Paulo Coelho jest pisarzem bardzo znanym wśród ogółu społeczeństwa. Jego książki jednych zachwycają, innych zaś nudzą. Ja należę do tych pierwszych. Jednak każdy kto przeczytał choć jedno z jego dzieł zgodzi się z tym, że są one po prostu inne. Jedną z takich powieści, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła jest „Brida”. Książka ta powstała tuż po „Alchemiku”, którego zapewne każdy zna. W "Bridzie", jak i w pozostałych powieściach Coelho, znalazłam wiele prawd i mądrości życiowych. Jest to rodzaj książki psychologicznej, takiej która nawet mimo woli skłania do rozmyślań nad własnym życiem. Fabuła powieści nie jest skomplikowana, jednak aby zrozumieć pewne wątki trzeba poświęcić więcej czasu. Bohaterowie stale czegoś poszukują, ciągle czegoś im brakuje, są zmuszeni do dokonywania pewnych wyborów. Czytając o ich przeżyciach i doświadczeniach nie wszystkie podjęte przez nich decyzje mogłam od razu zrozumieć. I to jest właśnie jedna z wielu dobrych stron tej książki. Czasem nie wszystko się rozumie, jednak ważne jest, aby zwracać uwagę na szczegóły. Pierwszym istotnym wątkiem poruszonym w tekście jest sens życia człowieka. Co to znaczy być człowiekiem ?Co robić, aby być w życiu szczęśliwym ? Mag, jedna z głównych postaci, przekazuje nam, iż musimy interesować się detalami, ponieważ mają one ogromny wpływ na życie własne i innych. Czasem dzięki drobnym gestom, czy z pozoru nie ważnym słowom możemy poczuć się naprawdę doceniani, kochani. Czasami z samego wyrazu twarzy drugiej osoby możemy wywnioskować, co o nas sądzi. Drugą ważną sprawą, jaka jest poruszona w tej powieści, jest miłość. Coelho ukazuje nam jak skomplikowane są relacje międzyludzkie. Od bohaterów dowiadujemy się, że nie zawsze wszystko może układać się po naszej myśli, że nie wszystko możemy zaplanować.Wciąż musimy szukać tej miłości, aby wyszła nam naprzeciw....