Szanowna Komisjo!

Temat mojej prezentacji brzmi: Scharakteryzuj bohatera tragicznego w literaturze wybranej epoki.

Ja zdecydowałem się zaprezentować portret bohatera romantycznego, ponieważ był on zazwyczaj kreacją wewnętrznie rozdartą, skazaną na dokonywanie ważnych życiowych wyborów i w konsekwencji na przegraną. Przez to stawał się bohaterem tragicznym.

Jednak, aby móc udowodnić, że tak jest naprawdę, należy wyjaśnić, co to jest tragizm i konflikt tragiczny.. Słownik języka polskiego podaje taką definicje tragizmu: „właściwość sytuacji konfliktowej (np. starcie dwóch racji moralnych) prowadzące do nieuniknionej klęski jednostkę wartościowszą, uczestniczącą w konflikcie." Czyli konflikt tragiczny to istnienie przeciwstawnych, równorzędnych racji, pomiędzy którymi nie sposób dokonać wyboru, a każde posunięcie bohatera zbliża go do katastrofy. Bohater tego konfliktu staje się jednocześnie postacią tragiczną.

Romantyczny bohater tragiczny jest jednak ściśle związany z filozofią epoki, która tragizm postrzegała często jako wewnętrzne rozdarcie bohatera. Świetnym tego przykładem jest kreacja tytułowego bohatera powieści Goethego Cierpienia młodego Wertera.

Poeta przedstawia Wertera jako człowieka obdarzonego talentem, wrażliwością i skłonnością do marzeń. Jest miłośnikiem poezji, z której wyniósł wzór miłości idealnej, pięknej.

Kiedy poznał Lottę, od razu zauroczył się jej osobą. Bardzo idealizował ukochaną, dostrzegał tylko jej dobre cechy, uważał, że są pokrewnymi duszami, dwiema połówkami jabłka. Miłość jednak wpłynęło na zmianę jego osobowości. Potrafił rozmyślać tylko o miłości. Tak bardzo uzależnił się od obecności ukochanej, że budził się i zasypiał myśląc o niej. Miłość do Lotty sprawiała, że czuł się szczęśliwy. Tak bardzo zatracił się w uczuciu, że nie potrafił skupić się na niczym innym. Uwielbienie Lotty, które stało się sensem jego życia, zmieniło się po powrocie Alberta. Czysta, wyidealizowana miłość do kobiety, przerodziła się w obsesję, niszczącą psychikę młodzieńca. W jego sercu radosną euforię wyparło męczeństwo i samoudręczenie. Werter stał się zaborczy: Pisał do przyjaciela: "Czasami nie rozumiem wprost, jak może i śmie kochać ją inny, gdy to ja przecież kocham ją tak wyłącznie, szczerze i bezwzględnie, że nic innego nie znam, nie wiem i nie mam poza nią jedyną."

Miłość, która do tej pory uwznioślała jego istnienie, przyniosła ze sobą cierpienie.

Tragizm Wertera ujawnia się, kiedy uświadamia sobie, że jego uczucie do Lotty od początku było skazane na niepowodzenie. Zrozumiał, że szczęście się skończyło i powinien opuścić Lottę. Z jednej strony nie chce bowiem zakłócać szczęścia ukochanej, z drugiej nie chce się dręczyć, patrząc jak jest szczęśliwa z innym, lecz kilkumiesięczne rozstanie nie zmieniło jego uczuć do dziewczyny.

Powrót do Waldheim to dalszy ciąg jego udręki. Lotta była już żoną Alberta, a młodzieniec pomimo tego pragnął jej bliskości. Powodowało to wewnętrzne rozdarcie między egoizmem i wyrzutami sumienia, wynikającymi z przekonania, że jego częste wizyty zakłócają szczęście nowożeńców i wzbudzają coraz większą niechęć Alberta. Tragizm tej postaci wynikał więc ze zbyt wybujałej i romantycznej duszy Wertera oraz z tego, że by być szczęśliwym musiałby zranić uczucia innego człowieka - Alberta, którego szanował.

Ponadto wybujały indywidualizm i wysokie wymagania wobec innych oddalają go od ludzi, sprawiają, że przestaje ich rozumieć, wydaje mu się, że życie nie ma sensu. Jego bunt wobec świata ma jednak charakter wyłącznie wewnętrzny. Wrażliwa dusza nie może pogodzić się z niesprawiedliwością, społecznymi podziałami, nieszczęśliwą miłością, ludzką złośliwością i zawiścią.

