Odpowiedź na postawione pytanie jest dla mnie i wielu innych tak oczywista, że nie warto nad nią się zastanawiać. Wakacje - oczywiście zysk. Są jednak przeciwnicy tej prawdy, którzy uważają, że wakacje to strata. Wyrazicielami tych opinii są przede wszystkim rodzice. Podejdźmy jednak do sprawy poważnie- zróbmy bilans zysków i strat. Zbierzmy w tym celu argumenty za i przeciw.

Zacznijmy od zysków. Wakacje to przede wszystkim odpoczynek po mozolnej pracy w szkole. Nie musimy martwić się o odrabianie lekcji, możemy dłużej spać. Nie mamy ciągłego nadzoru nauczycieli i rodziców.

Podczas wakacji mniej się stresujemy, dużo bawimy. Mamy więcej czasu dla rodziny i przyjaciół, ale i dla siebie. Możemy rozwijać swoje zainteresowania, zdolności, robić to na co mamy ochotę. W czasie wakacji wyjeżdżamy do różnych krajów, poznajemy ludzi innej narodowości, a także ich obyczaje i kulturę oraz historie danego miejsca. Możemy obejrzeć wiele ciekawych rzeczy i atrakcji..

Przychodząc do szkoły po wakacjach jesteśmy wypoczęci, chętni do nauki, z łatwością przyswajamy materiał. Nauczyciele są bardziej wyrozumiali.

Przez te dwa miesiące wolne od nauki zawieramy nowe znajomości, które nierzadko owocują w przyjaźń na długie lata- zdobywamy przyjaciół.

Ostatnim argumentem przemawiającym za tym że wakacje to zysk jest kwestia zdrowia. W czasie wolnego czasu możemy bardziej o siebie zadbać, popracować nad figurą i zdrowym stylem życia.

Jednak nie każdy uważa tyle wolnego czasu za zysk, są też i straty. Przez tak długi okres czasu zapominamy o materiale przerobionym w poprzednim roku przez co trzeba go powtarzać.

Są również straty materialne ponieważ wycieczki są dość drogie i trzeba za nie zapłacić. Rodzice często narzekają, że dużo płacą za wypoczynek własny i swoich pociech.

Przedstawiłam argumenty które miały odpowiedzieć na pytanie czy rzeczywiście wakacje to zysk czy może jednak strata? Jak wynika z zaprezentowanych materiałów jest to i jedno i drugie. Wprawdzie więcej jest w tym zysków, ale straty również są