Topos(motyw) dziecka był częstym motywem w tekstach literackich różnych epok. W swojej pracy skoncentruję się na obrazie pociech wykreowanych w okresie romantyzmu i pozytywizmu. Obie ery zapoczątkowały lawinę utworów, w których najmłodsi ukazani zostali w sposób prawdziwy, zgodny z rzeczywistością. Problemy dziecka, warunki w jakich przyszło mu żyć to wręcz obsesyjny temat dzieł literackich.

Dzieciństwo kojarzy nam się z niewinnością i beztroską, wynikającą z braku doświadczeń. Niedorosły człowiek jest w dużym stopniu uzależniony od otoczenia. Świat może budzić jego przerażenie, a dziecko jako istota bezbronna często doznaje krzywd. Ale dziecko to także spontaniczność, energia, chęć poznawania świata. Śledząc poszczególne utwory możemy wywnioskować, iż istnieje ścisły związek między obrazem dziecka a światopoglądem epoki, w której dzieła powstały. Los dziecka w nowelistyce polskiej powodowany był różnymi przyczynami i w zależności od nich, wykształcał się inny światopogląd oraz koncepcja pojmowania świata przez najmłodszych. Nadrzędnym celem wprowadzenia przez pisarzy bohatera dziecięcego było zasygnalizowanie, że dziecko to też człowiek, którym należy się zająć i zainteresować. Dzieci te były najczęściej przedstawicielami grup chłopskich. Aby jednak mieć dokładne odbicie realiów z ich życia, należy, według mnie, przeanalizować kilka charakterystycznych nowel.

Nowelistyka pozytywistyczna uczyniła dziecko bohaterem literatury. W losach małych bohaterów najostrzej uobecnia się niesprawiedliwość i zło współczesnego świata. To ono (dziecko) z racji swej bezbronności skazane jest na klęskę a nawet śmierć. Henryk Sienkiewicz doskonale opisał to w swej nowelce pt. „Janko Muzykant”. Opowieść ta najbardziej oddaje głębie dziecięcych przeżyć. Od pierwszych chwil życia tytułowe dziecko było „wątłe”, „słabe” i „ledwie zipało”. Kiedy mały Janko słyszał melodie grane przez organistę w kościele lub innych grajków w jego duszy „zaczynały płynąć łzy”. Jego serce zaczynał wypełniać bukiet dźwięków. Do takiego stopnia się wzruszał, że jego matka nie chciała chodzić z nim do kościoła. Tak kochał muzykę, że własnoręcznie stworzył parę skrzypiec. Pewnego dnia zainteresował się małymi skrzypkami, na których grał jeden z mieszkańców małego miasteczka. Z samej ciekawości wszedł do jego mieszkania, żeby „pograć” na skrzypach i na jego nieszczęście natknął się na ich właściciela. Jego ciekawość doprowadziła go niestety do zguby i został za karę pobity, wskutek czego zmarł. Jest to przykład losu biednego dziecka, które w dążeniu do upragnionego szczęścia próbuje stawić czoła wszelkim przeciwnościom losu. Pojmuje świat jako pewne dźwięki, dąży do nich, a przy ich braku zaczyna najzwyczajniej płakać. Mały chłopiec stał się ofiarą własnych nieprzeciętnych zdolności muzycznych. W tej noweli autor wyraża swoją miłość oraz współczucie dla słabszych, pokrzywdzonych i biednych. Śmierć istoty bezbronnej i niewinnej porusza nas, wstrząsa nami i zmusza do zastanowienia nad losem dzieci w XIX wieku.

Temat szczęśliwego dzieciństwa przedstawia w utworze „Dziady cz. II” Adam Mickiewicz. Do kategorii duchów lekkich, zalicza postaci dwojga dzieci: Józia i Rózi. Występują one jako trzepoczące skrzydełkami aniołki, ale nie mogą dostać się do nieba, pozostają w czyśćcu, gdzie trwają w nudzie, trwodze o to, czy znajdą się w niebie. Niebo jest przed nimi zamknięte, bowiem ich życie było zbyt łatwe, upływało na zabawach, pod troskliwą opieką matki. Nie zaznawszy ziemskiej goryczy, nie mogą poznać niebiańskiego pokoju, szczęścia.

