Wpierw gramatyka, czyli wiersz jednostrofowy, biały, bez użycia znaków interpunkcyjnych. Pisany w pierwszej osobie. Autor zwraca się bezpośrednio do czytelników z prośbą (Czyli wszystkie czasowniki: Dać, wskazać mi, nauczyć mnie), w dodatku prośbą bardzo bezpośrednią, bez użycia grzecznościowych zwrotów. Podmiot wyraża się o sobie jak o jednostce bezwolnej i uległej (Dać mi miotłę bym zamiótł publiczny plac Albo kobietę bym ją kochał i zapładniał). Wydaje się ,że szuka on jakiegoś celu w swoim życiu, które aktualnie jest niewiele warte. Przedstawia się też jako osoba nie umiejąca wiele (Albo nauczyć mnie prowadzić samochód pisać na maszynie), która chce, by inni przymusili ją do wysiłku (wers niżej: Zmusić do nauki języków). Poprzez swoją 'ułomność; czy też niechęć do wysiłku zdaje się być pustą marionetką, która egzystuje bez większego celu. Jest również pozbawiony emocjonalności (Wskazać mi zakochanych bym się wzruszył), wynika z tego, że nie posiada on ukochanej czy też samej myśli o tym, by się z kimś związać. Rodzina wydaje się być czymś nader odległym, czego on nie może dosięgnąć i zrozumieć. (Przedstawić mi człowieka bym ujrzał jego wielkość ) To zdanie sugeruje, że autor, jako człowiek, postrzega siebie jako niewiele wartego, małego, ginącego w tłumie. Chce ujrzeć osobę, która uzmysłowiłaby mu swoją wielkość, jak i wielkość tego, kim jest człowiek jako jednostka. Dwa ostatnie wersy to ironia, która zmienia oblicze utworu; podmiot po wszelkich, wzniosłych/poważnych prośbach mówi o tym, by dać mu wódki. Może to oznaczać, że chce zapomnieć o tym, że jest poetą, bo wedle społeczeństwa...