Cierpienie towarzyszy człowiekowi od początku. Jego przyczyną może być choroba, ból, strach, czyjaś śmierć, niespełniona miłość, tęsknota. Cierpienie zaznacza swą obecność w każdej epoce i w literaturze każdego kraju. Różne też bywają reakcje na cierpienie. Jedni buntują się przeciw niesprawiedliwości losu, inni przyjmują je z pokorą, twierdząc, że cierpienie uszlachetnia.

Kolejnym ciekawym motywem w literaturze jest motyw ojca. Napisano wiele utworów poświęconych tematyce ojcowskiej, bowiem wciąż budzi wiele emocji. Czytamy nie tylko o wspaniałych, pełnych miłości ojcach, ale również i o okrutnych, surowych, bezwzględnych głowach rodziny. W założeniu ojciec powinien otaczać opieką swoich najbliższych, czuwać nad ich bezpieczeństwem. Jednak nie każdy mężczyzna był w stanie udźwignąć ciężar ojcostwa, dla wielu kończyło się to klęską. Dorobek literacki przedstawia różne portrety ojców. W swojej pracy postaram się zaprezentować jak i dlaczego w różnych epokach ojcowie cierpieli.

Zacznę więc od starożytności i „Króla Edypa”. Sofokles przedstawił w swoim dziele dramat jednostki, której losem kieruje nieodwracalne przeznaczenie. Tytułowy bohater pada ofiarą klątwy, mimo że stara się oszukać fatum. Gdy poznajemy bohatera, jest dobrym władcą. Król Edyp darzy swoich poddanych miłością, ważne dla niego są sprawy obywateli oraz swojego państwa. Rodzice porzucili Edypa w górach gdy był jeszcze dzieckiem, gdyż według przepowiedni delfickiej wyroczni miał on kiedyś zabić ojca, a z matką się ożenić. Rodzice bali się spełnienia tragicznej przepowiedni, więc zostawili syna w górach. Odnaleziono go jednak i oddano do Koryntu, gdzie opiekować się nim mieli jego władcy, Polybos i Merope. Edypa bardzo interesowała sprawa jego pochodzenia, z czym udał się do wyroczni, która powiedziała mu to samo, co niegdyś jego rodzicom. Po tym opuścił Korynt, gdyż według niego było to najlepsze wyjście i najlepsza ucieczka przed przeznaczeniem. Edyp chciał uciec od tragedii, lecz właśnie dzięki temu czynowi sprowadził ją na siebie. Podczas tułaczki Edyp spotkał swojego prawdziwego ojca, Lajosa i nieświadomy tego, że wypełnia pierwszą część przepowiedni, zabił go. Druga część wróżby również się wypełniła, gdyż Edyp pojął za żonę swoją matkę Jokastę i przejął królestwo Teb. Jesteśmy świadkami każdego kroku i czynu popełnianego przez Edypa oraz jego ucieczki od klątwy ciążącej nad rodem Labdakidów. Edyp podejmuje kroki, mające zdemaskować zabójcę Lajosa, co prowadzi do odkrycia całej prawdy o sobie. Nie dość, że zabił własnego ojca, to jeszcze żył z własną matką w kazirodczym związku. Te dwa ogromne grzechy były dla bohatera tak ciężkie do zniesienia, że żałował, że porzucony w górach nie umarł.

Tragedia Edypa to przede wszystkim tragiczne losy jako ojca dzieci z kazirodczego związku. Bohater dopuścił się ogromnych zbrodni, ale nie chciał by jego córki Antygona i Ismena oraz synowie Polinejkes i Eteokles, cierpieli przez niego. Lęka się, że sprowadził nieszczęście również na nich. Edyp był kochającym ojcem, czułym, troskliwym i opiekuńczym, dlatego chciał dla swoich dzieci jak najlepiej. Zaraz przed opuszczeniem Teb poprosił Kreona, by zaopiekował się jego córkami, gdyż wiedział, że synowie sobie poradzą. Prosił tymi słowami: "Nie dopuść tego, szlachetny Kreonie, by po jałmużnę wyciągały dłonie! Lecz skoro ojciec ich skończył tak marnie, ty go im zastąp i ty je przygarnij! Nie znajdą nigdzie miłosiernej duszy, jeżeli ciebie ich bieda nie wzruszy". Dzieci odwzajemniały uczucie ojca. Kochały go, a zwłaszcza Antygona, która dobrowolnie poszła z ojcem na tułaczkę. Wzorowa córka była z ojcem aż do samej chwili jego śmierci.

Scena pożegnania z Antygoną i Ismeną dowodzi, ile bólu kosztował Edypa ta decyzja:

„O dziatki! Gdzież wy? Nie strońcie ode mnie,

Niech was obejmę w miłosnym uścisku

W rękach, co oczy niegdyś pełne błysku

Ojca w tak czarne pogrążyły ciemnie”.

Warto wspomnieć, że Edyp cierpiał również fizycznie, gdyż wolał wyłupić sobie oczy niż widzieć spojrzenia swoich dzieci. Paradoksalnie, stało się to sposobem na uśmierzenie bólu wewnętrznego stokroć okrutniejszego.

