CZY SKUTKI KLĘSK I KATASTROF UZASADNIAJĄ NIEPRZESTRZEGANIE PRAW CZŁOWIEKA?

Ciężko uzasadnić i konkretnie odpowiedzieć na takie na pierwszy rzut oka nie zbyt trudne pytanie. Tym bardziej jako niedoświadczona w tej kwestii osoba do niedawna uważałam, że niektóre sytuacje dotyczące lekceważenia praw człowieka mogą być usprawiedliwiane. Chodzi mi tu o działanie wedle zasady tzw. czynienia mniejszego zła

w celu większego dobra. Jednak po głębszym zapoznaniu się z informacjami na ten temat całkowicie zmieniłam myślenie co do postrzegania tej kwestii. Swoje zdanie oparłam na przykładach i zaistniałych sytuacji podczas trzęsienia ziemi i tsunami z dnia 24. 12. 2004 roku. Oparłam się na tym przykładzie ponieważ, owe zjawisko na Oceanie Indyjskim było punktem zwrotnym dla ruchów działających na rzecz praw człowieka.

Głównie skupiłam się na przedstawieniu kilku wybranych zasad oraz przeanalizowaniu ich

w celu zobrazowania przykładów nieprzestrzegania praw człowieka.

1.ZASADA NIEDYSKRYMINACJI, która brzmi: „pomoc powinna być stosowana bez jakiejkolwiek dyskryminacji, bez względu na czynniki takie jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, światopogląd, opinie polityczne lub inne, pochodzenie etniczne albo pochodzenie społeczne, status prawny lub status społeczny, wiek, niepełnosprawność, majątek, urodzenie, lub z innych analogicznych powodów.”

Jednak jak wskazywały doniesienia, w rzeczywistości prawo to zostało nagięte. Przykładem może być tutaj sytuacja świadczenia pomocy humanitarnej dla ludności cywilnej Tamilu (jeden ze stanów Indii). Pomoc była ograniczana ze względu na konflikt zbrojny pomiędzy rządem a Tygrysami Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu (tamtejsza grupa powstańcza).

Występowała również dyskryminacja ze względu na płeć. Kobiety były wykluczane

z możliwości otrzymywania łodzi rybackich i innych pomocy albo zatrudnienia jako pracownicy pomocy na owym terenie. Kobiety zarzucały, że pomoc była czasem rozpowszechniana w pierwszej kolejności dla mężczyzn przy założeniu, że bezzasadne byłoby dostarczanie pomocy kobietom, ponieważ mężczyźni automatycznie dostarczaliby ją do kobiet i dzieci.

Dyskryminacja pod względem klas ekonomicznych była również dość widocznym zjawiskiem. Bogate i duże przedsiębiorstwa mogły korzystać z żądania szybszego wpływu pieniężnego. Otrzymywali odszkodowania i pożyczki w celu odbudowy lub przebudowy luksusowych kurortów. Podczas gdy, w niektórych obszarach ubogich, rolników i ludzi

z wiosek rybackich przymusowo przeniesiono do tymczasowych schronień, przy niewielkich szansach odzyskania swoich ziem, domów i źródeł utrzymania.

2.PRAWO DO NAJWYŻSZEGO POZIOMU ZDROWIA

Zasada ta wyraźnie stwierdza, że: "Wszyscy ranni i chorzy wysiedleni, jak również osoby niepełnosprawne otrzymują w najszerszym możliwym zakresie, z możliwością zbędnej zwłoki, opiekę medyczną i uwagę, jakiej wymagają, bez wyróżnienia na podstawie innych kryteriów niż medyczne.”

Niestety z rzeczywistości obszary te miały złe warunki sanitarne, brak wody pitnej. Natomiast makabryczne warunki w przeludnionych tymczasowych obozach powodowały, że były nie tylko schronieniami dla ludzi zdrowych, ale i dla potencjalnych nosicieli rozprzestrzeniających się chorób.

