Tak jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na tej ziemi. A wy czy jesteście czymś więcej?

Johann Wolfgang von Goethe, Cierpienia Młodego Wertera

Wędrówka od zawsze stanowiła nieodzowną część życia człowieka. Czy to

cielesna, czy to duchowa, była i jest wyrazem poszukiwań. Wędrowanie nie łączyło się tylko i wyłącznie z celem. Wędrówka uczyła, poszerzała ludzką świadomość, kształciła charakter człowieka. Mogła być wywołana nienasyceniem, chęcią poszukiwania czegoś lepszego, doskonalszego, mogła być też ucieczką lub jakąś misją – zwykle była związana z opuszczeniem dotychczas zajmowanego miejsca, z porzuceniem dotychczasowych dóbr, czy też, w przypadku wędrówki duchowej, zmiany dawnych przyzwyczajeń, dawnego sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości.Celem takiej wędrówki było coś lepszego, trudno osiągalnego, poszukiwanie jakiegoś sensu rzeczywistości.

Ja w swojej pracy chciałabym posłużyć się zarówno przykładami literackimi jak

i dziełem sztuki.

Z przykładem wędrówki spotykamy się w Biblii, w Księdze Wyjścia. Mojżesz, obdarowany przez Boga mocą czynienia cudów, miał przekonać lud Izraela, aby ten poszedł za nim. Była ona swego rodzaju pielgrzymką do wiecznego szczęścia.

Osiągnięcie celu nie byłoby możliwe bez czuwającego nad Izraelitami Boga, który daje się poznać jako dobry i sprawiedliwy, oraz przewodnika Mojżesza. Izraelici podążali za wizją lepszego świata,zdając się na łaskę Pana. Po pewnym czasie przestali jednak mu ufać, zaczęli zwracać się przeciwko niemu – ten

zaś okazał im wiele dowodów swej dobroci, stając się symbolem mądrości

i wyrozumiałości. Historia tej wędrówki to historia dążenia człowieka do pewnych

wartości, droga pełna wzlotów i upadków, kończąca się przymierzem z Bogiem. To

droga wyrzeczenia się mniejszego dobra w imię większego, ale trudniejszego do

osiągnięcia. Jest to podróż ku zbawieniu.

W Boskiej Komedii Dantego główny bohater podróżuje po trzech

królestwach zaświatów. W poemacie tym, droga do Boga, do moralnego oczyszczenia,wiedzie przez miłość, dobro i mądrość. Dante dowiaduje się między innymi, że miłość Boga jest tak wielka, że przebacza on nawet grzesznikom, o ile ci wykażą skruchę i pokorę. Sam zresztą zauważa swoje błędy, uczy się rozpoznawać dobro i zło,wyzbywa się wad i osiąga swój cel – szczęście i pokój. Dzieje się tak dzięki zetknięciu z umarłymi, którzy wiedzą więcej i znają ukryty sens świata. Jest to wędrówka, w czasie której człowiek się uczy i dorasta. Wędrówka w dziele Dantego może być odczytywana jako symboliczne przechodzenie kolejnych etapów życia, niezbędnych do poznania wszystkich "poziomów" egzystencji ludzkiej. Poznanie piekła, czyśćca i nieba pozwala na ogarnięcie istoty człowieczeństwa. Jest też ta podróż sposobem dotarcia do Boga,do ideału.

Cierpienia Młodego Wertera pokazują nam jaki sens moze mieć wędrówka, jakim może być sprawdzianem życiowym,jak może decydować o człowieku, popychać go do odnajdywania swojej wartości i poszukiwania wyższych ideałów.

Werter okresla siebie mianem "wędrowca na ziemi".Werter to postać o skomplikowanej i bogatej osobowości. Nadmierna wrażliwość ostatecznie gubi go, sprawiając, że wszelkie doznania są dla niego silniejsze niż w rzeczywistości.Jego całe życie to wędrówka w poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi.Wyobcowany i niezrozumiany przez otoczenie,wszędzie czuje się źle i obco.Dla niego każdy człowiek jest tylko pielgrzymem na Ziemi,który dąży do osiągnięcia spokoju i odnalezienia prawdziwego domu w życiu wiecznym.