Emocje, nie mogące znaleźć swego ujścia, powodują chorobę duszy, zwaną też „chorobą wieku” i „bólem istnienia”. Skłócony z rzeczywistością Werter popada w depresję. Samobójstwo ma przynieść mu ostateczne wyzwolenie od miłości i bezsensu życia.

Tragizm Wertera miał więc swe źródło w dominacji uczucia nad racjonalnym spojrzeniem na życie i rzeczywistość.

Tragizm bohatera



Bohaterem tragicznym jest też Konrad Wallenrod. Na jego tragizm składa się wiele czynników, od uprowadzenia go w dzieciństwie przez Krzyżaków, po konieczność wyboru pomiędzy miłościami swojego życia: miłością do Aldony i miłością do ojczyzny.

Konrad jest z pochodzenia Litwinem, ale porwany przez Krzyżaków był wychowywany na krzyżackiego rycerza. Dzięki litewskiemu wajdelocie udaje mu się ocalić świadomość narodową, a nawet powrócić do ojczyzny. Na dworze księcia Kiejstuta odnajduje miłość i szczęście, poślubiając jego córkę Aldonę. Radość i osobiste szczęście burzy jednak myśl o ojczyźnie, ustawicznie zagrożonej atakami Krzyżaków. Tak jak wszyscy ludzie szlachetni, wielkiego umysłu i serca, tak i Konrad szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie .

Konrad dokonuje więc tragicznego wyboru - postanawia powrócić do zakonu, żyć wśród znienawidzonych wrogów, udając jednego z nich, starać się o wybór na mistrza, aby podstępem doprowadzić zakon do zguby. Konrad wie, że pozostawia w rozpaczy młodą, kochającą i kochaną żonę, a na dodatek musi wybrać drogę niegodną średniowiecznego rycerza, drogę podstępu i zdrady. Do takiego działania zmusza go konkretna sytuacja polityczna. Litwa nie ma żadnych szans na pokonanie wroga w otwartej walce.

Konieczność wyboru takiej drogi postępowania rodzi u Konrada głęboki konflikt moralny: Jeden sposób, Aldono, jeden pozostał Litwinom: Skruszyć potęgę Zakonu: mnie ten sposób wiadomy Lecz nie pytaj, dla Boga! Stokroć przeklęta godzina, W której od wrogów zmuszony, chwycę się tego sposobu . W chwilach wahania, załamań psychicznych także Halban utwierdza Konrada w słuszności wybranej drogi: Wolnym rycerzom wolno wybierać oręże I na polu otwartym bić się równymi siłami, Tyś niewolnik, jedyna broń niewolników podstępy

Konrad Wallenrod znalazł się więc w sytuacji bez wyjścia, bo cokolwiek by nie uczynił i tak przyniosłoby mu to zgubę. Gdyby nie podjął podstępnej walki z wrogiem, Litwa zostałaby całkowicie zniszczona. Podjął walkę z Krzyżakami, ocalił ojczyznę, ale doprowadził sam siebie do zguby. Stracił rycerski honor i zginął haniebną, samobójczą śmiercią. Poczucie spełnionego czynu wcale nie przyniosło mu ulgi, bo nie mógł sam zaaprobować własnego postępowania.

Tak wiec u celu swej drogi Konrad Wallenrod był wrakiem człowieka, kompletnie wyniszczonym psychicznie. Śmierć nie była mu już straszna. Stracił przecież wszystko, co nadawało ludzkiemu istnieniu wartość i sens. Samobójcza śmierć była więc tylko ostatnim pasmem jego cierpienia.

W Dziadach części III tragizm nabiera jeszcze innego wymiaru. Konflikt tragiczny rodzi się nie w sumieniu bohatera, a między dwiema stronami, reprezentującymi równie “wysokie”, wartości. W dramacie Mickiewicza stronami konfliktu staje się artysta, o wybitnej indywidualności, poeta, przekonany o swych nieprzeciętnych możliwościach, a zarazem człowiek czujący, zdolny do cierpienia i współodczuwania bólu innych oraz Bóg.

W słynnej Wielkiej Improwizacji Konrad podnosi bunt przeciwko Bogu. Chce władzy nad światem, pełnym zła i cierpień, dlatego jako samozwańczy przedstawiciel narodu rzuca Bogu wyzwanie. Chce, by Stwórca użyczył mu swej mocy, bowiem Konrad czuje się na siłach zaprowadzić nowy, lepszy porządek na świecie.