3.PRAWA DLA GRUP SŁABSZYCH

Jest to jedna z podstawowych zasad przewodnich, która zauważa, że: „pewne grupy przesiedleńców wewnętrznych, takich jak dzieci (zwłaszcza te pozbawione opieki), kobiety

w ciąży, matki z małymi dziećmi, kobiece głowy gospodarstwa domowego, osoby niepełnosprawne i osoby w podeszłym wieku mają prawo do ochrony, pomocy (jeśli wymaga tego ich stan) i do leczenia, które uwzględnia ich szczególne potrzeby. "

Z reguły natomiast jest tak, że rządy mają tendencję do szybkiego reagowania na potrzeby

i interesy najpotężniejszych poszkodowanych w klęsce żywiołowej, gdyż obawiają się utraty zagranicznych i krajowych inwestycji. Podczas gdy najbardziej marginalizowane społecznie

i ekonomicznie w tamtejszych społecznościach były dzieci, kobiety, osoby starsze i osoby niepełnosprawne. Po prostu znalazły się w grupie, o której się zapomniało, jeżeli chodzi

o długoterminowe usuwania skutków klęsk żywiołowych i wdrażania międzynarodowych praw człowieka[1]. Ważny jest również to, że nawet biedne kraje z ograniczoną dostępnością środków są bezpośrednio zobowiązane do podziału krajowej i międzynarodowej pomocy dostępnej dla nich w sposób bezstronny i w celu użycia jej do ochrony przed dyskryminacją życia innych.[2]

Dlatego moim zdaniem nie można uzasadniać i usprawiedliwiać nieprzestrzegania praw człowieka przez państwa w celu szybszego rozwiązania skutków po katastrofie pomimo, że niektóre sytuacje naginania tych praw na czasami wydawały się wręcz uzasadnione,

a nawet usprawiedliwione (takie jak np. spychanie zwłok koparkami w masowe groby, w celu zmieszenia zagrożenia epidemiologicznego, co jednak po głębszym rozpatrzeniu nie jest zgodne z prawami człowieka, ponieważ każdy ma prawy do godnego pochówku). Według wszystkich praw spisanych przez Organizacje Broniące praw człowieka jak i również przepisy i artykuły zawarte w konstytucjach: człowiek człowiekowi równy i nikt nie powinien być dyskryminowany ani poszkodowany pod jakimkolwiek względem. Każdy powinien otrzymywać jednakową pomoc. Niestety jak wiemy z praktyki i zdarzeń na świecie, paragrafy i prawa dotyczące tych aspektów, spisane przez kraje często w niewielkim, a nawet

w znikomym stopniu wywiązują się ze swej treści całkowicie. Na pewno regułą jest, im bardziej nierozwinięty kraj pod względem ekonomiczno - gospodarczym tym ma mniejsze możliwości planowania w celu zmniejszenia skutków owych katastrof, a co za sobą niesie zmniejszenie nieprzestrzegania praw człowieka. Gdyż często bywa tak, że taki kraj zostaje przez kataklizm „zaskoczony”, z czego właśnie biorą się liczniejsze ofiary w ludziach

i późniejsze trudności ze zorganizowaniem chociażby krajowej pomocy medycznej dla ludności, jak i solidnej i prężnie działającej odbudowy zniszczonych terenów. Najczęściej nie potrafią sobie również poradzić bez pomocy międzynarodowej. Tak więc jeśli państwo jest bogatsze i bardziej zorganizowane często bywa tak, że jest wcześniej „przygotowane” na różnorodne klęski przyrodnicze jak i nie przyrodnicze (a nawet udaje im się je przewidzieć wcześniej dzięki inwestowaniu w nowoczesną aparaturę). Widoczne jest to przede wszystkim w liczbie ofiar śmiertelnych, na pewno jest ich mniej niż gdyby ta sama katastrofa dotknęła kraj „trzeciego świata”. Pozwala to prężniej działać podczas odbudowy szkód wywołanych katastrofą i nieść pomoc poszkodowanym.

Dzięki takim zdarzeniom świat zaczyna dostrzegać, że prawa człowieka i ich przestrzeganie są częścią działań, które zapobiegają klęskom żywiołowym a także pomagają w planowaniu pomocy humanitarnej jak i odbudowie zniszczonych terenów [3].