Kolejnym przykładem jest Priam znany jako zbolały i zrozpaczony ojciec oraz nieszczęśliwy i bezradny władca Troi. Nie wiadomo, ile dokładnie miał dzieci, jednak uwaga twórców literatury skupiła się na jego dwóch synach - Parysie oraz Hektorze. Warto podkreślić, iż tragedia króla Troi związana była z tymi dwoma młodzieńcami, z których każdy przysporzył mu wielu cierpień. W micie o wojnie trojańskiej powiedziane jest, że Parys - zgodnie z przepowiednią na temat snu jego matki Hekabe - miał być przyczyną zagłady państwa. Aby tak się nie stało, noworodka oddano pasterzom, aby wynieśli go między wąwozy góry Ida i tam porzucili. Nie upłynęło wiele czasu, gdy Parys - szczęśliwym trafem - powrócił na dwór ojca, który płakał z radości na widok odzyskanego syna. Radość ojca nie znała granic. Syn objawił mu, że uprowadził ze Sparty Helenę- żonę króla Menelaosa, jednak Priam nie wygnał go z miasta, chociaż na pewno przypuszczał, że jego uczynek sprowadzi na Troję zagładę. I tym razem zwyciężyła ojcowska miłość. Tragedia Priama polegała w tym przypadku na niemożliwości wyjścia z sytuacji: z jednej strony pragnął dobra swoich poddanych i obawiał się o ich życie, z drugiej strony kochał Parysa i starał się być wobec niego wyrozumiały. Zagłada Troi, którą spowodował lekkomyślny i egoistyczny Parys, stała się jednocześnie symboliczną zagładą Priama- jej władcy. Ale to nie koniec nieszczęść władcy Troi. Achilles w pojedynku zabił Hektora, syna Priama i zabójcę Patroklosa. Priam staje przed Achillesem, obejmuje jego kolana i całuje „ręce straszliwe”, które zgładziły jego syna. Nikt nie zdoła wyrazić jego rozpaczy i poczucia bezsilności .Oto wiekowy i pokonany władca prosi młodego, zwycięskiego rycerza o wydanie zwłok swego dziecka.

Powieść „Ojciec Goriot” ukazuje nam przykład miłości ojcowskiej graniczącej z obłędem. Nadmiar ojcowskiej troskliwości w mistrzowski sposób ukazał Honoriusz

Balzak. Jan Joachim Goriot straciwszy po siedmiu latach

małżeństwa ukochaną żonę, wszystkie swoje uczucia skupił na dwóch córeczkach,

Anaztazji i Delfinie. Wychowywał córki jak księżniczki, nie szczędząc im pieniędzy by

otoczyć je zbytkiem, co dało żałosne rezultaty, był dla nich za dobry; wychował dwa

potwory.

Gdy dzięki majątkowi ojca jedna z córek poślubiła hrabiego, a druga barona, zaczęły się

wstydzić ojca-makaroniarza, a zięciowie nie chcieli go u siebie przyjmować. Córki

odwiedzały go tylko wtedy, gdy chciały od niego dostać pieniądze. Do ich domów

musiał wślizgiwać się drzwiami kuchennymi, aby nie drażnić zięciów. Ukrywał

oschłość córek i sam sobie wmawiał, że wszystko jest dobrze ,że one go kochają. Był

tak zrozpaczony, aż sam siebie oszukiwał. Goriot dla swych córek wyzbywa się wszystkiego i w wyniku, czego umiera w skrajnej biedzie i nędzy. Niegodziwe córki wykorzystywały miłość ojcowską Goriota i nawet przed tym zrujnowanym, schorowanym człowieku grały komedię, aby ograbić do reszty. Stary ojciec z zaciekłością stawał w obronie córek. Niegodziwość Anaztazji i Delfiny, ich zimne wyrachowanie i zupełna obojętność w stosunku do oddanego im bezgranicznie ojca jest prawdziwą tragedią dla niego. Gotów był poddać się wszelkim cierpieniom, żeby córką sprawić przyjemność i nerwowo w myślach ciągle szukał sposobu zdobycia pieniędzy. Gdy kochający już Goriot oczekiwał przyjścia córek autor wykorzystał prawdziwy tragizm stwarzając w jego postaci jakby ucieleśniony wyrzut sumienia, ostrzeżenie dla wszystkich niewdzięcznych dzieci, które zapominają o swoich obowiązkach wobec rodziców. Nieszczęśliwy ojciec w agonii przywoływał wspomnienia z całego życia myśląc uparcie

o córkach. Opuszczony w chwili śmierci na przemian oskarżał i usprawiedliwiał

córki.

Motyw ojca cierpiącego jest bardzo często spotykany zarówno w literaturze jak i w sztuce. Nieuniknione fatum, strata dziecka czy obojętność córek to tylko niektóre z czynników powodujących ból. W różnych epokach został on przedstawiony na różne sposoby. Niestety nikt nie jest w stanie wyrazić słowami tego, co czuli Ci ojcowie…