Tymczasem Bóg milczy. Wysiłki Konrada są przez Opatrzność ignorowane. Bóg nie stanął do walki, nie raził gromem zuchwalca, który ośmielił się ingerować w boski plan zbawienia świata. Bóg po prostu Konrada zignorował.

Konrad rzuca wówczas obelgę, że Bóg nie jest miłością, a tylko mądrością; kolejna obelga to wątpienie w nieomylność Boga i w miłość Bożą. W ostatniej obeldze stwierdza, że Bóg jest tyranem, carem. Słowa te wypowiada diabeł.

Ten pełen pychy i dumy monolog Konrada jest źródłem tragizmu bohatera. Pragnął wyzwolenia ojczyzny, a jako środek obrał boską władzę nad porządkiem rzeczy. Uważał się za godnego otrzymania części tej władzy. Przez myśl mu nie przeszło, że zostanie przez Boga potraktowany z pogardą. Bóg bowiem gardzi ludzką pychą, a wynagradza pokorę. Na to zaś uczucie nie było miejsca w dumnym sercu Konrada, który prędzej gotów był posunąć się do bluźnierstwa niż do skruchy.

Konrad swoją walkę o wolność i szczęście ojczyzny przegrywa przed jej rozpoczęciem. Gubi go własna pycha i brak krytycyzmu w ocenie sytuacji. Nikt, nawet romantyczny wieszcz, nie może się równać z Bogiem. Opatrzność jest niedostępna dla ludzkiego rozumu, choćby najbardziej przenikliwego.

Rozpacz i głęboka wiara we własne posłannictwo oraz w sens poświęcenia siebie jako jednostki nieprzeciętnej, popychają go do czynów, w wyniku których niemal zostaje opętany mocą szatana.

Tragedia Konrada ma swe źródło w ogromnej miłości do ojczyzny. To ona sprawia, że Konrad nie godzi się na klęskę swego narodu i zdesperowany bluźni pod adresem Boga, choć wynik walki, której się podjął, był z góry przesądzony. Ponosi, zatem ostateczną klęskę jako bojownik. Natomiast jako człowiek zostaje uratowany przez ks. Piotra, który czyni z niego Pielgrzyma i nowego zbawiciela ojczyzny

Tragicznym bohaterem romantycznym stworzonym przez Juliusza Słowackiego jest Kordian. Poznajemy go jako nieszczęśliwie zakochanego piętnastolatka, który jak Werter cierpi na "chorobę wieku", tzn. trawi go apatia, poczucie wszechogarniającego bezsensu, niechęć do życia i brak celu istnienia. Świadczą o tym słowa:

„Boże zdejm z mego serca jaskółczy niepokój,

Daj życiu duszę i cel duszy wyprorokuj.”

Kiedy Laura odrzuca jego miłość, bohater podejmuje próbę samobójczą. W czasie podróży po Europie pozbawia się złudzeń i idealizmu. Zrozumiał, że aby walczyć o wolność ojczyzny trzeba wejść w rolę spiskowca, bo w uczciwej walce Polacy nie mają żadnych szans. Na górze Mont Blanc Kordian odnajduje swą ideę- pragnie prowadzić naród przeciw wrogowi.

Najbardziej tragicznym momentem w życiu Kordiana nie jest jednak chwila, gdy Laura odtrąca jego miłość, ani ta, gdy strzela on do siebie, ani nawet, gdy monologizuje na Mont Blanc. Tragizm, jak już wcześniej powiedziałem, to sytuacja, z której nie ma wyjścia, gdy trzeba podjąć decyzję, a każda będzie miała złe skutki.

W takiej sytuacji znajduje się Kordian, gdy idzie zabić cara. Jego rozdarcie wewnętrzne to wytwory jego psychiki, uosobione w postaci Strachu i Imaginacji, w obrazach, jakie stawia mu przed oczami wrażliwa natura. Kordian bowiem zobowiązał się, że zabije cara. Wierzy, że czyn ten będzie zbawieniem dla ojczyzny, tymczasem jego program polityczny okazał się tylko poetyckim marzeniem. Powinien też dotrzymać danego słowa. Lecz jeśli zabije cara, popełni śmiertelny grzech zabójstwa i królobójstwa - a taki czyn nie mieści się w kodeksie rycerskim. Poza tym jest to grzech, który zaprzepaszcza zbawienie człowieka.

To jest tragizm Konrada - presja, której jego psychika nie zniosła. Cara nie zabił, a sam znalazł się w więzieniu. Właściwie trudno powiedzieć, że dokonał wyboru – to jego wrażliwość zdecydowała za niego.

