Biblia jest jednym z fundamentów europejskiej kultury. Liczne motywy biblijne ukazywały się i nadal ukazują w różnych dziedzinach sztuki. Jednym z bardziej znanych jest motyw opowieści o Abrahamie i jego synu Izaaku.

Ta opowieść biblijna charakteryzuje się tym, że pokazuje fakty i jest pozbawiony opisu emocji bohaterów. Dla ludzi współczesnych jest on przez to trudniejszy do zrozumienia, gdyż przywykliśmy do literatury o charakterze subiektywnym, w której autor przedstawiając emocje poszczególnych postaci wskazuje nad drogę do interpretacji danego dzieła literatury i oceny postępowania bohaterów. Teksty pochodzące z Biblii, były pisane przez licznych autorów. Nie wszyscy z nich byli ludźmi wykształconymi. Przez to niektóre z fragmentów w niej zawartych są pisane językiem prostym, ich celem natomiast jest jedynie przedstawienie pewnych zdarzeń a nie narzucenie czytelnikowi pewnych poglądów.

W „Ofiarowaniu” Gustawa Herlinga- Grudzińskiego, została przedstawiona również historia Abrahama i jego syna. Jednak zamierzeniem autora było nadanie tej opowieści charakteru bardziej emocjonalnego. W swoim utworze przedstawił te same zdarzenia jednak wzbogacił je o liczne uczucia Abrahama. Bohater ten rozważał czy rozkaz otrzymany od Boga rozkaz jest słuszny. Zastanawiał się także czy powinien powiedzieć o tym najbliższym, czy może lepszym rozwiązaniem dla wszystkich będzie utrzymanie tego w tajemnicy. Przez cały czas próbował nie dać po sobie poznać jakie myśli owładnęły jego głowę. Autor przedstawił tok myślenia ojca Izaaka w praktycznie każdym momencie opowieści. Jest to tylko jedna z wizji tego jak mogła wyglądać to zdarzenie z punktu widzenia jej bohaterów, a nie z punktu pisarza, którego celem było przedstawienie faktów i obiektywizm.

Interpretacja Biblii w dużej mierze zależy od poglądów jakie wyznaje osoba, która tego dokonuje. Wiele obecnie żyjących osób ocenia: „ Abraham postąpił dobrze bo zaufał Bogu ‘’ ; „Postąpił źle bo chciał ofiarować swojego jedynego syna”. Ale mało kto bierze przy tym pod uwagę okoliczności i to jak bardzo kultura i mentalność ludzi współczesnych różni się od tej starożytnej. Na pozór można by stwierdzić, że jeśli postawiono by przed tego typu wyborem kogoś żyjącego w dzisiejszych czasach oraz Abrahama to, że temu kto żył w starożytności byłoby łatwiej dokonać tak trudnego wyboru. A może właśnie Abraham borykał się z wyborem, który nie był dla niego tak oczywisty prosty jak zostało to przedstawione w Biblii?

W Biblijnym starym testamencie pojawia się również postać podobna do Abrahama- również poddana próbie. Osobą tą jest Hiob, w przeciągu paru dni stracił on wszystko co miał – dom, dzieci, majątek. Jednak mimo to nie utracił wiary w Boga i powtarzał cały czas "Bóg dał, Bóg wziął, niech imię Jego będzie błogosławione." Później w nagrodę za swą wytrwałość w wierze odzyskał majątek, dom i urodziło mu się liczne potomstwo.