Zbytkiem słodyczy na ziemi

Jesteśmy nieszczęśliwemi.

Doznanie czegoś przykrego jest bowiem w życiu niezbędne, dzieci przypominają o tym zgromadzonym, wygłaszając następującą przestrogę:

Bo słuchajcie i zważcie u siebie,

Że według Bożego rozkazu:

Kto nie doznał goryczy ni razu,

Ten nie dozna słodyczy w niebie.

Morał, jaki przekazać chcą duchy dzieci, podkreśla wartość cierpienia. Przykład dzieci pokazuje bowiem, że nie można spędzić życia jedynie na zabawie i przyjemnościach, że trzeba poznać zło, aby móc później doświadczyć dobra. Na szczęście dzieciom można pomóc – opuszczają Dziady z ziarenkami gorczycy, które będąc dla nich syntezą ziemskich trosk i kłopotów, umożliwią im wejście do nieba.

Osobowość, którą przedstawia w swej nowelce Bolesław Prus jest nieporównywalnie bogatsza od Janka Muzykanta. W nowelistyce Prusa odnajdziemy portret małego rzeźbiarza - Antka - nierozumianego, żyjącego w odosobnieniu, bo widzi świat przez pryzmat swojego talentu, inaczej niż zwykli przeciętni mieszkańcy wsi. Prus opisuje życie chłopca wiejskiego „zakochanego” w wiatrakach. Strugał je w każdej wolnej chwili, nawet w czasie pasania bydła. Na pytania kim chce zostać odpowiadał bez namysłu, że budowniczym wiatraków. W beznadziejnej sytuacji była też jego siostra. Ponieważ rodzina była tak biedna, że nie było jej stać na zapewnienie podstawowej opieki lekarskiej dla córeczki, rodzina korzystała z usług miejscowej znachorki. Zaleciła ona, by chore dziecko włożyć na trzy "zdrowaśki" do pieca, dzięki czemu miała zostać wypędzona choroba. Niestety dziecko zmarło w strasznych męczarniach. Później wysłano Antka do szkoły, gdzie profesor uczył dzieci abecadła w przód i w tył w ciągu trzech lat. Jednak gdy w zabrakło matce pieniędzy na opłacanie nauki syna, Antek musiał opuścić szkołę. Oddano go wtedy do kowala, u którego zbyt szybko się nauczył zawodu( dlatego został zwolniony bo kowal się obawiał konkurencji). Po powrocie do domu rzeźbił piękne figury, które sprzedawał za marny grosz. Rodzina pogrążyła się w krańcowej biedzie, gdy wylała rzeka. W tej sytuacji Antek musiał opuścić dom i „pójść w świat”. Może liczyć tylko na pomoc innych ludzi, światlejszych i bardziej otwartych niż ci, wśród których się wychował. Autorzy pragnęli pokazać, że uzdolnione dzieci wiejskie nie miały żadnych szans rozwoju swoich wrodzonych talentów. Nowele te miały za zadanie poruszyć sumienia ludzi z wyższych warstw społecznych, którzy mogli i mieli obowiązek zająć się losami dzieci z nizin społecznych.