Podróże Wokulskiego w "Lalce" B.Prusa,to nie tylko przemieszczanie się fizyczne w czasie i przestrzeni, to także, a może przede wszystkim, wędrówki w głąb siebie, odkrywanie nowych celów, wyprawy po wiedzę, lecz także ucieczka i niepowodzenia życia uczuciowego. Każdą taką wyprawę rodziły inne przyczyny. I każda z nich przynosiła bohaterowi powieści nowe doświadczenia lub – paradoksalnie – wskazywała, że tylko powrót ma sens, a nie tułanie się po świecie, np. dla zdobycia pieniędzy bądź mniejszej lub większej chwały. Każda z wypraw Wokulskiego, mniej lub bardziej wprost, przekonuje, że tylko one mogły go wyzwolić i odrodzić. Jak się tym razem rzecz zakończy, jaki będzie bohater powieści, gdy podniesie się z kolejnego upadku, nie wiemy. Prus pozwala nam, czytelnikom, dopisać finał, nie dając swej powieści jednoznacznego rozstrzygnięcia. Podróże Wokulskiego to okresy wewnętrznego rozdarcia, etapy walki pozytywisty z romantykiem, społecznika z indywidualnością. To jednocześnie trudne i ważne chwile rozwoju jego osobowości. Były wśród nich wyprawy dalekie i bliskie, fizyczne i duchowe, ale każda z nich coś ze sobą niosła, bez względu na to, czy rozpoczynała się z nadzieję, czy w odruchu rozpaczy. Jakie by one nie były, niosły ze sobą i ból, i poniżenie, i nadzieję, i radość. Te, odbyte w obce strony, dały mu też wiedzę i majątek. Skłonna jestem wręcz stwierdzić, że wszystko, co o Wokulskim wiemy, da się określić na podstawie jego wypraw. A może po prostu, parafrazując słowa W. Szymborskiej, tyle wiemy o nim, na ile sprawdziły go podróże.

Również Słowo Boże wciela się w wędrowca – stąd też podróże misyjne

i ewangelizacja. Niesienie Dobrej Nowiny....

Kto chce naprawdę odnaleźć samego siebie, musi nauczyć się obcowania z samym sobą-tak żył i taką wędrówkę życiową podjął Jan Paweł II. To On pokazał nam prawdziwy sens życia. Zachwycił cały świat - nie na chwilę, nie na kilka lat. Ten zachwyt trwa niezmiennie do dzisiaj.I tak zapewne będzie w przyszłości Jestem przekonana jak i większość naszych rodaków, że wiemy dokąd podążał przez całe swoje życie Jan Paweł II - Ku świętości! Jego życie było tego niezbitym dowodem i świadectwem. Papież Jan Paweł II był wiarygodnym świadkiem Chrystusa i dawał o nim niepodważalne świadectwo. Było to najpierw świadectwo życia. Świadectwo zwykłej ludzkiej codzienności, pełnej licznych obowiązków,podróży w której urzeczywistniała się praca pasterska, a zwłaszcza głoszenie słowa Bożego na całym świecie wypowiadane mocnym, pewnym i pełnym mocy głosem.Ten szczególny głos stopniowo słabł i zanikał, był wypowiadany z trudem i bólem, aż w końcu zamilkł. U schyłku swojego życia Jan Paweł II dał nam prawdziwe świadectwo życia i umierania. Ten moment wędrówki do życia wiecznego chciał Jan Paweł II przeżyć bardzo świadomie. I chyba tak go przeżył. Mowił, że jest szczęśliwy i prosił, by otaczający go byli także szczęśliwi, bo on przemierza drogę do Ojca, któremu wiernie przez tyle lat służył i z którym łączyła go głęboka i prawdziwa miłość . Bo śmierć nie jest końcem, lecz początkiem naszej wędrówki, na którą trzeba się przygotować, jak do wyprawy w wysokie góry.

Wędrówka uczyła i wpływała na światopogląd człowieka.Była symbolem życia i śmierci. Czasami nęciła wizją ziemi obiecanej, czasem była konsekwencją opuszczenia tej ziemi. Wędrowano do ojczyzny,do Boga, do osiągnięcia ideału. Wędrówka ma za zadanie każdego z nas doprowadzić do odnalezienia sensu własnego życia, do odnalezienia poszukiwanej prawdy. Motyw drogi pozwala dostrzec i wyrazić wiele treści w znaczeniu zarówno fizycznym, jak i duchowym. „Droga” ponadto, stwarza okazje do napełniania swego bagażu doświadczeń, które w efekcie składają się na biografię bohatera i świadczą o jego tożsamości. Wędrowanie kształtuje człowieka bądź też stwarza możliwości ujawnienia danych nam przez naturę cech. Wyruszając w drogę, uwalniamy się od różnego rodzaju związków z ludźmi i od zniewolenia poprzez posiadanie rzeczy.Decydujemy się na nowe perspektywy, na penetrowanie własnej osobowości, na dążenie do piękniejszych celów.W mojej pracy starałam się pokazać jak wiele znaczeń może mieć pojęcie „drogi” i „wędrówki”. Wykazałam, że podróż może być źródłem wiedzy i bogatych doświadczeń wewnętrznych, zarówno tych estetycznych jak i intelektualnych. Pokazałam również jak droga i podróżowanie, zmaganie się z przeszkodami, wpływa jego wewnętrzną metamorfozę.Wędrówka nie musi koniecznie oznaczać przemieszczania się, ale może być ukazaniem wnętrza człowieka. Wędrowanie to w końcu, w swym najdoskonalszym wymiarze, próba zaspokojenia potrzeb i braków, takich jak brak miłości, piękna a nawet prawdy.