Dawniej źródłem informacji dla społeczeństwa były gazety, potem radio, z czasem też telewizja. Teraz w dobie dwudziestego pierwszego wieku, górę nad tymi wszystkimi mediami objął internet. Jest to bez wątpienia najlepszy środek komunikacji, bez problemu można połączyć się z druga osoba w ciągu kilku sekund, nawet gdy znajduje się ona na drugim końcu świata.

Jednak środek ten ma też swoje wady, a mianowicie zatraca się przez niego sztuka poprawnego pisania, wyrażania siebie. Przez internet tracimy swoją osobowość, gdyż wszystko co robimy w sieci może być anonimowe, i potem w realnym życiu ciężko jest nam się odnaleźć. Dzięki przeróżnym komunikatorom mamy szanse porozmawiać z przyjaciółmi, rodziną, bez problemu nawiązujemy nowe znajomości. Pisząc z kimś możemy odnieść wrażenie, iż ta osoba jest obok nas, pomagają nam w tym także wideo-rozmowy. Jednak relacja z drugim człowiekiem za pośrednictwem maszyny gubi gdzieś w sobie różne wartości. Rozmawiając z kimś w świecie realnym, odczuwamy jego emocje, gestykulacja pomaga nam w dokładniejszym zrozumieniu tego co chce nam przekazać. Łatwiej jest nam zrozumieć dany problem, postawić się w w tej sytuacji. Poza tym emocje wyrażane podczas konwersacji przykuwają naszą uwagę, bardziej się interesujemy tym co do nas mówią. Dużo prościej jest także wyczuć czy ktoś oszukuje czy mówi prawdę. W nowych mediach emocje te zostały zastąpione emotikonami. Emotikony w sposób graficzny przedstawiają nam najczęściej jakiś grymas ludzkiej twarzy. Do najpopularniejszych należy uśmiech „:-)” lub smutek „:-(”. Taki sposób wyrażania emocji jest marną próbą odzwierciedlenia rzeczywistości. W internecie nagminnie nadużywamy tych znaków, przez co tracą one na znaczeniu. Mało kto bierze je na poważnie. W niektórych wiadomościach można spotkać się z kilkoma znakami, które diametralnie się od siebie różnią i wyrażają coś całkiem przeciwnego. Jednak mimo to ich popularność nie słabnie i wciąż pojawiają się coraz to bardziej wymyśle „buźki”. Za ekranem komputera bardzo łatwo jest wysłać komuś emotikonę, że jest się złym, obrażonym czy zakochanym, lecz należy pamiętać o tym, że w prawdziwym życiu nie uda nam się zasłonić za taką waśnie grafiką. Często zdarza się także, że znaki interpunkcyjne są zastępowane właśnie emotikonami. Teraz zamiast kropki na końcu zdania, zdarza się spotkać z uśmieszkiem. Prowadzi to niestety do dość dużych problemów z posługiwaniem się interpunkcją wśród młodych ludzi. I tutaj rodzi się kolejny problem występujący w nowych mediach, a mianowicie odsunięcie na bok zasad poprawnego pisania. Najważniejszy jest przekaz, nie liczy się odpowiednia składnia, dobór słów, znaków. Wszystko przez to, że się spieszymy, nie patrzymy na to co piszemy,chcemy po prostu szybko odpowiedzieć. Młodzież używa niepoprawnie skonstruowanych zdań, przekręca słowa, gubi litery, nie używa polskich znaków bo przecież nikt im tego nie sprawdzi, nie ciąży na nich żadna presja. Popularne stało się też skracanie słów czy nawet zdań . Taka forma rozmowy nie rozwija, ludzie stają się w jakimś stopniu analfabetami.

Bardzo szybkim narzędziem przekazywania informacji w internecie stały się mikro-blogi. Czyli portale takie jak na przykład „twitter”. Za ich pomocą można z każdego miejsca na ziemi przekazać jakąś informacje nawet całemu światu. Można do tego użyć komputera czy nawet telefonu. Niestety takie wiadomości również nie są zbyt rzetelne, zazwyczaj jest to jednozdaniowy wpis, z którego jedynie można się czegoś domyślić, bo przecież nie wszystko da się w ten sposób wypowiedzieć.

Internet bez wątpienie stał się nową formą komunikacji i przekazywania informacji. Ogarnął cały świat, praktycznie każdy może z niego korzystać. Jednak należy pamiętać, aby podchodzić do niego z rezerwą, nie dać mu się pochłonąć, ponieważ zamiast się rozwijać możemy stanąć w miejscu i zacząć się cofać.