Perspektywy jakie stwarza dzieciom sytuacja społeczno- polityczna kraju, to temat który porusza Eliza Orzeszkowa w noweli „A.B.C.”. Jest to opowiadanie zaadresowane do inteligencji zawierające wyraźny nakaz „pracy u podstaw". Bohaterką jest młoda dziewczyna, Joanna Lipska. Kiedy jej ojciec odszedł z tego świata pozostawiając dzieci zdane na własne siły, Joanna nie chcąc być ciężarem dla swego brata przyjęła propozycję kilku robotniczych rodzin, by zająć się ich dziećmi i nauczyć ich pisać i czytać oraz wpoić podstawy arytmetyki. Z zapałem podjęła pracę, choć zarobek był znikomy, gdyż rodzice częściej płacili jej pomocą w domu czy po prostu ludzką życzliwością niż pieniędzmi. Ku jej przerażeniu pewnego dnia dostała wezwanie do sądu jako winna utrzymywania szkoły bez zezwolenia władz. Karą była grzywna lub pobyt w wiezieniu. Jednak brat zapożyczył się u lichwiarza i uratował honor siostry. Na tym niestety zakończyła się kariera Joanny jako nauczycielki, została jedynie najmłodsza dziewczynka z jej uczniów, która odejść nie chciała. Pozostałe zaś dzieci zostały pozbawione przez władze edukacji.

Kolejnym utworem Elizy Orzeszkowej jest „Dobra Pani”. Nowelka ta nie odbiega tematycznie od poprzedniej. Również ukazuje jak bardzo egoistyczni ludzie mogą skrzywdzić małe, naiwne dziecko. Bohaterką tego utworu jest tytułowa dobra pani Ewelina Krzycka oraz Helka, pięcioletnia zlękniona sierotka. Wydawać by się mogło, iż dziewczynka miała wielkie szczęście trafiając do domu pani Eweliny, która miała dużą potrzebę czynienia miłosierdzia. Niestety jak się później okazało wyłącznie z myślą o własnym zadowoleniu. Kiedy przyjmuje do swego domu Helkę, nie myśli o przyszłości dziecka, o trudach jej wychowania, o uczuciach dziewczynki. Chce po prostu zabić dręczącą ją nudę. Z żywym człowiekiem postępuje jak z lalką. Podobnie zachowywała się wobec panny Czernickiej. Dziewczynka wychowywana była na prawdziwą damę, ozdobę bogatego domu. Nie dane jej było jednak zbyt długo cieszyć się takim życiem. Niespodziewanie pani Krzycka zmienia swój stosunek do wychowanicy. Uważa, że Hela nie jest już taka śliczna i nie może służyć jako zabawka w salonie. Wyraźnie znudzona swoją opiekunką odsyła ją do ubogich krewnych. Dziewczynka została potraktowana jak każda inna zabawka „dobrej pani”. Skrzywdzona nie potrafi odnaleźć się w prawdziwym świecie- przyzwyczajona do wygody i dostatku, nie może przywyknąć do warunków i sposobu życia rodziny obecnego opiekuna. Żyje wspomnieniami i ciągłą nadzieją o jakąkolwiek wiadomość od pani Krzyckiej. Nowela stanowi ostrzeżenie przed filantropijną(Filantropia – dorywcze, bezinteresowne niesienie pomocy potrzebującym, dobroczynność) pomocą. Eliza Orzeszkowa krytykuje osoby, które podążają tropem Eweliny.

Podsumowując moją pracę zadajmy sobie pytanie, dlaczego tak ukazywane jest dziecko w literaturze. Jest ono kimś wyjątkowym. Tkwią w nim nieskończone możliwości przyszłego życia. To, kim będzie, zależy od wielu czynników i nas samych: niestety, często niszczymy te kruche istoty, odbieramy im możliwości. Nowele okresu pozytywizmu ukazujące dzieci nie tylko wzruszały, ale również oddziaływały na ludzką psychikę i pouczały. Stanowią doskonałą dokumentację warunków w jakich żyły dzieci, ukazują, iż los dziecka wynika z niezrozumienia jego potrzeb, lęków, marzeń. Przedstawione teksty literackie zmuszają nas do refleksji, są oskarżeniem całego narodu, iż pozwala on na cierpienie jego małych obywateli. Pamiętajmy więc słowa Juwenalia, że „dziecku należy się największe poszanowanie”.