W epoce racjonalizmu, jaką był pozytywizm, raczej nie powinniśmy spodziewać się motywów związanych z wizjami, marzeniami sennymi. Tymczasem w „Lalce” będące przecież szczytowym osiągnięciem polskiej prozy realistycznej XIX wieku, sny poszczególnych postaci odgrywają zaskakująco dużą rolę.

Sny Izabeli Łęckiej odzwierciedlają jej duszę, marzenia i pragnienia. Kiedy kupiła posąg pięknego Apollina bardzo często nawiedzał ją w snach. Przybierał różne postacie: generała, tenora, księcia, strażaka, które potem zaprzątały tajemnice myśli panny Izabeli. Ten sen odzwierciedla jej marzenia o pięknym, wspaniałym mężczyźnie. Mogło to wynikać z różności bohaterki, która żyła w przekonaniu, że jest wyśnionym ideałem każdego mężczyzny.

Kolejny sen Izabeli pojawia się bezpośrednio po poznaniu kupca. Wokulski jawi się jako monstrum o odrażających dłoniach, które systematycznie ją osacza, podporządkowuje sobie nie tylko kobietę, ale i całą rodzinę Łęckich. Widzi go jako człowieka – potwora, o wielkich czerwonych dłoniach.

Obrazuje to jej lęk przed nieznajomym człowiekiem, wpływowym dzięki swym pieniądzom i osaczającym ją ze wszystkich stron.

Taki sen siłą rzeczy, świadomie lub nie, musiał na jawie rzutować na stosunek Izabeli do Wokulskiego. Wyraźnie obawia się go, budzi w niej przerażenie:” Ależ to straszny człowiek papo!” Sen uzewnętrznia wewnętrzne odczucia Izabeli, lęk, niepokój, jaki budzi w niej człowiek, który zdominował życie jej rodziny.

Sen Rzeckiego jest samotnikiem, siedzi cały czas w domu nie lubi towarzystwa, siedzi cały czas w swoim pokoju, który się nie zmienia od lat, nie lubi wychodzić. Ma iść do teatru i siedzieć w pierwszych rzędach w pierwszych rzędach, nie lubi tłumu. Ma sen, że jest w teatrze i dostaje zamiast albumu kalesony. Sen pokazuje jego lęki przed czymś nowym poznanie czegoś nowego. Jest to sen bardzo humorystycznie opisany te kalesony, które dostał.

Sny w „Lalce” odgrywają bardzo ważną rolę, ponieważ odwzorowywują marzenia oraz wewnętrzne rozterki, obawy, lęki bohaterów. Są uzewnętrznieniem duszy.