Zarówno postawa Hioba jak i Abrahama jest dla większości żyjących obecnie ludzi niezrozumiała. Uważam, że mało kto współcześnie byłby w stanie zabić własne dziecko, bo Bóg mu kazał. Dzisiejsza mentalność ludzi w przeciwieństwie do starożytnych nie uznałaby go za człowieka bogobojnego i wierzącego bezgranicznie Bogu, tylko zwyczajnie za szaleńca, którego należy poddać leczeniu. Podobnie postawa Hioba w obecnych realiach praktycznie nie występuje- nie wielu ludzi, którzy mieliby wszystko – dom, rodzinę, majątek, po utracie tego wszystkiego nadal wierzyłby w Boga, We współczesnym świecie niezwykle często pojawia się pytanie dlaczego Bóg pozwala na zło na świecie, skoro jest taki dobry? To właśnie pytanie spędza sen z powiek nie jednemu myślicielowi i nie rzadko powoduje, że ludzie odchodzą od swoich wyznań i wiary. Zarówno Abraham jak i Hiob zostali wynagrodzeni przez Boga za trwanie w wierze. Jednak nie odzyskali tego co stracili w pełnym tych słów znaczeniu. Hiob miał liczne potomstwo, ale nie były to te same osoby co wcześniej. Dla ludzi żyjących dzisiaj charakterystyczne są słowa, które mówią o tym, że danej osoby nie da się zastąpić. Może jednak w starożytności liczyło się, że ma się potomstwo, a nie to czy są to znane czy całkiem inne osoby. Może tylko nam współcześnie wydaje się, że cierpienie Hioba było nieadekwatne do tego co otrzymał w nagrodę. Podobnie Abraham, podjął decyzję o złożeniu w ofierze syna. W momencie gdy Abraham uniósł rękę z nożem nad Izaakiem, anioł pański powstrzymał go, uważam jednak że sytuacja ta, mimo że nie zakończyła się tak jak można by się tego spodziewać, była równoznaczna z zabiciem przez ojca własnego syna. Podjął już decyzję, a od właściwego czynu dzieliły go ułamki sekund. W opowieści zostało napisane, że po tym złożyli jagnię w ofierze całopalnej i wrócili do domu. Obecnie jest to nie do pojęcia jak po takim zdarzeniu można wrócić do domu i żyć jak dawniej. Nie wiemy jednak co było po powrocie Abrahama i Izaaka do domu. Lecz jeśli gdy wrócili do Kanaan, wszystko było tak jakby to zdarzenie w ogóle nie miało miejsca to może po raz kolejny w tym miejscu ujawnia się różnic kulturowa? A dla ludzi, którzy żyli w tamtych czasach, nie było to większym problemem.

Ktoś postawiony na miejscu Abrahama wahałby się z pewnością, a jeśli podjąłby nawet decyzję o dokonaniu tak wielkiej ofiary, nie dawałyby mu spokoju wyrzuty sumienia, czułby się winny wobec bliskich. Obecnie bliskość ojca i syna utrudniłaby tego typu decyzję jeszcze bardziej, a ogólnie przyjęte przez ludzi normy etyczne i moralne, praktycznie wykluczają czyny o takim pokroju. Ludzie ze starożytności i ich postępowanie są dla nas nie zrozumiałe. Ale należy pamiętać, że tamte czasy są inne niż nasze, tam składnie ofiar ze zwierząt było rzeczą codzienną, obecnie jest to dla większości ludzi nie do pojęcia, nie wspominając o składaniu ofiar z ludzi. Jeśli podjęcie takiej decyzji maiłoby być miarą dla ludzkiej wiary, podejrzewam, że większość ludzi „oblałaby„ tan właśnie test. Patrząc na tego typu teksty często dokonujemy zbyt pochopnie oceny zachowania i postawy bohaterów. To, że w tekście nie jest napisane nic o wahaniach Abrahama, o jago żalu czy też ambiwalencji, nie oznacza wcale, że one mu nie towarzyszyły. Może to tylko mylne wrażenie wywołane formą ówczesnych tekstów literackich. Ale dlaczego usprawiedliwienie czynów Abrahama jest tak ważne.? Może ludzie pisząc fragmenty Biblii, nie uwzględniali tam emocji bohaterów uważając je za mało istotne, ponieważ w rzeczywistości one takie właśnie były? Czasy w jakich żyli autor tej opowieści i Abraham mogły się charakteryzować brakiem takiej empatii, jaka jest z pewnością obecnie bardziej powszechna wśród ludzi. Może Abraham podjął tą decyzję rzeczywiście bez wahania, a osoba która uwieczniła to zdarzenie na papierze, nie uwzględniła toku myślenia ojca Izaaka, jego emocji i wahań, dlatego że zwyczajnie ich tam nie było. To prawdopodobne, że cechy i schematy myślenia jakie występują we współczesnym dla nas czasie wykształciły się dopiero na przestrzeni lat, podczas których świat nieustannie się zmieniał i zmienia nadal.