Podobnie jak Konrad z III cz. "Dziadów" okazał się zbyt słaby. Tak naprawdę Kordian przegrał z samym sobą, okazał się zbyt słabym do tak doniosłych czynów.

Podsumowując wypowiedź, mogę stwierdzić, że

- Tragizm bohatera romantycznego, wynikał z samej koncepcji jednostki jako wybitnej indywidualności, u której dochodziło do konfliktu miedzy uczuciem a rozumem, między obowiązkiem a poczuciem moralnej słuszności, interesem własnym a interesem ojczyzny.

- Źródłem romantycznego tragizmu była sytuacja historyczna, w której przyszło bohaterom żyć, a która zmuszała ich do dokonywania trudnych wyborów.

- Bohater romantyczny zmuszony był rzucić się w wir walki o wolność. Wallenrod używał podstępu i zdrady, Konrad z „Dziadów” bluźnił przeciw Bogu, Kordian bliski był królobójstwa, a prowadziło to – do tragicznej śmierci lub samobójstwa.

- Bohater tragiczny ponosi klęskę, ale zachowuje swoją wielkość moralną..

Dziękuję.

Krótkie wyjaśnienia odnoszące się do poszczególnych opracowań literatury podmiotu

M. Janion Życie pośmiertne Konrada Wallenroda

Jest to obszerne 700 stronicowe dzieło, w którym pisarka przedstawiła burzliwą recepcję dzieła Mickiewicza. Przytacza wiele opinii krytyków literackich, moralistów i polityków, którzy zastanawiają się nad stroną etyczną postawy Konrada. Znacząca grupa uważa, że Konrad stanowi apoteozę zdrady, że w związku z tym wykracza poza polską moralność i nie może stanowić wzorca patriotyzmu.

Janion natomiast na przykładzie losów 4 bohaterów pokazuje, że Konrad Wallenrod znajdował swoich naśladowców –W czterech rozdziałach opisuje historię Karola Baykowskiego, Stanisława Kunickiego Zygmunta Sierakowskiego i Jana Witkiewicza, którzy jak Konrad działali w szeregach wroga.

Ponadto uzasadnia, że w przypadku Konrada o zdradzie nie może być mowy, ale o trudnej wierności, która wymagała posługiwania się niemoralnymi zasadami. I w tym zasadza się tragizm bohatera, w konflikcie między moralnością a polityką. Podkreślała, że wybranie tej metody walki wiąże się nieuchronnie z konfliktem z obowiązującymi normami moralnymi.

Czyn, którego dokonał Konrad Wallenrod, był jak najbardziej etyczny, natomiast nieetyczne były środki, którymi bohater się posłużył.

Mówi” Konrad Wallenrod nie jest wcale poematem o zdradzie, lecz o wierności. Kogoż bowiem miałby zdradzać Konrad - Krzyżaków, którzy go porwali za młodu, zabili jego ojca? Krzyżaków - śmiertelnych wrogów Litwinów, którzy wycinali ich w pień? Nie o zdradę chodzi, lecz o wierność i lojalność wobec słabszych, skazanych na beznadziejną walkę - walkę wbrew osobistym uczuciom i odczuciom, wbrew litości i słabości. I o wyższą konieczność, która sprawia, że trzeba stosować metody podstępne i - zdawałoby się - mało rycerskie, ale skuteczne. Po doświadczeniach XX wieku oburzenie z powodu metod działania Wallenroda może budzić tylko pusty śmiech - ostatecznie wygubił on tylko obcą armię, która najechała na jego kraj, zamierzała wyniszczyć jego naród, mordowała ludność cywilną”.

Ja w swej książce o pośmiertnym życiu¬ Konrada Wallenroda przedstawiałam go inaczej. Tragiczny bohater Mickiewiczowski po dokonaniu czynu popełnia samobójstwo. Jak sądzę dlatego, że cel nie uświęca środków. Wallenrod nie może inaczej rozwiązać dramatyzmu konfliktu między moralnością a polityką. Ale też jego dzieje odsłaniają przed nami kłębowisko niewiedzy o człowieku i jego postępkach, co odbiło się też w dziejach jego różnego rodzaju naśladowców.

"OGRÓD. To kwartalnik wydawany przez WARSZAWSKIE KOŁO POLONISTÓW"

Renata Lis w eseju Od Homera do Osjana (Namiętność Wertera) rozważa wpływ literatury na życie Wertera.

