĆ

L: czy pan wie że ja nie moge się denerwowac

J: pan snie musi proszę Pana

L: dr. Prozak

J: Jacek Balcerzak proszę pana chodzio to że ja się ogólnie bije ale pan nie będzie pobierał krwi?

L: niee

J: to dobrze

L: Pan ma skierowanie do simieniewskiego to jest nieporozumienie dr. Prozak

J: szem szem szem Pan szybko tak kurde mói proszę Pana yyy

L: to jest gabinet nr.7 do siemieniewskiego on tam czeka na pana SIEMIENIEWSKI dr. Prozak

J: pan powinien do lekarza póś kurde

K: całe szczęscie ma pan blisko

J: blisko tak jest tak jest dobra Porszę Pana

L: dr. Prozak

J: Jacek Balcerzak Proszę Pana chce żeby pan mnie przebadał ogólnie

L: nie przepadam Pana

J: ale dlaczego

L: albo pan wyjdzie albo zadzwonie na policje proszę pana to jest mobing to co pan stosuje

J: roaming to wiem ale mobingto nie wiem ale proszę pana posunie pan moją sprawe czy nie

L: nic nie będe posuwał

J: dobra ok ok ok zagrajmy w otwarte bierki

L: karty

J: nie dzięuję Chce pan w łąpe ? BO jak mam być szczery to mam przy sobie tylko 2.50 na bilet powrotny heheh dobra ostro się pan targuje dobra 2.50 posunie pan sprawe

L: Tłumacze panu że to jest nie porozumienie

J: no to proszę pana

L: dr. Prozak

J: Jacek Balcerzak Karino prossze pana wszystko wiemy no ale po co

L: ja jestem dr. Prozakk

J: czyli że co

L; GÓWNOOO

J: wymazy o to to nie

K: ale dom wariatów co jak u mnie w stajni

L: spokojnie już wiem wiem jak panu pomożemy panie karino

K: super

L: tak wprowadze pana w stan hiptozy i jak pana obudze wszystko będzie wporzątku

K: super no to wiooo

L: no to uwaga wprowadzam jest pan senny wiotczeje pan powloi pana powieki są cięzkie zasypaia pan faza rem srem śpij pan i jak

K: nijak żartowałęm

L: klanoł

K: (spi)

L: Panie Karino wróćmy do dnia pańskich narodzi Co pan widzi

K: ciemność

L: a dalej

K: jasnośc

L: dalej debilu

K: jak bym słyszał swojego dzokeja

L: spokojnie co w tej jasności

K: wyłąnia się twarz uśmiechnięta,

L: bardzo dobrze

K: wąsata

L: bardzo dobrze

K: rumiana, wspaniale się uśmiecha

L: cudownie widzi pan człowiek

K: tak bierze mnie na race

L: pjciec

K; nie weterynarz

L: nieee pan nie jest koniem pan jest osłem

K: a pan jest za to zwykła świnia

J: dzień dobry Jacek BalcerzakKK

L: wonnn