Postępowanie Abrahama jest dla dużej części osób niezrozumiałe i pewnie nigdy nie zostanie zrozumiane przez wszystkich. Może nie tylko my mamy wątpliwości co do słuszności poczynań tego bohatera biblijnego. Możliwe, że jemu współcześni też byli podzieleni na osoby które uważały jego czyny za słuszne i na takie które ostro go krytykowały. Różnica czasu i jasno zarysowane różnice kręgów kulturowych miedzy współczesnością a starożytnością, prawdopodobnie nigdy nie pozwolą nam zrozumieć toku myślenia ówcześnie żyjących ludzi.

Motyw Ojca Abrahama i syna Izaaka pojawia się niejednokrotnie w sztuce późniejszych wieków. Szczególnie dużo dzieł w tej tematyce należy do dziedziny sztuki jaką jest malarstwo. Jednym z najbardziej znanych obrazów przedstawiających tych dwoje bohaterów biblijnych, jest obraz pędzla Michelangelo Merisia da Caravaggiego, pod tytułem : „Ofiarowanie Izaaka”. Na obrazie tym widzimy 3 postaci: Abrahama- starszego człowieka z czarnymi włosami i siwą brodą, ubranego w żółtą szatę, trzymającego w jednej dłoni nóż, a drugą przytrzymującego za kark swego syna; Izaaka- leżącego na ołtarzu, z przerażeniem w oczach, trzymanego za szyję przez ojca; Anioła- powstrzymującego dłoń Abrahama przed zabiciem syna, gestem drugiej dłoni pokazuje na jagnię, które w zamian za syna miał w ofierze później złożyć Abraham. Wszystkie trzy postaci są dynamiczne i przedstawiają odmienne emocje.

Innym przykładem malarstwa religijnego związanego z tym właśnie wydarzeniem biblijnym, jest obraz, który namalował Rembrandt van Rijn o tytule: „Ofiara Abrahama”. Na obrazie tym znajdują się również trzy postaci. Abraham- trzymający lewą ręką swego syna za szyję. Jest to starszy siwy człowiek, który patrzy na anioła pańskiego z wyraźnym zaskoczeniem. W dolnej części obrazu autor umieścił Izaaka, który leży związany na stosie drewna i nad którym pochyla się ojciec. W lewym górnym rogu obrazu jest anioł, jedną ręką wytrąca Abrahamowi nóż z dłoni, a drugą trzyma w górze w geście pouczenia.

Jak widać historia Abrahama i jego syna przewija się przez różne etapy w kulturze europejskiej. Lecz inne osoby interpretują ją na odmienne sposoby. Nawet samo nazewnictwo tych dwóch obrazów może świadczyć o stosunku autora do tej postaci biblijnej. Jeden z nich nazwany: „Ofiarowanie Izaaka” ,drugi natomiast: „ Ofiara Abrahama”. Tytuł kojarzą się jednoznacznie z tą właśnie opowieścią. Jednak każdy z nich zawiera w tytule imię innego z bohaterów. Może jest to tylko i wyłącznie przypadek? A może celowe podkreślenie stosunku autora do poszczególnych bohaterów? Pierwszy z nich może wskazywać na to, że to Izaak jest główną postacią w tym tekście, i że to on jest najbardziej poszkodowany w tym zdarzeniu. Drugi tytuł natomiast mógłby wskazywać na to, że według malarza podjęcie takiej decyzji dla Abrahama nie było łatwe, a słowa „ofiara Abrahama”, jednoznacznie wskazują, że to Abraham musi się czegoś wyrzec- ofiarować coś na czym mu zależy, wyrzec się wartości i złożyć jedynego syna w ofierze. W starożytności posiadanie potomstwa było czymś niemalże najważniejszym, bo to zapewniało przetrwanie rodu. Abraham miał więc zamiar poświęcić to co dla niego najistotniejsze.

Może wiara Abrahama była tak silna, że nawet nie zastanawiał się nad słusznością swojego wyboru? Może było dla niego oczywiste, że wszystko czego żąda Bóg należy wypełnić i bezgranicznie mu ufać. W tym miejscu sam nasuwa się cytat Duńskiego filozofa Sorena Kierkegaarda, który w jednym ze swoich dzieł zawarł takie oto słowa: „ Wiara zaczyna się tam gdzie myślenie się kończy” .