Ostatnim problemem , który pod koniec XIX stulecia stał się bardzo widoczny był brak tolerancji w społeczeństwie polskim , zwłaszcza w przypadku mniejszości religijnych. Tę kwestię poruszyła Maria Konopnicka w noweli pt.: „ Mendel Gdański”.Jednym z bohaterów utworu jest mały chłopczyk Kubuś, w którego spokojnym życiu brutalnie zjawił się antysemityzm. Za swoje żydowskie korzenie był poniewierany i wyszydzany przez innych. Dokuczano mu z tego powodu nawet w szkole. Aż w końcu nadszedł dzień apogeum nienawiści , bowiem grupka miejscowej ludności rozpoczęła atak na żydowskie przedsiębiorstwa w mieście. Pogrom nie ominął również warsztatu starego Mendela , który do końca nie wierzył , że w ludziach może być tyle jadu i goryczy. Nie chciał się chować , uciekać , bo nie widział w sobie winy i dlatego dzielnie stał w oknie swojego domu , mocno przytulając wnuka. Zaufał drugiemu człowiekowi. Tymczasem jeden z kamieni rzuconych przez rozwścieczoną bandę antysemitów dosięgną małego Kubusia. Dla chłopca był to szok , nie potrafił zrozumieć zachowania tych ludzi, nie rozumiał , dlaczego został pobity , skoro nic nikomu nie zrobił. Dziecku od tej pory ciężko będzie się odnaleźć w środowisku nietolerancyjnych ludzi . Trudno mu będzie żyć wśród sąsiadów , którzy pogwałcili jego podstawowe prawo do nietykalności już w okresie dzieciństwa. O przemianie w optymistycznym tonie opowiada nowela Bolesława Prusa pt.: „ Katarynka”. Pisarz przedstawia czytelnikowi losy ośmioletniej , pozbawionej wzroku dziewczynki , dla której jedyną chwilą radości była muzyka grana przez kataryniarza. Jej zachowanie zbudziło zainteresowanie pana Tomasza , z sąsiedniej kamienicy. Dziwił się dlaczego ta mała dziewczynka , której od pewnego popołudnia zaczął się bacznie przyglądać, nie zachowuje się jak każde inne dziecko w jej wieku.Jest nad wyraz spokojne , siedzi w miejscu , nie biega po mieszkaniu. Godzinami ze smutną twarzą patrzy się przed siebie. Z czasem dopiero zauważył , iż dziecko jest niewidome i stąd jej bezruch. Jedyną rzeczą pod wpływem ,...