Zima to radość, zbliżających sie ferii, zimowego podmuchu wiatru i spadającego śniegu. Ale czy dla wszystkich zima to radość? Czy może jednak smutek z nadchodzącego zimna i wiecznego strachu jutra? Ja przekonałam się, że zima to nie zawsze szczęście. Zaczęło sie od tego, że wyszłam z moim psem Filusiem na spacer. Zanosiło sie na duże opady śniegu. Mielismy już wracać do domu, kiedy nagle Filuś zaczął dziwnie się zachowywać. Chodził od miejsca do miejsca, aż w końcu bez zastanowienia pobiegł w głąb lasu. Pobiegłam za nim lecz przez każdy szmer, każdy ruch ogarniał mnie coraz wiekszy strach. Szłam dalej i dalej, ale po Filusiu ani śladu. Nagle zauważyłam mojego psa z czymś czarnym, lecz z daleka nie mogłam zobaczyc co to jest. Podeszlam dalej i ujrzałam małego yorka. Byl cały czarny i miał tylko łatkę na oku i na ogonie, widac było mu z oczu, że jest bardzo przestraszony. Widać bylo, że przywiązany był smyczą tam juz okoła dwa dni. Wygłodzony, przestraszony, a zarazem szczęśliwy z tego, że to jego szansa na lepsze życie. Nie zastanawiajac sie zabralam małego yorka do domu. Nakarmilam, napoiłam i przykryłam kocem. Szybko...