Film „Syzyfowe prace” wraz z klasą obejrzałam na lekcji języka polskiego. Przed projekcją, jak wiele innych uczniów myślałam „znowu nudny film…”, jednak pomyliłam się. Przygody bohaterów opisane przez Stefana Żeromskiego były niezmiernie ciekawe, ale też i w niektórych momentach zabawne. Moim zdaniem wybór tego tytułu do kanonu lektur był świetnym wyborem; oglądając film, czy czytając książkę możemy być świadkami rusyfikacji młodzieży polskiej, życia za dawnych czasów. Ja osobiście z chęcią sięgnęłam po tę lekturę,...