Już na samym wstępie Werter zwierza się swojemu przyjacielowi, z ostatnich epizodów swojego życia. A mianowicie wyjawia mu sekret swojej wielkiej miłości. Niestety jego ukochana Lotta już ma narzeczonego, a co gorsze różni ich status społeczny. Miedzy kochankami pojawiają się coraz większe bariery, które coraz bardziej poróżniają ich ze sobą. Werter jawi się jako osoba nadmiernie uczuciowa, skłonnością do marzeń, do poetyzacji życia, buntu wobec obowiązujących zasad i norm. Cechuje go poczucie bezsensu życia -("ból istnienia"). Jedyna jego radość to obcowanie ze sztuką. Rola literatury w jego życiu jest duża jak sam pisze: ”Tylko kołysanka zda mi się, a znalazłem ich pod dostatkiem w moim Homerze. O, jakże często do snu kołyszę wzburzona krew. Literatura Homera pozwała mu się wyciszyć odprężyć-mógł odpocząć od przytłaczającej go miłości. Od rzeczywistości, z którą nie mógł się pogodzić. Dzieło Homera koiło jego obolałe zmysły, zranione serce. Na podstawie rozważań bohatera odnoście tułaczki, tęsknoty, lęku bohatera domyśleć możemy się, iż był to jeden z eposów Homera Odyseja.

Lecz nie tylko ta literatura miała wpływ na zmieniający się charakter bohatera. Renata Lis wskazuje na pieśni Osjana. Wertep sam się przyznaje: ”Osjan wyrugował z mojego serca Homera. Jakiż niewysłowiony jest ten świat, w który wprowadza nas niezrównany poeta. Stąpam przez wrzosowiska pośród szalejącej wichury, niosącej w kłębach mgieł duchy praojców poprzez zalane księżycowym światłem rozłogi…. Bolesna troskę czytam na jego czole i widzę, jak wódz ostatni, opuszczony i zmęczony strasznie, chwiejnym krokiem zmierza do grobu. Otaczają go chmury cienie zmarłych, dusza jego rozpłomienia się i woła: Gdzież jest pieśniarz Fingla syn dostojny? Kroczył będzie przez mój grób i rozpytywał będzie o mnie po ziemi na próżno” Te właśnie słowa wywierają znaczny wpływ na jego późniejsze decyzje. Rola literatury ma ogromne znaczenie w życiu bohatera skłania go bowiem do samobójczych myśli. Werter marzy o tym by uwolnić własna duszę. Pieśni Osjana pobudzają wyobraźnie Wertera kształtują jego charakter, pchają w określonym kierunku, który jak wiemy w istocie dokona się. Kiedy jego losy są już przesądzone i jego ukochana oznajmia mu ,iż dalsze życie spędzi u boku Alberta. On sam wybucha żarem emocji i recytuje w trakcie wydarzeń dramatycznego wieczoru oblubienicy pieśni Osjana, które sam przetłumaczył. „Gwiazdo wieczorna, jakże cudnie błyszczysz na Zachodzie wynurzając promienna głowę z chmur i tocząc się z wolna ku dalekim wzgórzom! Czegóż upatrujesz na pustości? Ucichły wichry rozpętane, a z dali dolatuje szmer siklawy, toczącej fale wód po ostrych zboczach skał. Owady z brzękiem unoszą się ponad polami. Za czym, że patrzysz o promienista? Ale ty uśmiechasz się i idziesz, radośnie otaczają cię fale i kąpią twe rozkoszne włosy. Bądź błogosławione światło pokoju, błyszcz promieniu duszy Osjana” Wypierając homerowską Odyseję z serca Wertera Osjan otwiera niejako ostatni etap w życiu bohatera i towarzyszy mu już do samej śmierci. Pieśni Osjana ukształtowały miłość Wertera, dzięki jego poezji zrozumiał potęgę swojego uczucia zdobył miłość i uznanie ukochanej. To właśnie z lektur Werter wyniósł przekonanie o istnieniu miłości doskonałej. Jedynej wiecznej i absolutnej. Rola literatury była ogromna w życiu bohatera stała się siłą napędzającą do działania, choć jednocześnie doprowadziła go do zguby w akcie desperacji i krańcowego wyczerpania popełnił samobójstwo.

Witkowska Alina, Literatura romantyzmu

Zawiera wyczerpujące informacje o genezie, tle historycznym oraz istocie omawianej epoki literackie oraz omówienie twórczości poetów romantycznych.

Prawdopodobne pytania:

Wyjaśnij pojęcie werteryzm, pojęcie prometeizm w odniesieniu do Konrada z III cz. Dziadów, wallenrodyzm, Macchiavellizm

Wskaż różnice między tragizmem antycznym a romantycznym